Reklama

Gminna ziemia nie na sprzedaż

Lesław Powała przekonał radnych, aby nie sprzedawać gminnej działki rolnej, którą on dzierżawi

       fot. Roman Wolek

Różanna, ziemia, radni, sesja
     Gminna ziemia nie na sprzedaż
    Orchowscy radni nie zgodzili się na sprzedaż działki rolnej w Różannie, bo chcą, aby nadal była ona dzierżawiona.

     ZIEMIA BUDZI EMOCJE
     Podczas ostatniej sesji Rady Gminy w Orchowie najwięcej dyskusji wśród radnych wywołała uchwała dotycząca sprzedaży w przetargu ziemi należącej do gminy. Chodziło o sprzedaż działki rolnej o powierzchni prawie 6 ha w Różannie. Obecnie jest ona dzierżawiona przez Lesława Powałę. Podczas wcześniejszych posiedzeń komisji rolnej i oświaty radni negatywnie opiniowali treść tej uchwały. Wójt Teodor Pryka komentował wtedy, że jeśli radni nie będą wyrażać zgodny na sprzedaż gminnej ziemi, to trzeba będzie się zastanowić z realizacji jakiej inwestycji rezygnować w najbliższym czasie, gdyż nie będzie na nią środków.
     CHCE KUPIĆ
     Lesław Powała złożył wcześniej pismo do wójta i Rady Gminy, w którym prosił o przedłużenie mu umowy dzierżawy działki w Różannie. Uzasadnił, że część tej działki uprawia już od 30 lat. Przez ten czas przejmował poszczególne parcele, które były najczęściej zaniedbane i w słabej kondycji. Argumentował, że chcąc doprowadzić rolę do właściwej kultury poświęcił temu wiele pracy i pieniędzy. Odchwaszczał tę ziemię i nawozem organicznym uzupełniał braki składników mineralnych. Jak napisał, przez wiele lat plon z tej działki stanowił podstawową część dochodu jego rodziny. Informował również, iż obecnie nie otrzymuje żadnej pomocy z zewnątrz, tzn. renty czy też emerytury. Przekonywał, że w najbliższej przyszłości chciałby wykupić na własność tę działkę. Jednak ostatnie lata, w których wystąpiły susze, przemarznięcia i wahania cen na płody rolne, sprawiły że nie jest teraz na to gotowy finansowo.
     ZDOBYĆ NA KANALIZACJĘ
     Podczas dyskusji radny Władysław Jakubowski przekonywał, żeby nie dawać rolnikowi złudnej nadziei, że przedłużenie dzierżawy spowoduje, iż na pewno będzie on mógł później nabyć tę działkę, bo przecież ziemia i tak będzie musiała zostać sprzedana w przetargu i nie wiadomo, kto ją kupi. Zwracał także uwagę, że radni powinni dbać o budżet gminy i wiadomo, iż teraz można sprzedać ziemię za dobrą cenę, a nie wiadomo, jak to będzie wyglądało np. za 2 lata. Według radnego Jakubowskiego, sprzedając ziemię można by np. za pozyskane środki zbudować kanalizację w Różannie i wtedy mieszkańcy płaciliby mniej niż dotychczas za ścieki.
     NIECH DZIERŻAWI DALEJ
     Lesław Powała przekonywał, że jego syn, jako młody rolnik może otrzymać kredyt na prowadzenie gospodarstwa, a nie będzie chciał się zajmować pracą na roli, jeśli dzierżawa na ziemię w Różannie nie zostanie przedłużona.
     Teresa Poniedziałek mówiła, że jako radna głosując za sprzedażą działki czułaby się jakby pozbawiała środków do życia rolnika, który obecnie dzierżawi tę ziemię. Również Stanisław Zawada przekonywał, że należy dać szanse młodemu rolnikowi, żeby gospodarzył na ziemi w Różannie, bo jak argumentował, młodych rolników chcących pracować w gminie jest już coraz mniej.
     Ostatecznie w głosowaniu zdecydowana większość radnych zagłosowała przeciwko sprzedaży przetargowej działki rolnej w Różannie. Za sprzedażą głosował tylko Władysław Jakubowski, przy 9 głosach przeciw i 4 wstrzymujących się.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1147 (6/2014)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości