Reklama

Dwa dni trwała okupacja

Wizytator Radosław Trepiński wyjaśnił rodzicom, że Kurator Oświaty nie zgadza się na likwidację szkoły w Siedlimowie

        fot. Sławomir Gacek

Siedlimowo: 19 i 20 lutego, dzieci w domu, rodzice w szkole
    Dwa dni trwała okupacja
   Stanowcze stanowisko wójta sprawiło, że rodzice zaostrzyli formę protestu i przestali posyłać dzieci do szkoły. Rodzice przerwali okupację, gdy poznali stanowisko kuratora, że nie wyrazi zgody na likwidację szkoły.

    CZWARTEK - SPALI W SZKOLE
   W czwartek 19 lutego - zgodnie z ostrzeżeniem - rodzice dzieci uczęszczających do szkoły w Siedlimowie zaostrzyli formę protestu i zaczęli okupować placówkę. Protest miał charakter całodobowy. Rodzice przybyli do szkoły z samego rana i przebywali w budynku przez cały dzień. Zdesperowani rodzice nie opuścili szkoły także w nocy. Grupa 5 osób pozostała w placówce przez całą noc. Rodzicom towarzyszyła dyrektor Melania Kranc i jeden z pracowników.
   PIĄTEK - WIZYTATOR PRZYWIÓZŁ DOBRĄ NOWINĘ
   Również, w piątek 20 lutego w szkole nie pojawiły się dzieci. Do szkoły przybyli rodzice, aby nadal prowadzić okupację szkoły. Atmosfera jednak wyglądała na mniej napiętą, ponieważ już w godzinach popołudniowych 19 lutego wiadomo było - choć nieoficjalnie - że kujawsko-pomorski kurator oświaty wyrazi negatywną opinie w kwestii zamknięcia szkoły.

Wizytator Kuratorium Radosław Trepiński z dyrektor szkoły Melanią Kranc

Reklama

         fot. Sławomir Gacek

    Piątek miał przynieść potwierdzenie stanowiska kuratora. Na 10:00 rano zapowiedzieli swoje przybycie Radosław Trepiński i kurator Wiesława Tomasiak-Wyszyńska. Jako pierwszy do szkoły przybył wizytator Trepiński i udał się po kilku minutach na spotkanie z rodzicami, którzy z niecierpliwością oczekiwali na korzystne dla siebie informacje. Radosław Trepiński nie zawiódł oczekiwań rodziców i potwierdził to, co do czasu jego pojawienia się w szkole, miało charakter nieoficjalny. Stwierdził, że po rozmowach z kuratorem otrzymał potwierdzenie, że w przypadku podjęcia przez Radę Gminy Jezior Wielkich uchwały o zamiarze likwidacji szkoły, kurator wyda negatywną opinię w tej sprawie i nie wyrazi zgody na likwidację siedlimowskiej placówki. Na sali rozległy się brawa. Wizytator poinformował, że podczas jego rozmów z Wiesławą Tomasiak-Wyszyńską, padło pytanie o przyczyny tak drastycznego zaostrzenia protestu. Radosław Trepiński wyjaśnił, że powodem tak ostrej formy protestu było nieprzejednane stanowisko wójta i postawienie rodziców w sytuacji bez wyjścia. Takie same wyjaśnienia trafiły z kuratorium do wojewody kujawsko-pomorskiego, który także jest interesuje się tym, co dzieje się w Siedlimowie.
    Jednocześnie wizytator zwrócił się do rodziców, aby w tej sytuacji zaprzestali protestu i posłali od poniedziałku dzieci do szkoły, ponieważ kontynuowanie protestu nie służy dzieciom. Zebrani w sali rodzice, stwierdzili, że w takiej sytuacji nie widzą przeszkód, aby przerwać protest. Radosław Trepiński podczas rozmów zaznaczył, że kurator zajmie oficjalne stanowisko po 25 lutym, gdy Rada Gminy podejmie uchwałę o zamiarze likwidacji szkoły.
   WÓJT MÓWIŁ O DYMISJI "PAŁUKOM" I WIZYTATOROWI
   Podczas zebrania Radosław Trepiński poinformował, że spotkał się z wójtem Zbigniewem Wróblewskim i usłyszał od niego, że w przypadku braku zgody na likwidację szkoły ze strony kuratorium poda się on do dymisji. Radosław Trepiński powiedział rodzicom i nauczycielom, że rozmowa na temat ewentualnej dymisji, miała mieć charakter nieoficjalny, jednak po tym, jak informacja o groźbie dymisji pojawiła się w prasie (pisaliśmy o tym w "Pałukach"), wizytator, nie widzi już konieczności, aby zachować ją wyłącznie dla siebie.
Radosław Trepiński poinformował, że propozycja utworzenia szkoły społecznej jest już spóźniona w czasie, ponieważ termin składania dokumentów już minął. Podczas spotkania rodzice zadawali pytania na temat finansowania szkolnictwa, kwestii dowozów dzieci do szkół czy też wysokości subwencji.
    Zebrani pytali także, jakie możliwości prawne ma wójt w przypadku, gdyby nie doszło do podjęcia uchwały o likwidacji szkoły. Radosław Trepiński wyjaśnił, że prawo przewiduje możliwość zaskarżenia uchwały. W tym przypadku Zbigniew Wróblewski, może zażądać od radnych, by wskazali z jakich źródeł mają zostać pokryte ponadprogramowe wydatki na oświatę.
    Kiedy w Szkole Podstawowej w Siedlimowie rodzice prowadzili dyskusję z Radosławem Trepińskim, w Jeziorach Wielkich Wiesława Tomasiak-Wyszyńska informowała wójta o swoim stanowisku.
   PIĄTEK - KURATOR W SIEDLIMOWIE
   W rozmowie telefonicznej dyrektor Melania Kranc poinformowała "Pałuki", że zgodnie z obietnicą, kurator zakończeniu rozmów z wójtem przybyła do szkoły i osobiście poinformowała rodziców o swoim stanowisku.
   PONIEDZIAŁEK - DZIECI W SZKOLE
   Dyrektor poinformowała, że rodzice zakończyli protest i dzieci wróciły w poniedziałek (23 lutego) do szkoły.
    We wtorek w godzinach popołudniowych rozmawialiśmy telefonicznie z Wiesławą Tomasiak-Wyszyńską. Pytaliśmy o jej stanowisko w kwestii likwidacji szkoły w Siedlimowie. Kurator potwierdziła, że w przypadku podjęcia uchwały o zamiarze likwidacji szkoły, nie wyrazi na to zgody i taką informacje przekazała wójtowi i rodzicom. Zastrzegła jednocześnie, że rozumie stanowisko Zbigniewa Wróblewskiego, który budując szkołę w Wójcinie, myśli przede wszystkim o zapewnieniu jak najlepszych warunków nauczania. Zdaniem Wiesławy Wyszyńskiej, jest jeszcze czas na negocjacje i przekonanie rodziców, aby posłali dzieci do Wójcina, ponieważ budowana tam szkoła, zapewni bardzo dobre warunki nauczania na miarę XXI wieku. Kurator wyraziła nadzieję, że wójtowi uda się przekonać rodziców i wyrażą oni zgodę na likwidację szkoły i poślą dzieci do Wójcina.
    Wiesława Tomasiak-Wyszyńska powtórzyla, że pomimo, iż zależy jej na tym, aby dzieci z Siedlimowa uczyły się w Wójcinie, gdzie znajdą się jej zdaniem - doskonałe warunki edukacji - to jednak nie wyrazi zgody na likwidację siedlimowskiej placówki. Zapytaliśmy czy wyrażony przez kuratora sprzeciw ma charakter wiążący. Nasza rozmówczyni powiedział, że jej opinia ma charakter obligatoryjny dla Rady. Radni będą mogli podjąć decyzję o likwidacji szkoły, jednak uchwała taka będzie mogła być uchylona przez nadzór prawny wojewody kujawsko-pomorskiego.

Reklama

Sławomir Gacek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 628 (9/2004)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości