Radni, Orchowo, śmieci, gmina, wójt, RIO
Gmina ma dorzucić się do śmieci
Wójt Misztal ma nadzieję, że Regionalna Izba Obrachunkowa nie wyciągnie za to konsekwencji.
BALI SIĘ MIESZKAŃCÓW
Jak już wcześniej informowaliśmy, w tegorocznym budżecie gminy Orchowo zabraknie pieniędzy, żeby zbilansować koszty odbioru odpadów z wpływami od mieszkańców za te usługi. Dotychczas stawki za odbiór odpadów wynoszą w gminie Orchowo: 24 zł od osoby za śmieci zmieszane, a za odpady zbierane w sposób selektywny - 8 zł. Stawki te obowiązują od 1 marca bieżącego roku.
W związku z brakiem środków wójt Jacek Misztal przedstawił propozycję podniesienia opłat za odpady zbierane w sposób selektywny o 3 zł, czyli do kwoty 11 zł miesięcznie od mieszkańca na dwa ostatnie miesiące bieżącego roku. Stawka ta omawiana była już na sesji Rady Gminy 24 września. Radni bali się jednak wyrazić zgodę na taką podwyżkę obawiając się reakcji mieszkańców. Dlatego też 1 października na wniosek wójta zwołano kolejną sesję, specjalnie w celu podjęcia uchwały dotyczącej podwyżki opłat za śmieci.
NAJDROŻEJ W ORCHOWIE
Piotr Wędzikowski, podinspektor do spraw gospodarki komunalnej w orchowskim Urzędzie Gminy przypomniał, że wprowadzenie podwyżki jest konieczne, aby domknąć budżet związany z prowadzeniem gospodarki odpadami. Obecnie brakuje na ten cel w budżecie około 40.000 zł.
Argumenty te powtórzył także wójt Misztal. Przyznał, że z danych, które chciał radny Ryszard Świtek, dotyczących wysokości opłat za śmieci w gminach subregionu konińskiego, z którego odpady mają trafiać do spalarni w Koninie wynika, że tylko dwie gminy miałyby podobne stawki jak Orchowo, a inne mają te opłaty niższe lub znacznie niższe.
Przewodniczący Rady Gminy Władysław Jakubowski zwracał uwagę, że skoro gmina nie może zbierać popiołu od mieszkańców, to może robić to firma, która zbiera pozostałe odpady i miałoby to wpływ na zmniejszenie kosztów. Podkreślał, że mieszkańcy nie wytrzymają tak dużej podwyżki opłat i po jej wprowadzeniu gmina miałaby najwyższe stawki. Mówił także o tym, że należy pochwalić mieszkańców, iż liczba odpadów segregowanych się zwiększyła, więc społeczeństwo się stara i nie powinno się go karać.
NIE PO TO WYBIERALI
Piotr Wędzikowski przekonywał jednak, że gdyby firma zbierała popiół od mieszkańców, to tylko cena składowania odpadów zmaleje, ale wzrosną koszty ich zbierania, więc wyjdzie na to samo, lub byłoby nawet jeszcze drożej. Radna Stanisława Kryszak zwracała uwagę, że skoro już przy stawce 8 zł część mieszkańców nie płaci, to po podwyżce te zaległości wzrosną jeszcze bardziej. Jak informowała, w Orchowie mówi się, że to nie wójt podnosi opłaty za śmieci tylko radni i ludzie pytają, czy po to wybrali radnych, żeby podnosili stawki opłat.
Zenon Czwójdak zastanawiał się, czy można zachęcić inne firmy, żeby wzięły udział w przetargu na odbiór śmieci na terenie gminy, aby nie uczestniczyła w nim tylko jedna firma. Piotr Wędzikowski odpowiadał jednak, że obdzwaniał wszystkie możliwe firmy z okolic: np. z Trzemeszna, Mogilna i Kleczewa, ale nie były one zainteresowane zbieraniem odpadów w gminie Orchowo.
Andrzej Kinowski apelował, aby jeszcze się zastanowić nad tym, jak można obniżyć koszty zbierania odpadów i przypominał, że przecież potaniało w ostatnim czasie paliwo, co też ma wpływ na koszty.
MOŻE NIE BĘDZIE KONSEKWENCJI
Sekretarz gminy Grzegorz Matkowski przypominał, że początkowo była propozycja wójta, żeby stawkę za śmieci zbierane selektywnie podnieść z 7 na 9 zł, jednak radni się na to nie zgodzili i podnieśli tylko do 8 zł. Według sekretarza, gdyby wtedy weszła stawka 9 zł, to budżet by się zbilansował i nie trzeba byłoby teraz podnosić stawki aż do 11 zł. Z taką argumentacją nie zgadzał się Władysław Jakubowski krytykując, że nie wykonano żadnych ruchów, żeby zmniejszyć tonaż śmieci wywożonych z gminy Orchowo.
Wójt Jacek Misztal tłumaczył, że jeśli radni nie zgodzą się na podwyżkę stawki za śmieci i będzie brakowało około 40.000 zł na ten cel, to trzeba będzie taką kwotę dołożyć z budżetu, mimo że nie będzie to zgodne z ustawą dotyczącą odbioru odpadów. Według wójta, jeśli większa liczba gmin tak zrobi, to być może Regionalna Izba Obrachunkowa przyjmie to do wiadomości i nie będzie wyciągać żadnych konsekwencji. Taka argumentacja najwyraźniej przekonała radnych, którzy w głosowaniu jednogłośnie byli przeciwko podwyższeniu stawki za odbiór odpadów selektywnych do 11 zł.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1234 (40/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze