Reklama

Duże dziury i uniki powiatowej władzy

Radny, Andrzej Siwek, dziury, sesja, drogi powiatowe
     Duże dziury i uniki powiatowej władzy
    Na sesję do Jezior Wielkich, gdzie rozmawiano o drogach powiatowych, nie dotarli: ani dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych Piotr Ficer (usprawiedliwiał się), ani nikt z jego pracowników, unik zrobili także starosta Tomasz Barczak i jego zastępca Tadeusz Szymański.

     Radni jeziorańscy mieli dyskutować na sesji 29 kwietnia o fatalnym stanie dróg powiatowych na terenie ich gminy. Jednak pomimo zaproszenia, ani dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych Piotr Ficer, ani żaden z jego pracowników, a także starosta Tomasz Barczak, który jest zwierzchnikiem dyrektora Ficera, nie przybyli na poniedziałkową sesję.
W obradach uczestniczył jedynie radny powiatowy Andrzej Siwek z Wójcina. Przewodniczący Rady Gminy Jarosław Graczyk stwierdził, że jest problem, gdyż nie ma na sali kompetentnej osoby w sprawie dróg.
     - Jedyny przedstawiciel powiatu, to jest pan radny Andrzej Siwek i pan zapewne dużo nam nie powie na temat dróg powiatowych - domyślał się radny Graczyk. Andrzej Siwek jedyne, co miał do powiedzenia to, to że drogi są naprawiane w miarę możliwości.
     - Mają być wyłaniane przetargi i kolejno będą robione. Na razie jak to się mówi, drogi są łatane, ale będą zrobione. Firmy się wyłoniły i pracują - poinformował radny Siwek.      Jednak na temat poważnych, konkretnych remontów dróg powiatowych na terenie gminy, o które pytał radny Graczyk, Andrzej Siwek powiedział jedynie, że są opracowywane dokumentacje na drogi. - Na razie tylko dokumentacje opracowują. Na drogę ze Strzelna w kierunku Wójcina i drogę z Siemionek w kierunku Krzywego Kolana - mówił radny Siwek. Jarosława Graczyka interesowało, czy powiat ma w ogóle pieniądze na opracowanie dokumentacji.
     - Pieniądze prawdopodobnie są, a inaczej się nie wypowiadam, bo nie wiem - dodał Andrzej Siwek.
     Zdaniem Jarosława Graczyka, nikt z Zarządu Dróg Powiatowych, ani ze Starostwa Powiatowego nie przybył na sesję do Jezior Wielkich po przeczytaniu artykułu w Pałukach, który ukazał się w dzień sesji 29 kwietnia Starosta Barczak utajnił plan naprawy dróg oraz wcześniejszego artykułu z 25 kwietnia Głośno mówią o dziurawych drogach powiatowych, w którym opisaliśmy, że najbardziej bulwersuje mieszkańców i radnych z terenu gminy Jeziora Wielkie stan nawierzchni nieremontowanych od wielu lat odcinków dróg: między Nożyczynem a Jeziorami Wielkimi; między Włostowem a Krzywym Kolanem oraz w kierunku Wójcina od strony Strzelna.
     - Wiecie państwo „Pałuki” napisały artykuł i zrobiły swoje. Przedstawicieli Zarządu Dróg Powiatowych nie ma, bo zapewne zorientowali się, że tutaj może być trochę niewesoło na tej naszej sesji. Jesteśmy gdzieś tam na uboczu, więc być może nas traktują z góry - komentował radny Graczyk.
     Pytał także radnego o harmonogram naprawy dróg powiatowych. - Ja słyszałem, że jest jakiś harmonogram opracowany na lata, jeśli chodzi o drogi powiatowe. To jest prawda? - pytał radny Graczyk.
     Andrzej Siwek potwierdził, że harmonogram taki istnieje, ale nic na ten temat nie jest w stanie bliżej powiedzieć.
     - Rozumiem, że to na razie leży w sejfie u pana starosty. Tajne przez poufne - skomentował Graczyk. Po czym dodał, że wszystkim radnym i mieszkańcom jest bardzo przykro, że nikt z powiatu na sesje nie przybył. - Polecamy się panu dyrektorowi łaskawej pamięci. Na następną sesję może pofatyguje się i nam wyjaśni pewne rzeczy - dodał radny Graczyk.
     Dyrektora Ficera usprawiedliwiał wójt Zbysław Woźniakowski: - Po prostu pan Ficer musiał jechać na badania. Początkowo mówił, że kogoś przyśle, ale później stwierdził, że nie i on chce sam przyjechać i na następną sesję przyjedzie. Kazał przeprosić i usprawiedliwić.
     Sołtys Nowej Wsi Wacław Jendrzejczak miał pretensje do władz gminy, że droga przez Nową Wieś jest w tak tragicznym stanie. Tłumaczył, że ich wieś z każdej strony ma drogę powiatową i żadną nie można swobodnie przejechać, ani w kierunku Strzelna, ani Przyjezierza, czy też do drogi krajowej nr 25. Miał pretensje, że powiat naprawiając drogę przez wieś zalepił tylko część dziur, a wiele z nich zostało nietkniętych.
     - Od 3:00 rano jeżdżą ciężarówki od Wilczyna przez wieś po tych dziurach. Domy drżą, okna w domach drżą i na to nie ma pieniędzy. I wy też na to nie macie wpływu. Róbcie coś - krzyczał z pretensjami sołtys Jendrzejczak.
     Jarosław Graczyk tłumaczył sołtysowi, że gmina nic nie poradzi na stan dróg powiatowych, a taka właśnie biegnie przez Nową Wieś.
     - Pan musi zrozumieć, że jak ktoś nie chce przyjechać, to nie przyjechał po prostu. Ja z usprawiedliwienia pana Ficera rozumiem, że miał wyjazd, ale to nie jest spółka jednoosobowa i tam są jacyś pracownicy, którzy mogą przyjechać i nam parę rzeczy wyjaśnić - tłumaczył Jarosław Graczyk.
     Wójt zapewniał sołtysa Jendrzejczaka, że rozmawiał z dyrektorem Ficerem na temat drogi przez Nową Wieś.
     -  Panie Wacku kochany, naprawiono tylko te duże dziury, żeby koła nie urwać. Oni na te drogi wejdą ponownie i zrobią również te małe dziury. To jest zrobione zachowawczo i jest użyty inny tani materiał, żeby te głębsze dziury uzupełnić. Będą te dziury jeszcze raz robione - tłumaczył Zbysław Woźniakowski.

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1108 (19/2013)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości