Marcinkowo
Głosowali, a głosów nie ma
Tadeusz Sikorski podejrzewa, że w lokalu wyborczym w szkole w Gębicach doszło do fałszerstwa wyborczego.
W poniedziałek 11 października naszą redakcję odwiedził mieszkaniec Marcinkowa (gm. Mogilno) Tadeusz Sikorski. Powiedział, iż ze zdumieniem przeczytał wyniki wywieszone w lokalu komisji obwodowej w szkole w Gębicach, gdzie głosował. Przy nazwisku kandydata PO Józefa Drzazgowskiego widniało - 0 głosów. Tymczasem, jak twierdzi on i jego żona zagłosowali właśnie w tym lokalu za tą kandydaturą mieszkańca pobliskiego Gaju. Uważa, że Drzazgowski powinien w takim razie otrzymać przynajmniej te 2 ich głosy. Jak dodaje, również jego przyjaciel utrzymuje, iż głosował w tym samym lokalu wyborczym na Józefa Drzazgowskiego. Jest to o tyle dziwne, że w lokalu położonym 2 km dalej, w przedszkolu w Gębicach, ten sam kandydat otrzymał już 45 głosów.
W poniedziałek Tadeusz Sikorski zgłosił ten fakt w komendzie powiatowej policji. Złożył już zeznania w tej sprawie.
- Nie zostawię tego. Na pewno prawidłowo wykonałem wszystkie czynności wyborcze, a głosu nie ma. Dla mnie, jako wyborcy, jest to przestępstwo. Ktoś manipulował cyferkami - uważa Tadeusz Sikorski.
Rzecznik mogileńskiej policji podkom. Tomasz Rybczyński potwierdził, że wpłynęło do nich zawiadomienie o fałszerstwie wyborczym. Zostało przyjęte. Na dzień dzisiejszy, nie chce się więcej w tej sprawie wypowiadać.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1026 (41/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze