Reklama

Grają nawet dla jednej osoby

Mogilno, dyrektor, Szymański, radni, kino Wawrzyn
      Grają nawet dla jednej osoby
     Dyrektor Szymański rozwiał obawy przewodniczącej Kujawy, że pieniądze inwestowane w kino Wawrzyn mogą być wyrzucone w błoto. Po pierwszych remontach i cyfryzacji liczba widzów w kinie na seansach filmowych wzrosła w ciągu roku z 6.000 do 12.000.

      Radni zgodzili się na sesji 22 kwietnia przekazać w formie dotacji do Mogileńskiego Domu Kultury 522.845,90 zł brutto. Jest to wkład własny kina do planowanych prac modernizacyjnych, na które pozyskano 150.000 zł netto z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz 100.000 zł netto z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. - Te pieniądze mają służyć całkowitej przebudowie sali kinowej. To nie tylko wygoda i estetyka, ale także przystosowanie obiektu pod względem przeciwpożarowym i dla osób niepełnosprawnych - tłumaczył radnym dyrektor MDK Jan Szymański. 144.515,90 zł z dotacji gminnej zostanie odzyskanych po inwestycji w formie zwrotu VAT-u.
    Radny Przemysław Majcherkiewicz  wskazywał, że 772.000 zł są to niebagatelne pieniądze. - To jest taki koszt, że można za to pobudować dwa luksusowe domki jednorodzinne, jak na warunki mogileńskie - tłumaczył.
      Dyrektor Szymański tłumaczył, że zmniejszy się o 78 liczba miejsc w kinie, z 273 do 195. - No, ale takie są wymogi przeciwpożarowe - mówił. Do tego będą dwa miejsca dla osób niepełnosprawnych na wózkach. Radny Majcherkiewicz ubolewał nad tym, że będzie po modernizacji mniej miejsc siedzących w kinie. - To będzie fajna sala kameralna kinowa. Wiele rzeczy w tej sali już nie będzie mogło się odbyć - martwił się radny.
      Pytał, skąd nagle burmistrz znalazł taką kwotę w budżecie.
      - To chwała panu, że pan znalazł. Ja się domyślam, gdzie pan znalazł te pieniądze. Panu w przerwie powiem i chyba to będzie trafione. No, ale może pan się pochwali -       proponował.
      Burmistrz Leszek Duszyński tłumaczył: - Są to pieniądze z wolnych środków. Cały czas inwestujemy i mamy te środki. I chwała chyba za to.
      Przewodniczącą Rady Miejskiej Teresę Kujawę interesowało, jak jest wykorzystywane kino. - Ja jestem za tym, żeby jak najwięcej instytucji kultury było, takich, z których korzystają mieszkańcy naszej gminy, ale nie można też wyrzucać pieniędzy w błoto. Bo jeżeli to ma być wykorzystywane w bardzo mizernym stopniu, to szkoda tej modernizacji. W wielu bogatszych od nas gminach i miastach przestano łożyć na kino. Czy z pana punktu widzenia jest to wykorzystane i będzie wykorzystane? - pytała dyrektora Szymańskiego.
      Według Jana Szymańskiego, proces remontu i cyfryzacji kina rozpoczęty dwa lata temu pozwolił na zwiększenie frekwencji w kinie w ubiegłym roku do 12.000 widzów na samych seansach filmowych. Przed remontem było to 6.000 widzów, czyli nastąpił wzrost o 100% widzów. W tym roku wyniki za I kwartał są jeszcze lepsze, jest to 3.500 widzów w kinie.
      Teresa Kujawa pytała także, czy to prawda, że dochodzi do sytuacji, kiedy przez cały tydzień chodzą widzowie do kina Wawrzyn i nie mogą obejrzeć filmu, bo jest za mała frekwencja. - Jak idą dwie osoby do kina, to gracie dla dwóch. Nie gracie? - dopytywała przewodnicząca.
      Zdaniem dyrektora Szymańskiego, średnia na seans w kinie nie jest taka zła, bo to jest około 40 osób. - Z szacunku dla widza gramy nawet dla jednej osoby - uciął Szymański.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1158 (17/2014)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości