Reklama

Gorący finał prac wykończeniowych w hali

Alarm o pożarze hali produkcyjnej postawił na równe nogi kilkudziesięciu strażaków z PSP i OSP. Unoszące się kłęby dymu zasnuły całą okolicę. Widoczne były z odległości kilku kilometrów.

         fot. Joanna Świetnicka

Firma Antałex, Mokre, pożar, straż pożarna, ogień
     Gorący finał prac wykończeniowych w hali
    Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że na terenie zakładu doszło do nieumyślnego zaprószenia ognia przez jednego z pracowników firmy posługującego się szlifierką kątową. Spaleniu uległ kompleks hal wraz ze znajdującymi się tam maszynami. Straty oszacowano na 700.000 zł. Akcja ratunkowa trwała 9 godzin. W działaniach uczestniczyło kilkudziesięciu strażaków z 13 zastępów z jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Mogilnie, Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu i Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu powiatu mogileńskiego, żnińskiego i inowrocławskiego.

     9 godzin trwało gaszenie pożaru hali produkcyjnej, który wybuchł w Mokrem (gm. Dąbrowa). Do zdarzenia doszło w poniedziałek 19 października około 13:45 na terenie firmy Antałex należącej do 34-letniego Krzysztofa N. z Mokrego i 40-letniego Zbigniewa N. z Mokrego. Zakład specjalizuje się w regeneracji zawieszeń samochodowych. Zatrudnia kilkadziesiąt osób. W chwili zajścia na terenie firmy trwały prace wykończeniowe nowej hali produkcyjnej. Od oficera prasowego Komendanta Powiatowego Policji w Mogilnie mł. asp. Tomasza Barteckiego dowiedzieliśmy się, że jak wstępnie ustalono do nieumyślnego zaprószenia ognia doprowadził jeden z pracowników firmy posługujący się szlifierką kątową. W wyniku tych prac doszło do zapalenia się ścian wykonanych z płyt warstwowych z rdzeniem pianki poliuretanowej.
     O pożarze telefonicznie przez jednego z właścicieli zakładu Krzysztofa N. zaalarmowany został dyżurny Powiatowego Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Mogilnie, który powiadomił o wszystkim dyżurnego mogileńskiej komendy. Informacja pochodziła od osoby postronnej. W działaniach wzięło udział kilkudziesięciu strażaków z Jednostki Ratowniczo -Gaśniczej w Mogilnie, Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu, oraz Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu powiatu mogileńskiego, żnińskiego i inowrocławskiego.
     Na miejscu zastano pożar, który obejmował wyposażenie hali produkcyjnej: obrabiarki cyfrowe, elementy zawieszeń samochodowych, materiały służące do produkcji i naprawy oraz konstrukcję obiektu wykonaną z płyt warstwowych. Zastano tam też 25 pracowników firmy, którzy przed przyjazdem służb ratowniczych ewakuowali znajdujący się w pobliżu sprzęt ruchomy, jak m.in. wózki widłowe i samochody. Istniało zagrożenie zawalenia się konstrukcji hali.
     - Miejsce akcji zabezpieczono. Działania zastępów polegały na podaniu prądów piany i wody w natarciu na miejsce pożaru oraz prowadzono działania w obronie sąsiadującego budynku mieszkalnego i drugiego budynku produkcyjnego. W trakcie działań udało się ewakuować 1 butlę z gazem propan-butan, pozostałe butle z gazami technicznymi eksplodowały zwiększając intensywność pożaru – mówi kpt. Patryk Kaczmarek, rzecznik prasowy KP PSP w Mogilnie i dodaje: - Ze względu na niestabilność konstrukcji oraz zagrożenie kolejnymi wybuchami, podjęto decyzję o działaniu z zewnątrz obiektu i wycofano roty działające w środku hali. W celu dotarcia do wszystkich źródeł ognia podjęto decyzję o podaniu prądu wody z kosza podnośnika hydraulicznego.
     Spaleniu uległ kompleks hal na powierzchni ponad 700 m2 wraz ze znajdującymi się w środku maszynami. Straty oszacowano na około 700.000 zł na szkodę właścicieli zakładu.
     W tej 9-godzinnej akcji uczestniczyło w sumie 13 wozów bojowych: z KP PSP Mogilno, z OSP Dąbrowa, z OSP Gębice, z OSP Niestronno, z OSP Padniewo, z OSP Strzelno, z OSP Kołodziejewo, z OSP Pakość, z OSP Nowa Wieś Pałucka, z OSP Trląg oraz oficer operacyjny z KW PSP w Toruniu. Dozorowanie pogorzeliska trwało do wieczora. Ostatnia jednostka wróciła do bazy o 22:50. Działaniami kolejno dowodzili st. kpt. Łukasz Rogalski - dowódca JRG Mogilno, st. bryg. Marek Kryszak - komendant powiatowy PSP Mogilno i st. asp. Marek Lange - dowódca zmiany JRG Mogilno.
     Policjanci z KPP prowadzą czynności procesowe w trybie z art. 308 kpk § 1: W granicach koniecznych dla zabezpieczenia śladów i dowodów przestępstwa przed ich utratą, zniekształceniem lub zniszczeniem, prokurator albo Policja może w każdej sprawie, w wypadkach niecierpiących zwłoki, jeszcze przed wydaniem postanowienia o wszczęciu śledztwa lub dochodzenia, przeprowadzić w niezbędnym zakresie czynności procesowe, a zwłaszcza dokonać oględzin, w razie potrzeby z udziałem biegłego, przeszukania lub czynności wymienionych w art. 74.
     Na chwilę obecną jak powiedział nam rzecznik KPP w Mogilnie do komendy nie wpłynął wniosek o ściganie sprawcy przestępstwa.

Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1236 (42/2015)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości