Długoletniego zastępcę naczelnika OSP Bielsko Ryszarda Burzyńskiego (z lewej) zastąpi teraz Łukasz Przybyszewski fot. Roman Wolek
Bielsko, OSP, straż, zarząd, Komodo
- Gminny zarząd straży jest jak wyspa Komodo
Podczas zebrania w Bielsku padło sporo gorzkich słów dotyczących oceny współpracy z zarządem gminnym OSP w Orchowie. Druhowie wybrali nowego zastępcę naczelnika.
BEZ DOSTĘPU DO UBIKACJI
18 marca odbyło się walne zebranie jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w Bielsku (gm. Orchowo). Sprawozdanie z działalności jednostki złożył prezes OSP Bielsko Andrzej Witulski. Zaznaczył, że zarząd spotykał się bardzo często, a było to związane z zabiegami o wpis jednostki do Krajowego Rejestru Sądowego. W sprawie tej pojawił się problem, ponieważ do rejestracji potrzebne jest prawo własności działki, na której leży remiza. - Mając na uwadze przyszłe użytkowanie naszej remizy, nie bardzo możemy się zgodzić na to, iż możemy tylko użytkować garaże i biuro. Dostęp do korytarza i ubikacji nie byłby zagwarantowany. Mamy również wątpliwości, jeśli chodzi o salę, która pierwotnie miała służyć jako sala operacyjno-szkoleniowa. Ograniczenie dostępu do tej części obiektu jest według nas, delikatnie rzecz ujmując, lekceważeniem ogromnego wkładu strażaków w realizacji budowy tego obiektu - komentował prezes Witulski.
Według prezesa OSP, jeśli strażacy nadal będą musieli dochodzić swoich praw użytkowania remizy, to praca społeczna i chęć angażowania się w jakiekolwiek inicjatywy będą tracić sens.
BRAK WSPÓŁPRACY
Andrzej Witulski w dalszej części swojej wypowiedzi odniósł się do współpracy jednostki z zarządem gminnym OSP w Orchowie i komentował, że nie wygląda to najlepiej. Narzekał m.in. na to, że przedstawiciele OSP Bielsko w ogóle nie zostali poinformowani o pierwszym zebraniu zarządu. Informował, że strażacy z Bielska mają pretensje do komendanta gminnego OSP o bałagan związany z organizowaniem szkoleń, legalizacją sprzętu, kontrolą gotowości bojowej oraz sprzętu. Apelował do wójta gminy o pilne rozwiązanie tego problemu. Na zakończenie swojego wystąpienia prezes bielskiej jednostki podziękował wszystkim strażakom za wkład pracy w utrzymanie gotowości bojowej jednostki, a szczególnie podziękował naczelnikowi Romanowi Szarganowi za wielkie zaangażowanie w pozyskiwanie sprzętu z Holandii oraz Ryszardowi Burzyńskiemu za pomoc w organizacji wielu przedsięwzięć.
WSZYSTKO PRZEZ ZAZDROŚĆ
W bardziej dosadny sposób na temat braku współpracy z zarządem gminnym w Orchowie wypowiadał się naczelnik OSP Bielsko Roman Szargan. Potwierdził zastrzeżenia wypowiadane wcześniej przez Andrzeja Witulskiego. Zwracał m.in. uwagę na to, że o przeglądzie sprzętu informacja z zarządu przyszła dopiero 5 dni przed jego terminem, przez co było mniej czasu na jego przygotowanie.
Według naczelnika OSP, straż z Bielska jest źle traktowana przez zazdrość o sprzęt, który udało się jednostce pozyskać z Holandii.
Zwracał uwagę, że np. straż ze Słowikowa otrzymała kontakt do Belgii, gdzie mogli uzyskać pomoc, ale szef tamtejszej OSP, jak wyraził się Roman Szargan, stwierdził, że w starych łachach nie będą chodzić i według naczelnika OSP Bielsko, strażacy ze Słowikowa wolą wójtowi położyć na stół kartkę z informacją o zapotrzebowaniu na sprzęt.
Roman Szargan opowiadał także, iż odnosi wrażenie, że Zarząd Gminny w Orchowie nie poddał się ewolucji. I porównał tę sytuację z indonezyjską wyspą Komodo. - Tam są takie zwierzątka, które nie poddały się ewolucji - mówił naczelnik OSP Bielsko. W swojej wypowiedzi jednego ze strażaków OSP Orchowo nazwał specem od kiszki i salcesonu.
Naczelnik OSP poinformował także, iż w ubiegłym roku był nominowany do tytułu honorowego Wielkopolskiego Działacza ZOSP RP za rok 2010.
NIE MIELI NUMERÓW
Komendant gminny Andrzej Chaliński przyznał, że część zarzutów jest zasadna, bo na przykład informacje nie zawsze były przekazywane tak, jak to powinno funkcjonować. Komentował również, że bardzo szanuje Romana Szargana jako strażaka i człowieka, ale spodziewał się, że przejmując po nim funkcję komendanta otrzyma też od niego pomoc w pełnieniu tej funkcji. Jak zapewniał, nie jest tak, że z jednej strony jest straż z Orchowa i Słowikowa, a z drugiej straż z Bielska - tylko wszyscy są jedną wielką rodziną strażacką. Wyjaśniał również, że kontrola sprzętu dotyczyła stanu gotowości bojowej, a straż powinna być gotowa cały czas.
Prezes zarządu gminnego OSP Piotr Sucharski tłumaczył z kolei, że nie udało się powiadomić druhów z Bielska o pierwszym zebraniu zarządu, gdyż nie mógł zdobyć do nich numerów telefonów.
NOWY ZASTĘPCA NACZELNIKA
Podczas zebrania strażacy poinformowani zostali o tym, że dotychczasowy zastępca naczelnika OSP Bielsko Ryszard Burzyński złożył rezygnację z pełnienia tej funkcji ze względu na to, iż nie dostał zgody lekarskiej na udział w akcjach. Planuje się przyznanie mu tytułu honorowego naczelnika OSP Bielsko. Na nowego zastępcę naczelnika jednogłośnie wybrany został Łukasz Przybyszewski.
Druhowie przyjęli także jednogłośnie nowy statut swojej jednostki. Przyjęto także wniosek o zakup mundurów wyjściowych.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1050 (13/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze