Policja odstąpiła od skierowania sprawy do sądu, gdyż Grzegorz Kamiński choć przebywał pijany w pracy, był jednak na urlopie. Wysłał go w tym dniu do siedziby ZAZ-u burmistrz Ewaryst Matczak. Ale za to, że dyrektor był pijany, burmistrz udzielił mu upomnienia z wpisem do akt.
Grzegorz Kamiński już raz miał problem z alkoholem i stracił w 2012 r. pracę dyrektora w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Mogilnie fot. Magdalena Lachowicz Dowiedzieliśmy się o sytuacji, jaka miała miejsce 10 lutego na terenie Zakładu Aktywności Zawodowej w Przyjezierzu. Około 19:30 do dyrektora Grzegorza Kamińskiego zostali wezwani policjanci z komisariatu w Strzelnie na podstawie anonimowego zgłoszenia. Jak mówi oficer prasowy KPP w Mogilnie mł. asp. Tomasz Bartecki, zgłoszenie dotyczyło podejmowania czynności zawodowych w stanie po użyciu alkoholu przez dyrektora ZAZ-u. Funkcjonariusze zbadali trzeźwość dyrektora. Z naszych informacji wynika, że miał około 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Zaraz po badaniu Grzegorz Kamiński oświadczył zaskoczonym policjantom, że tak naprawdę to przebywa on aktualnie na urlopie. Stróże prawa podjęli czynności wyjaśniające pod kątem art. 70 par. 2 KW tj. podejmowanie czynności zawodowych w stanie po użyciu alkoholu.
- Zakończyły się one jednak odstąpieniem od skierowania wniosku o ukaranie do sądu z uwagi na fakt, iż z materiałów przesłanych przez Urząd Miejski w Strzelnie jednoznacznie wynikało, że Grzegorz K. przebywał w tym czasie na urlopie - mówi mł. asp. Tomasz Bartecki.
Niemniej jednak dyrektor nawet w czasie urlopu nie miał prawa przebywać na terenie zakładu i to na dodatek pod wpływem alkoholu. Powiadomiony o zaistniałej sytuacji burmistrz Ewaryst Matczak, który jest pracodawcą dla dyrektora Kamińskiego, udzielił mu upomnienia z wpisem do akt.
Sprawę dyrektora Kamińskiego poruszył podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Strzelnie 30 marca radny Ryszard Chudziński. - Jak wygląda sprawa pana dyrektora w ZAZ? Ludzie mi się wypytują. Po ostatniej interwencji policji i stwierdzeniu, że pan dyrektor był pod wpływem alkoholu. Jak to się ma do sytuacji, kiedy pracownicy dzwonią i proszą policję o interwencję? Jak to się ma do wyciągnięcia konsekwencji oraz jak się to ma do działania całego ZAZ? Powiedzmy, jak pracownik byłby pod wpływem alkoholu, co wówczas pan dyrektor by zrobił? Ten pan zarządza naszymi pieniędzmi, naszą dotacją z PFRON-u. Moim zdaniem dyrektor pod żadnym pozorem nie powinien przebywać na terenie zakładu pod wpływem alkoholu - mówił radny Chudziński.
Burmistrz Ewaryst Matczak potwierdził, że było takie zdarzenie. - Pan dyrektor w tym okresie przebywał na urlopie. Był tam na sprawdzeniu pewnych rzeczy, o które go prosiłem. Został ukarany upomnieniem. Pracownicy muszą przebywać w stanie trzeźwym. Pan dyrektor może przebywać podczas urlopu na terenie zakładu, ale musi być trzeźwy. Pan dyrektor ma czas pracy nienormowany. Upomnienie będzie wpisane do akt - odpowiedział burmistrz Matczak.
Radny Chudziński nie do końca był zadowolony z odpowiedzi burmistrza. - Wypowiedź pana burmistrza jest dla mnie dziwna. Czy my tego pana wieźliśmy własnym samochodem? Skoro pracownicy zadzwonili, to nie bez podstawy. Jak dla mnie, jeżeli ktoś jest na urlopie nie ma prawa w ogóle przebywać w zakładzie, nawet gdyby nie wiadomo co się stało - mówił radny Chudziński. Burmistrz tych słów już nie skomentował.
O słabości dyrektora Kamińskiego do alkoholu może świadczyć fakt, że pięć lat temu Grzegorz Kamiński został skazany po tym, jak został zatrzymany 8 lipca 2012 roku o 15:20 w Strzelnie, gdy prowadził bmw w stanie nietrzeźwości. Dmuchanie w alkomat wskazało wówczas dużą zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, nieco ponad 2 promile. Na miejscu zatrzymano mu wówczas prawo jazdy. Po tym incydencie i wyroku pożegnał się ze stanowiskiem podlegającego pod Starostwo Powiatowe dyrektora Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Mogilnie, funkcją ławnika Sądu Rejonowego oraz sam zrezygnował z pracy w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym w Strzelnie, gdzie pracował jako wychowawca.
Na stanowisko dyrektora ZAZ przyjęty został przez burmistrza Strzelna Ewarysta Matczaka, który tłumaczył, że minął już okres kary i wyrok nowy dyrektor ma zatarty.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1312 (14/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze