Sobota, 28 września była ostatnim dniem Festiwalu im. Jerzego Waldorffa w Trzemesznie. W tym roku wszystkim wydarzeniom festiwalowym towarzyszyła zaczarowana kareta. Autorem motywu przewodniego tegorocznej edycji był artysta plastyk, Marceli Konieczny. Natomiast motywem muzycznym festiwalu były słowa piosenki Wandy Warskiej z 1979 roku "Zaproś nas do Trzemeszna", której pierwsze słowa brzmią: "Zaproś nas do Trzemeszna, zaproś nas do Rękawczyna. Pozwól wejść do karety po tęczowe lśnienia. Coś ją musi uratować od zapomnienia…" .
Finałowy dzień festiwalu rozpoczął się na ulicach Trzemeszna, gdzie pojawiła się kareta z powracającym do miasteczka Jerzym Waldorffem. W jego rolę wcielił się aktor Teatru Nowego w Poznaniu, Michał Grudziński. Godną oprawę tej inscenizacji (karetę) zapewniła Stajnia Michalik z Niewolna. Po przemierzeniu ulic Trzemeszna z aplauzem powitany został w swojej dawnej szkole. Następnie w auli Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych im. Michała Kosmowskiego w Trzemesznie odbyło się spotkanie o Waldorffie i z Waldorffem, na którym historyk i regionalista Maciej Adamski opowiedział o związkach Waldorffa z Trzemesznem.
Prowadząca spotkanie członkini zarządu Fundacji Atut Katarzyna Sudaj podkreślała, że Fundacja, którą kieruje chce mieszkańcom Trzemeszna przybliżać kulturę wysoką, zapraszając do Trzemeszna, znanych ludzi literatury i wybitnych muzyków. Podkreślała, że Waldorff przez całe swoje życie popularyzował wiedzę o muzyce oraz literaturze i wspierał rozwój tych sztuk. - Fundacja „Atut” realizuje te same cele na prowincji, w lokalnej społeczności. Założona została przez grupę twórców, animatorów kultury i społeczników, którzy chcą promować kulturę wysoką tam, gdzie ona jest trudniej dostępna - dodała Katarzyna Sudaj.

Na ulicach Trzemeszna pojawiła się kareta z powracającym do miasteczka Jerzym Waldorffem (w tej roli aktor Michał Grudziński) fot. Magdalena Lachowicz
Podczas spotkania w foyer festiwalowym Biblioteka Publiczna w Trzemesznie ponownie sprzedawała biografię Waldorff. Ostatni baron Peerelu napisaną przez Mariusza Urbanka. Książka, to opowieść o życiu Jerzego Waldorffa, ostatniego barona Peerelu i strażnika narodowej pamięci, legendy polskiej krytyki muzycznej, człowieka, który uratował przez zagładą Stare Powązki w Warszawie i przeprowadził największą w Polsce Ludowej prywatną, a więc nielegalną zbiórkę pieniędzy na wykup willi Atma w Zakopanem, w której powstało Muzeum Karola Szymanowskiego.
Jest tam opowieść o przedwojennym flircie Waldorffa z faszyzmem, powojennym współtworzeniu tygodnika Przekrój, fascynacji muzyką Szymanowskiego i najmądrzejszym psie na świecie - jamniku Puzonie, który był jego nieodłącznym towarzyszem podczas występów w telewizji. Jest mowa o przyjaźniach Waldorffa z Konstantym Ildefonsem Gałczyńskim i Stefanem Kisielewskim, jego młodzieńczym romansie z tajemniczym Isiem oraz o 60-letnim związku Jerzego Waldorffa z tancerzem Mieczysławem Jankowskim.

W rolę powracającego do Trzemeszna Jerzego Waldorffa wcielił się uznany aktor filmowy i teatralny Michał Grudziński. Na zdjęciu z mieszkańcami Trzemeszna fot. Magdalena Lachowicz
Koncert finałowy muzyki klasycznej kwartetu smyczkowego Raffa Quartet zamknął tegoroczną II edycję Festiwalu im. Jerzego Waldorffa w Trzemesznie. Koncert był prawdziwą ucztą dla duszy i nagrodzony został gromkimi brawami.

Aktor Michał Grudziński na spotkaniu z mieszkańcami Trzemeszna czytał zapiski z życia Jerzego Waldorffa związane z Trzemesznem fot. Magdalena Lachowicz
W części muzealnej można było obejrzeć książki autorstwa Jerzego Waldorffa ze zbiorów Biblioteki Publicznej w Trzemesznie, wycinki z gazet z artykułami o Jerzym Waldorffie, w tym wycinki z Pałuk i Ziemi Mogileńskiej, gabloty ze zdjęciami oraz słynnymi cytatami Jerzego Waldorffa. Nie zabrakło też poczęstunku przygotowanego w formie szwedzkiego stołu.

Koncert finałowy muzyki klasycznej kwartetu smyczkowego Raffa Quartet, który prowadziła Katarzyna Sudaj, zamknął tegoroczną II edycję Festiwalu im. Jerzego Waldorffa fot. Magdalena Lachowicz
Kończąc oficjalnie II Festiwal im. Jerzego Waldorffa, prezeska Fundacji Atut Jolanta Sroczyńska-Pietz wręczyła specjalne podziękowania z logiem festiwalu osobom, dzięki którym przedsięwzięcie nie mogłoby się odbyć, którzy od początku do końca przy realizacji festiwalu pracowali. Przy okazji pani prezes podkreślała, że organizacja festiwalu rozpoczęła się w grudniu ubiegłego roku. Wtedy był czas na pisanie projektu, wtedy rozpoczęły się obrady. Wtedy też ustalona została lista wszystkich wykonawców, wszystkich artystów. Podziękowania otrzymali zatem wszyscy ci, którzy zaangażowali się całościowo w realizację projektu.
Na początku podziękowanie z rąk Jolanty Sroczyńskiej-Pietz otrzymała członkini Zarządu Fundacji Katarzyna Sudaj. Następnie obie panie wręczyły podziękowania pozostałym zaangażowanym osobom, wśród których znaleźli się członkowie Fundacji: Renata Buzała, Piotr Dzięcielak, Wiesław Majewski. Rodzina festiwalowa jest jednak dużo większa niż skład Fundacji Atut. Wśród osób spoza Fundacji w przedsięwzięcie zaangażowani byli i podziękowania otrzymali: Marceli Konieczny i Piotr Tarłowski z rodziną, samorząd gminy Trzemeszno, wolontariusze z ZSOiZ Michał Kaczmarek i Marcin Fojucik oraz sponsorzy i darczyńcy. Ponadto podziękowania na ręce dyrektorek trzemeszeńskich szkół Justyny Stankowskiej i Sylwii Liszkowskiej otrzymały społeczności tych szkół. Do podziękowań dołączona została płyta z autografem przekazana przez profesora Górkę.
- Przez cały festiwal oklaskiwaliśmy mistrzów wielkiego kalibru, którzy tutaj występowali, natomiast nie było słowa ze względu na skromność organizatorów o włożonej pracy, o to ile państwo musieliście pracy w to dzieło włożyć, o to jakie było wielkie tło tej pracy jaką tutaj wykonaliście. Ja współczuję wam za rok, bo co można jeszcze więcej zrobić, skoro było już tak dobrze w tym roku, skoro ten kaliber gości artystycznych był tak wysoki. Bardzo dziękuję w imieniu trzemeszeńskiego samorządu, w imieniu mieszkańców za to, że chcecie panie działać i że to się dzieje oddolnie. Panie miały wizję i ją zrealizowały i to należy przede wszystkim docenić, że wszystko to co się tutaj zadziało, było inicjatywą oddolną i społeczną. Bardzo jeszcze raz paniom i całej Fundacji "Atut" dziękuję, było pięknie - powiedział burmistrz Trzemeszna Kacper Lipiński.
Zebrana publiczność nagrodziła artystów i organizatorów festiwalu gromkimi brawami fot. Magdalena Lachowicz
Organizatorem festiwalu była Fundacja Atut. Zorganizowanie tegorocznego Festiwalu było możliwe dzięki grantom pozyskanym w konkursach Departamentu Kultury Urzędu Marszałka Województwa Wielkopolskiego i Urzędu Miasta Trzemeszna, a także wsparciu finansowemu Piastowskiego Banku Spółdzielczego w Janikowie, Przedsiębiorstwa Przemysłu Ziemniaczanego w Trzemesznie i prywatnych darczyńców.
Festiwal wsparli: Biblioteka Publiczna w Trzemesznie, Dom Kultury w Trzemesznie oraz Wielkopolskie Stowarzyszenie Wychowanków Gimnazjum i Liceum im. Michała Kosmowskiego w Trzemesznie. Dzięki grantodawcom, sponsorom i darczyńcom wstęp na wszystkie wydarzenia był bezpłatny.
Magdalena Lachowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze