Boże Narodzenie jest z samej nazwy świętem Rodziny - wszak świętujemy przyjście na świat Dzieciątka.
Wydaje się, że kiedyś (dawno, dawno temu) święta jakby naturalnie wynikały czy też były związane z życiem Rodziny. Teraz mówi się, że święta mogą umocnić Miłość, Rodzinę. Zaczyna się walka o Rodzinę, czasami przez nas nie szanowaną, czasami nie uznawaną przez nas za wartość. Wielcy tego świata biją na alarm, prasa takoż.
Tworzymy Rodziny z Miłości, w Miłości. Dlaczego jednak rodzina przeżywa kryzys? Myślę, że jedną z głównych przyczyn jest nasze niechciejstwo (zwane także lenistwem), to, że zarzucamy nasze obowiązki, że nie umiemy się poświęcać. Potrafimy coraz więcej robić dla siebie: ćwiczymy, dbamy o figurę, robimy kariery... A gdzie jest bliźni?
Rodzina wymaga wielkiego wysiłku, obowiązków, a świat (kultura, cywilizacja) daje nam tyle możliwości, ciekawych propozycji, że trudno nie skupiać się na sobie. A może jednak moje ja mogłoby poczekać, choć troszeczkę?
Rodzina - na pewno warto o nią walczyć - o dzieci, o następne pokolenia, by nie nastały czasy, w których ludziom nie będzie się chciało tworzyć Rodziny. Nie będzie się im chciało podać współmałżonkowi szklanki herbaty, pobawić się z dzieckiem (miast fundować mu kolejną kasetę video), wykonywać tysięcy nudnych czynności (zakupy, pranie, prasowanie)...
Po co ten wysiłek? By Rodzina, a z nią my, nasze uczucia, mogły nie tylko trwać, ale i rozwijać się, brnąć pod górę. A zapewniam - im wyżej, tym trudniej, ale i ciekawiej, i więcej satysfakcji z tego, że coś udaje się nam tworzyć. Coś, czyli w Miłości Miłość i nie tylko...
Z okazji świąt Bożego Narodzenia życzę Wam Rodziny przez całe życie i na całe życie.
Pałucka Kluska z Makiem
Pałuki nr 305 (52/1997)
PS. Jeśli w sąsiednim pokoju siedzi właśnie syn, z którym rzadko przebywasz (musisz przecież na niego zarobić!), rzuć lepiej tę gazetę (tak, tę właśnie!) i ... wiesz co!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze