Jest gotowy projekt uchwały Rady Miejskiej w Mogilnie, przygotowany przez burmistrza Jacka Kraśnego, który zakłada zwrot dla Gminy Żydowskiej nieruchomości zabudowanej wraz z lokatorami przy ul. Sądowej 10. Mieszkańcy, z którymi rozmawialiśmy nic o tym nie wiedzą, nikt z nimi nie rozmawiał i nic nie konsultował. Burmistrz usiłował wprowadzić projekt uchwały na sesję 22 grudnia. Wobec protestów radnych (przyczyny formalne) wycofał się z tej propozycji. Sprawa przekazania działki Gminie Żydowskiej trafi na sesję prawdopodobnie w styczniu 2005 roku.
Zdjęcie przedstawia dzisiejszy widok na działkę przy ul. Sądowej 10 w Mogilnie, gdzie do września 1939 roku znajdowała się żydowska synagoga. Dziś po synagodze nie ma już śladu, została przez Niemców zburzona, a Żydzi wymordowani we wrześniu 1939 roku. Dziś tą właśnie działkę, gdzie mieszkają 4 rodziny, burmistrz Jacek Kraśny chce oddać Gminie Żydowskiej razem z lokatorami. W tle widać hotel "Polonia", który należy już do członka Gminy Żydowskiej Adama Brzuszkiewicza z Ciechocinka. Według zapewnień burmistrza, działkę od Gminy Żydowskiej odkupi Adam Brzuszkiewicz i w hotelu "Polonia" da tym 4 rodzinom mieszkania czynszowe. Natomiast od strony ul. Sądowej wyburzy budynki i planuje wykonać dojazd do hotelu. Może to być jednak utrudnione, gdyż działkę przy ulicy Sądowej 10 oddzielają od hotelu "Polonia" dwa budynki, które należą do prywatnych właścicieli. Jeden z nich, stary spichlerz, jest obiektem zabytkowym. Jak widać na zdjęciu działki łączy w tej chwili tylko półtora metrowy prześwit. fot. Marek Holak
5 LAT TEMU
31 stycznia 1999 roku Gmina Wyznaniowa Żydowska w Trójmieście z siedzibą w Gdańsku zwróciła się pismem do ówczesnego burmistrza Mogilna Stanisława Łaganowskiego o wszczęcie postępowania regulacyjnego przed Komisją Regulacyjną do Spraw Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Warszawie i przyznanie Gminie Żydowskiej z Gdańska nieruchomości zamiennej, za nieruchomość położoną w Mogilnie przy ul. Sądowej 10. W tej chwili nieruchomość przy ul. Sądowej 10 jest własnością gminy Mogilno, jednak przed wojną była to własność żydowska, mieściła się tam synagoga.
PRAWNE REGULACJE
Od strony prawnej reguluje to ustawa z 20 lutego 1997 roku "O stosunku państwa do gmin wyznaniowych żydowskich w Rzeczypospolitej Polskiej". W myśl przepisów ustawy, Gminy Żydowskie mogą starać się o zwrot nieruchomości w przypadku, gdy w dniu rozpoczęcia II wojny światowej 1 września 1939 r. dana nieruchomość była majątkiem żydowskim. W takim przypadku zwrot majątku może odbywać się w trojaki sposób. Albo jest to zwrot konkretnej nieruchomości lub jej części, przyznanie odpowiedniej nieruchomości zamiennej lub przyznanie odszkodowania finansowego.
PRZY SĄDOWEJ BYŁA SYNAGOGA
O tym, że przy ul. Sądowej w Mogilnie 1 września 1939 r. była synagoga świadczą zapisy w księdze wieczystej. Świadczy też zachowana w mogileńskim ratuszu matrykuła. Działkę w tym miejscu nabyła 11 marca 1854 r. Izraelicka Korporacja w Mogilnie od małżeństwa Karola i Karoliny Ebert za 500 talarów. Była to działka o powierzchni 0,043 ha. Od tego czasu do 1 września 1939 r. była to własność żydowska. Po wejściu Niemców do Mogilna 11 września 1939 r. hitlerowcy rozprawili się ze społecznością żydowską. Jak pisze prof. Czesław Łuczak w "Studiach z Dziejów Ziemi Mogileńskiej", wszyscy Żydzi zostali spędzeni do synagogi. Hitlerowcy wrzucili do jej środka przez okna granaty. Kto przeżył, był dobijany strzałami w głowę z rewolweru. Potem synagoga została zniszczona.
Po II wojnie światowej działka znalazła się już w polskich rękach i taka sytuacja jest do dnia dzisiejszego. Działka jest zamieszkana w tej chwili przez 4 rodziny.
CHCIELI NIERUCHOMOŚĆ ZAMIENNĄ
Przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Gdańsku Jakub Szadaj zwracając się do burmistrza Mogilna Stanisława Łaganowskiego o uregulowanie sprawy majątku żydowskiego, zdawał sobie sprawę z tego, że nieruchomość przy ul. Sądowej 10 jest zamieszkała i trudno by w takiej sytuacji przejmowała ją Gmina Żydowska, gdyż pisał: - "Uwzględniając fakt, że działka nr 591 jest zabudowana (teren mieszkalny), stwierdzić należy, iż brak jest możliwości przeniesienia własności tej nieruchomości na rzecz wnioskodawcy. Z tych też względów wnosimy o przyznanie odpowiedniej nieruchomości zamiennej".
Stanisław Łaganowski nigdy nie podjął konkretnych rozmów z Gminą Żydowską.
NEGOCJACJE W GŁĘBOKIEJ TAJEMNICY
Stało się to dopiero za kadencji obecnego burmistrza Jacka Kraśnego. Negocjacje z Gminą Żydowską, choć trwały od dłuższego czasu owiane były zawsze głęboką tajemnicą, gdyż burmistrz Kraśny zdając na każdej sesji sprawozdanie z tego co robił w okresie międzysesyjnym, nigdy nie powiedział radnym Rady Miejskiej w Mogilnie, że prowadzi jakiekolwiek rozmowy z Gminą Żydowską na temat zwrotu majątku.
POJAWIŁ SIĘ PROJEKT UCHWAŁY
Tymczasem niespodziewanie na obradach połączonych komisji oświaty, kultury oraz komisji zdrowia we wtorek 14 grudnia pojawił się projekt uchwały (nie ma go w programie sesji 22 grudnia), który mówił o tym, że Rada Miejska wyraża zgodę na zawarcie ugody w postępowaniu regulacyjnym przed Komisją Regulacyjną do spraw Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Warszawie.
Naczelnik Mirosław Leszczyński zaproponował, by projekt uchwały wszedł pod obrady Rady Miejskiej, jeszcze na sesję 22 grudnia tego roku. Zdecydowanie sprzeciwił się temu przewodniczący Rady Jan Bartecki, uznając, że w procedurze zgłaszania uchwały nie zostały zachowane terminy, dlatego projekt uchwały powinien poczekać do przyszłorocznej sesji styczniowej. Pomimo, że radni z komisji oświaty nie podjęli decyzji, czy wejdzie to do porządku obrad czy nie (bo nie było kworum radnych), między radnymi rozgorzała dyskusja na temat przekazania majątku Gminie Żydowskiej.
Burmistrz Jacek Kraśny uważa, że tak należy postąpić z działką przy ul. Sądowej 10, gdyż "komunalka" i tak nie ma pieniędzy na remonty a przy okazji zostanie, jak to określił: - "Załatwiony problem żydowski w Mogilnie". fot. Marek Holak
ODDAĆ DZIAŁKĘ Z MIESZKAŃCAMI
Jak się okazuje burmistrz Jacek Kraśny chce, by Gminie Żydowskiej zwrócić zabudowaną działkę przy ul. Sądowej 10 razem z mieszkańcami, pomimo, że Jakub Szadaj w 1999 r. zdecydowanie takie rozwiązanie wykluczał.
Co takiego się stało, że teraz Gmina Żydowska chętnie zgadza się na takie rozwiązanie?
WYBURZYĆ BUDYNKI I ZROBIĆ DOJAZD
Jak ustaliły "Pałuki", negocjacje z gminą Mogilno, w imieniu Gminy Żydowskiej prowadziła pełnomocnik Alicja Kobus, która jest wiceprzewodniczącą Rady Miejskiej w Murowanej Goślinie. Gmina Żydowska zainteresowała się zwrotem działki przy ul. Sądowej (nawet z mieszkańcami), gdy zorientowano się, że działka ta przylega tylną częścią do działki, na której znajduje się hotel "Polonia". Od kilku lat właścicielem hotelu "Polonia" jest Adam Brzuszkiewicz z Ciechocinka, który także jest członkiem Gminy Żydowskiej. Ustalenia są takie, że gdy Rada Miejska w Mogilnie odda Gminie Żydowskiej działkę przy ul. Sądowej, to Gmina Żydowska sprzeda lub odda ją potem Adamowi Brzuszkiewiczowi i w ten sposób stanie się on właścicielem działek między ul. Jagiełły a ul. Sądową. Jak się dowiedzieliśmy, przedsiębiorca z Ciechocinka zamierza wyburzyć budynki, jakie są przy ul. Sądowej 10 i zrobić tamtędy szeroki, wygodny dojazd na tyły hotelu. By jednak tak się stało, przedsiębiorca z Ciechocinka musi porozumieć się i wykupić nieruchomości od innych właścicieli, które będą stały w przyszłości na granicy jego działek.
Cztery rodziny, które decyzją Rady Miejskiej mogą znaleźć nowego właściciela, czyli Gminę Żydowską, w końcu trafią do Adama Brzuszkiewicza, członka tej wspólnoty. Mają znaleźć nowe lokum w hotelu "Polonia", gdzie przedsiębiorca zamierza uruchomić mieszkania czynszowe.
Naczelnik Mirosław Leszczyński dwa razy usiłował wprowadzić do programu sesji projekt uchwały o przekazaniu działki Gminie Żydowskiej. Dwa razy bezskutecznie. fot. Marek Holak
WERSJA POTWIERDZONA NA SESJI
Burmistrz Kraśny potwierdził nasze informacje na komisjach. Mówił, że obecny właściciel hotelu "Polonia" chce odkupić tą działkę od Gminy Żydowskiej: - "Inaczej Gmina Żydowska nie zdecydowałaby się na przejęcie nieruchomości z lokatorami". Burmistrz Kraśny przekonywał, że to jest dobre rozwiązanie, bo komunalce i tak brakuje pieniędzy na remonty budynków na tej działce, a: - "My mamy załatwiony problem żydowski". Leszek Duszyński miał wątpliwości, czy dotychczasowi lokatorzy z ul. Sądowej 10 po prostu nie zostaną wyrzuceni na bruk. Burmistrz Kraśny mówił, że Adam Brzuszkiewicz jest tego samego pochodzenia, co członkowie Gminy Żydowskiej, której Mogilno oddaje działkę i ma jego zapewnienie ustne (nie ma tego jak sam przyznał na piśmie), że lokatorzy z Sądowej 10 dostaną mieszkania czynszowe w "Polonii". Jan Thiede dopytywał się, czy nowy właściciel "Polonii" będzie wynajmował mieszkania, czy budynek będzie przeznaczony na mieszkania czynszowe? Według Jacka Kraśnego, mieszkań czynszowych ma być około 20 i jeszcze raz zapewnił, że lokatorów z ul. Sądowej 10 na pewno nowy właściciel weźmie do "Polonii". - "Przecież on tam w hotelu "Polonia" nic w tej chwili nie robi" - dziwił się radny Duszyński.
Radna prawicy Genowefa Kąkol uważa, że po podjęciu decyzji o oddaniu działki Gminie Żydowskiej z lokatorami: - "Oni będą się czuli jak Żydzi".
Mirosław Leszczyński dodał, że Gmina Żydowska wystąpiła też o inne działki, ale tylko ta ma być przedmiotem ugody przed Komisją Regulacyjną.
- "Dlaczego tylko ta" - pytał Leszek Duszyński.
- "Dlatego, że są dokumenty, które potwierdzają, że ta działka była własnością Izraelickiej Korporacji" - mówi naczelnik Leszczyński.
- "Ja bym chciał to jak najszybciej rozwiązać" - twierdził Jacek Kraśny.
BURMISTRZ WYCOFUJE PROJEKT
Do sprawy radni wrócili na komisji wczorajszej, 15 grudnia. Radny Stanisław Grela jednoznacznie sprzeciwił się wprowadzeniu tej uchwały na sesję 22 grudnia, gdyż uznał, że nie miał czasu na dokładne zapoznanie się ze sprawą, która wydaje mu się bardzo ważna społecznie, o dużym ciężarze społecznym. Jego zdanie poparł Jan Bartecki. Przewodniczący komisji rewizyjnej Jacek Kończal zarządził głosowanie, w którym nikt nie poparł wprowadzenia projektu uchwały na komisję. 1 osoba była przeciwna temu, a reszta się wstrzymała od głosu. Podobnie komisja budżetowa nie poparła tej propozycji. 1 osoba była za, 1 przeciw a reszta wstrzymała się od głosu.
Wobec takiego wyniku głosowania burmistrz Jacek Kraśny wycofał projekt uchwały z komisji i powiedział, że wprowadzi go na styczniową sesję 2005 roku.
MIESZKAŃCY ŹLI I WŚCIEKLI
Na działce przy ul. Sądowej mieszkają 4 rodziny i to od reportera "Pałuk" dowiedzieli się, że jest szykowany projekt uchwały w ich sprawie. Od nas dowiedzieli się, że być może już niedługo ich nowym właścicielem będzie Gmina Żydowska, a później może członek tej gminy Brzuszkiewicz. Rozmawialiśmy między innymi z rodziną Czesława Marczewskiego. Byli zbulwersowani, że władza samorządowa tak postępuje z mieszkańcami gminy i na dodatek robi to za ich plecami. Żona Czesława Marczewskiego powiedziała, że niebawem otrzyma wózek inwalidzki i jak ktoś w ratuszu sobie to wyobraża, żeby ona mogła na piętro "Poloni" dostać się na wózku po schodach. Mieszkańcy są źli i wściekli. Nie wiedzą co w tej sytuacji zrobić i do kogo się udać. Narzekali też na radnych mogileńskich. - "Żaden z nich do nas nie przyjdzie, ale mają podejmować w naszej sprawie decyzję" - mówią.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 670 (51/2004)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze