Zakład Gospodarki Komunalnej w Jeziorach Wielkich od początku swojej działalności, czyli od trzech lat stopniowo uzupełnia swój tabor. Niedawno gmina wydzierżawiła spółce pozyskany z Zespołu Zarządzania Kryzysowego w Bydgoszczy samochód terenowy mitsubishi.
Podczas ostatniego posiedzenia komisji Rady Gminy o pozyskany przez spółkę samochód radni dopytywali wójta, który przyznał, że terenowe mitsubishi służy potrzebom spółki. Auto, jak się okazuje, nie zostało zakupione, a udało się je pozyskać wójtowi z Zespołu Zarządzania Kryzysowego w Bydgoszczy. W zamierzeniach samochód miał trafić do jednostki OSP w Golejewie. Jednak po rozmowach, które wójt przeprowadził z prezesem jednostki Januszem Orlikowskim ustalono, że auto trafi do spółki komunalnej, która przymierzała się do zakupu małego samochodu w graniach 25.000 zł na potrzeby spółki. Teraz jeziorańska komunalka ma za zadanie zakupić w najbliższym czasie dziewięcioosobowy samochód dla OSP w Golejewie, którego koszt ma wynieść w graniach 20.000-25.000 zł. - Będą mieli na dojazd na zawody, czy szkolenia, czy nawet jak gmina by potrzebowała przewieźć osoby, to samochód będzie - tłumaczył wójt podczas połączonych komisji.
Tłumaczenia wójta nie zadowoliły radnego Marka Wysockiego, który prosił wójta, by na sesję przygotował wykaz samochodów, jakie są w posiadaniu spółki.
Podczas ostatniej sesji Rady Gminy radny Wysocki pytał wójta, czy przygotował wykaz, o który go prosił. Wójt stwierdził, że przygotował, ale tylko do wglądu, nie zamierzał mówić o tym publicznie na sesji. – Ja chciałbym wiedzieć, a może i wszyscy chcieliby wiedzieć co pan chce sprawdzać? Mnie to bardzo zaintrygowało i chciałbym się tego dowiedzieć - dopytywał wójt. Wtedy radny Wysocki odpowiedział, że nie ma nic do ukrycia, pyta, bo dotarły do niego informacje, że samochód mitsubishi nie jest zarejestrowany na spółkę komunalną. - Chciałbym to udowodnić, że to jest nieprawda - mówił Marek Wysocki.
Wójt Ciesielczyk przyznał, że auto rzeczywiście nie jest zarejestrowane na spółkę, tylko jest to pojazd gminny i zarejestrowany jest na gminę. - To auto wydzierżawiliśmy spółce, a spółka ma kupić dla gminy samochód 9-osobowy, który przekazany zostanie dla straży. Zakupiony przez spółkę samochód będzie służył i gminie i straży - dodał Dariusz Ciesielczyk.
Radni interesowali się również, kto odpowiada za stan techniczny samochodów będących w użytkowaniu spółki komunalnej. Okazało się, że jest to kierownik Krzysztof Ciesielczyk (brat wójta). Te obowiązki miał w swoim zakresie, gdy był przyjęty do spółki na stanowisko kierowcy. Po zmianie stanowiska, gdy awansował na kierownika, nadal spoczywa na nim ta odpowiedzialność.
Paweł Lachowicz, 9 XI 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze