Reklama

Grunty w centrum nie na sprzedaż

Trzemeszno
     Grunty w centrum nie na sprzedaż
     Radni nie wyrazili zgody na podjęcie działań mających na celu sprzedaż atrakcyjnych działek w centrum miasta na rzecz ich dzierżawców.

 - "Co tu za siły działają? Czy tak załatwiane są wszystkie sprawy mieszkańców?" - pytał Mikołaj Ostrowski
            fot. Roman Wolek  

    NIEJASNA SPRAWA
     24 lutego na sesji Rady Miasta w Trzemesznie radni swoją decyzją uniemożliwili na razie wykup terenu na pl. św. Wojciecha, czyli w centrum Trzemeszna, przez osoby dzierżawiące te grunty. Przypomnijmy, że od 2000 r. dzierżawcami 3 części działek w tym miejscu na 10 lat w wyniku przetargu zostali: Grażyna Chełmińska, żona radnego Jerzego Chełmińskiego, Eugeniusz Szreder oraz Marzena Czerwińska. Dzierżawcy ci wybudowali w tym miejscu na własny koszt pawilon handlowo-usługowy. Każdy wybudował swoją część pawilonu. Sprawie tej jednak od samego początku towarzyszy wiele kontrowersji. Niektórzy mieszkańcy nie byli zadowoleni z faktu, że pawilon powstał na terenach zielonych, w samym centrum miasta. Nie do końca jasne są także do dziś okoliczności, które towarzyszyły podejmowaniu uchwały o wydzierżawienie tego gruntu pod działalność gospodarczą. Niektórzy radni tej i poprzedniej kadencji są przekonani, że przy podejmowaniu decyzji o zgodzie na dzierżawę zostali wprowadzeni w błąd, gdyż w czasie prac nad uchwałą była mowa o tym, że na działce ma powstać budynek nietrwale związany z gruntem. Dlatego też tylko pod takim warunkiem zgodzili się na jego powstanie. Jednak ostatecznie wybudowany został murowany budynek na fundamentach. Powstało w nim kilka punktów handlowo-usługowych, głównie sklepy, a także gabinet lekarski radnego Jerzego Chełmińskiego. Zgodnie z warunkami ustalonymi podczas przetargu, dwoje dzierżawców płaci cały czas po 315,67 zł czynszu miesięcznie a jeden 263,06 zł.
     ZADECYDOWAŁ 1 GŁOS
     Dość szybko okazało się, że dzierżawcy gruntów chcą je wykupić na własność. Tym samym staliby się właścicielami atrakcyjnego terenu w samym centrum miasta i nie musieliby już płacić gminie  za dzierżawę. Komisje Rady Miejskiej jednak negatywnie opiniowały napływające kilkakrotnie wnioski w tej sprawie.
     Uchwałę o bezprzetargowej sprzedaży atrakcyjnych działek w centrum miasta jej dzierżawcom udało się przepchnąć przewagą tylko jednego głosu, dopiero na przedostatniej sesji poprzedniej kadencji 24 października 2006 r. Głosowało za nią wtedy 6 radnych: obecny burmistrz Krzysztof Dereziński, Jerzy Zaremba, Krzysztof Szapował, Tomasz Szafrański, Michał Gwiazda i Tadeusz Wachacz. Przeciwko głosowało 5 radnych, a 3 wstrzymało się od głosu. Jerzy Chełmiński jako osoba zainteresowana w ogóle nie wziął udziału w głosowaniu.
     PIERWSZY KROK
     Okazało się jednak, że w momencie podejmowania uchwały o wyrażenie zgody na sprzedaż działki, nie zaczął jeszcze obowiązywać plan zagospodarowania przestrzennego. Tak więc nie można było dokonać podziału geodezyjnego działki, która miała zostać sprzedana dzierżawcom, a więc terenu pod budynkiem oraz przylegającego do tego budynku. A dopiero po takim podziale ustalona może zostać wielkość oraz numeracja działek, które mają zostać sprzedane.
     Dlatego też sprawa ta powróciła ponownie pod koniec obecnej kadencji. Pierwszym krokiem do tej decyzji musi być podjęcie uchwały w sprawie wyrażenia zgody na zawarcie aneksów do obowiązujących umów dzierżawy w zakresie określenia przedmiotu dzierżawy. W uchwale tej miały już zostać uwzględnione powierzchnie dzierżawionych działek po dokonaniu podziału geodezyjnego. A więc przedmiotem dzierżawy mają zostać części pawilonu wraz z gruntem przylegającym do tego budynku. Dotychczas dzierżawa dotyczyła równej powierzchni po 86,25 m2 dla każdej z 3 części pawilonu, bez gruntu. W nowej uchwale w aneksie do umowy dzierżawy mowa jest już o 3 działkach, zajmowanych przez budynek oraz grunt w bezpośrednim sąsiedztwie. Wielkość tych działek po podziale geodezyjnym wynosi odpowiednio: 162 m2, 133 m2 oraz 179 m2.
     KOMU SIĘ OPŁACA?
     Według sporządzonego w październiku ubiegłego roku operatu szacunkowego wartość 3 działek pod pawilonem na pl. św. Wojciecha wynosi 24.120 zł. Gdyby uchwała w sprawie wyrażenia zgody na zawarcie aneksów do obowiązujących umów dzierżawy została przyjęta w proponowanej postaci, to miesięcznie do kasy gminy z tytułu dzierżawy od trzech dzierżawców wpływałaby więc kwota prawie 1.700 zł. Jeśli dzierżawcy wykupiliby ten teren na własność za kwotę 24.120 zł, byłaby to równowartość prawie 14 miesięcznym opłatom za czynsz. Transakcja ta pod względem finansowym byłaby więc dla gminy niekorzystna.
     Rozpatrzenie uchwały w sprawie wyrażenia zgody na zawarcie aneksów do obowiązujących umów dzierżawy, które miały być pierwszym krokiem do sprzedaży działek na pl. św. Wojciecha było już kilkukrotnie odraczane i przesuwana w czasie. Ponownie do programu obrad zostało wpisane na sesję 24 lutego.
     LUDZIE PATRZĄ
     Wcześniej temat ten omawiany był podczas obrad komisji finansowej 18 lutego. Zbigniew Matelski, przewodniczący zarządu osiedla nr 2 przedstawił opinię zarządu dotyczącą uchwały. Wynikało z niej, że zarząd nie widzi potrzeby zawierania aneksów do umów dzierżawy skoro umowy te kończą się w 2010 roku.
     Benedykt Nitka przypominał, że oddając w dzierżawę te tereny gmina ma stały dochód, a w razie sprzedaży będzie to tylko dochód jednorazowy i jak zapewnił jest on zdecydowanym zwolennikiem przedłużenia dzierżawy na kolejne 10 lat. Innego zdania był Wiesław Pokorski, który proponował, że jeśli już trzeba sprzedać ten teren, to powinien być przeprowadzony przetarg nieograniczony. I wtedy nabywcami terenu mogłyby zostać osoby, które proponują najwyższą cenę działek. Dodał też, że jest przeciwny sprzedaży działek za ceny, które są obecnie proponowane.
     Maria Staszak, członek zarządu osiedla nr 2 przekonywała, że społeczeństwo wypowiada się przeciwko sprzedaży tych działek ich dzierżawcom, a najlepszym rozwiązaniem byłaby kontynuacja dzierżawy. Mikołaj Ostrowski przypomniał, że sprawie tej od samego początku towarzyszyły liczne kontrowersje. Dodał, że intencją dzierżawców był wykup tych terenów, o czym świadczą wnioski o kupno złożone krótko po rozpoczęciu dzierżawy.
     - Ludzie patrzą i czekają co zrobimy w tej sprawie - mówił radny Ostrowski. Komentował także, że historia tej całej sprawy jest już tak duża, że mogłaby być podstawą do napisania pracy magisterskiej. Radny przypomniał, iż inne osoby też próbowały wkupić różne lokale, ale powiedziano im, że to niemożliwe.
     - Czyli są równi i równiejsi? - pytał Mikołaj Ostrowski. W głosowaniu żaden z radnych z komisji finansowej nie był za wyrażeniem pozytywnej opinii o uchwale  w sprawie wyrażenia zgody na zawarcie aneksów do obowiązujących umów dzierżawy. Od głosu wstrzymał się tylko Tomasz Szafrański a przeciw byli: Benedykt Nitka, Wiesław Pokorski, Maciej Adamski i Mikołaj Ostrowski.
     PRZEWODNICZĄCY ADWOKATEM?
     Przed podjęciem uchwały w tej sprawie na wczorajszej sesji ponownie rozgorzała gorąca dyskusja na ten temat. Rozpoczął ją radny Ostrowski przypominając pokrótce historię tej całej sprawy i kontrowersje jej towarzyszące. Stwierdził, że w tym temacie cały czas trwa lobbing.
     - Co tu za siły działają? Czy tak załatwiane są wszystkie sprawy mieszkańców? - pytał Mikołaj Ostrowski. Zastanawiał się także nad rolą przewodniczącego Rady Miasta Michała Gwiazdy, który mimo że nie musiał, to przychodził na obrady komisji, gdy była poruszana sprawa działek na pl. św. Wojciecha, a gdy temat ten był już zakończony to opuszczał obrady. Radny Ostrowski mówił o tym, że wie, iż robi sobie wrogów poprzez prezentowanie swojego stanowiska w tej sprawie. Przekonywał jednak, że nie występuje przeciwko nikomu, lecz musi się kierować zdaniem społeczeństwa. Po raz kolejny przypomniał, że sprzedaż działek w tak strategicznym miejscu i tym samym pozbywanie się stałych dochodów z dzierżawy jest niekorzystna dla gminy. Swoje zdanie na ten temat przypomniał także radny Nitka podkreślając, że przez przedłużenie dzierżawy w pawilonie na pl. św. Wojciecha nadal będzie mogła być prowadzona ta sama działalność co dotychczas.
     SZOPA NIE DLA LEKARZA
     Przewodniczący RM Michał Gwiazda odpowiadał, że nie zgadza się ze słowami Mikołaja Ostrowskiego i zaznaczył, że nie jest adwokatem strony zainteresowanej wykupem terenu. Po chwili jednak zaczął prezentować argumenty świadczące o potrzebie sprzedaży działek. Zapewniał, że nie było żadnych nieuczciwych działań, które doprowadziły do tego, że zamiast budynku nie związanego trwale z podłożem na pl. św. Wojciecha wybudowano pawilon z fundamentami.
     - Nie da się prowadzić praktyki lekarskiej w szopie czy blaszaku - przekonywał Michał Gwiazda. Przewodniczący RM dziwił się także, że niektórzy radni tak bardzo troszczą się w tym przypadku o majątek gminy, a nie mieli dawniej oporu, aby rozdawać za bezcen mieszkania nauczycielskie. Michał Gwiazda argumentował, że dzierżawcy pawilonu przez 10 lat zapłacili duże sumy za dzierżawę, a mimo tego nadal nie mają prawa do gruntu.
     - Jestem rolnikiem. Całe życie ciężko harowałem. Dlatego rozumiem tych ludzi - opowiadał się po stronie dzierżawców przewodniczący rady. Według Krzysztofa Szapowała ważnym aspektem tej sprawy jest to, że użytkownicy pawilonu na pl. św. Wojciecha płacą nieproporcjonalnie wysoką dzierżawę w porównaniu do innych podmiotów. Radny radził, aby uregulować na terenie miasta stawki dzierżawy.
     Dariusz Jankowski z UMiG przypomniał jednak, że dzierżawcy byli świadomi jakie stawki będą płacić jeszcze przed przetargiem na użytkowanie tych działek. Podczas sesji głos zabrały także Grażyna Chełmińska i Marzena Czerwińska, czyli dzierżawcy zainteresowani kupnem terenu na pl. św. Wojciecha. Grażyna Chełmińska zapewniała, że nie było żadnych nieprawidłowości przy budowie pawilonu trwale związanego z podłożem. Przyznała także, że decydując się na formę dzierżawy była przekonana, że będzie możliwość wykupienia działki. Marzena Czerwińska mówiła, że obecne stawki czynszów są bardzo wysokie i w interesie dzierżawców jest wykupienie działek pod pawilonem. Dziwiła się także, że sprawa ta wywołuje aż takie emocje.
     W głosowaniu za podjęciem uchwały w sprawie wyrażenia zgody na zawarcie aneksów do obowiązujących umów dzierżawy, która miała być pierwszym krokiem do sprzedaży działek na pl. św. Wojciecha głosowało 5 radnych: Michał Gwiazda, Krystyna Mądra, Krzysztof Szapował, Tomasz Szafrański i Irena Radke. Przeciwko tej uchwale głosowało także 5 radnych: Mikołaj Ostrowski, Benedykt Nitka, Teresa Maćkowiak, Maciej Adamski i Wiesław Pokorski. Od głosu wstrzymali się: Maria Dziel i Jerzy Zaremba. Tak więc uchwała ta nie została przyjęta i tym samym osoby dzierżawiące grunty na pl. św. Wojciecha nie będą ich na razie mogły wykupić na własność.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 941 (8/2010)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości