Strażnik miejski Paweł Chałupniczak nie przekonał Sławomira M., by ten wrócił na Łąkową, do schroniska dla bezdomnych. W ręku niesie odmowę pójścia do schroniska podpisaną przez bezdomnego. fot. Joanna Świetnicka
Komendant Kuss, bezdomni, akcja, pomieszczenia PKP
Idzie wiosna, bezdomni zajmują nielegalnie budynki
Sławomir M. zajął nieczynne pomieszczenie PKP przy ul. Dworcowej. Eugeniusz Z. wprowadził się do opuszczonego pomieszczenia TP S.A. przy ul. Kościuszki. Znoszą tam śmieci, piją alkohol, panuje duży smród - jak będzie cieplej grozi to wybuchem epidemii. Sławomir M. odmówił powrotu do schroniska dla bezdomnych.
Tak wygląda wnętrze budynku należącego do TP S.A., w którym obecnie bezprawnie przebywa Eugeniusz Z. Bezdomny wcale nie przygotowuje się do segregacji odpadów planowanej od 1 lipca, tylko znosi wszystko co popadnie z całej okolicy. Strażnicy miejscy podejrzewają, że w butelkach stojących na środku pomieszczenia może być mocz.
fot. arch. Straży Miejskiej w Mogilnie
Akcja Bezdomny ruszyła na terenie gminy Mogilno w ubiegłym roku wraz z nadejściem pierwszych przymrozków zwiastujących nadchodzącą zimę. Prowadzi ją Straż Miejska wspólnie z pracownikami Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Wskazują oni bezdomnym możliwość wystąpienia z wnioskiem o udzielenie schronienia w schronisku przy ul. Łąkowej w Mogilnie. Tam osoby te mają zapewniony ciepły posiłek, miejsce do spania oraz możliwość umycia się.
Straż Miejsca na bieżąco monitoruje miejsca, w których przebywają lub mogą przebywać ludzie bezdomni jak m.in.: wieża ciśnień przy ul. Słowackiego, wieża ciśnień przy ul. Dworcowej, czy ogródki działkowe. Kontrolowane są też piwnice, strychy budynków oraz niezamieszkane lokale na terenie wiejskim. Nie jest bowiem tajemnicą, że pomimo iż na terenie gminy Mogilno działa schronisko dla osób bezdomnych, nie wszyscy chcą skorzystać z takiej formy pomocy. Głównie dlatego, że wtedy trzeba zrezygnować z picia alkoholu.
W ostatnich dniach temperatury w nocy do dnia ponownie spadły poniżej zera. Kolejną wizję lokalną municypalni przeprowadzili 27 lutego. Odnaleźli bezdomnych, którzy bezprawnie zajmują budynek należący do TP S.A. przy ul. Kościuszki i obiekt należący do PKP.
Od komendanta Straży Miejskiej Mirosława Kussa dowiedzieliśmy się, że w budynku TP S.A. zadomowił się Eugeniusz Z. Z kolei Sławomir M. koczuje w jednym ze zrujnowanych budynków PKP przy torach kolejowych na wprost ul. Narutowicza. Tam też znoszą różnego rodzaju przedmioty znalezione w śmietnikach. Eugeniusz Z. mieszka gdzie popadnie. Wielokrotnie odmawiał pójścia do schroniska. Natomiast Sławomir M. przebywał w mogileńskiej noclegowni od 5 listopada 2012 r. do 27 lutego tego roku.
- Pan Sławomir jest osobą bezdomną objętą wsparciem tutejszego ośrodka. Ma przyznaną pomoc w postaci schronienia, gorącego posiłku i pomocy finansowej. Po odebraniu w dniu 27 lutego zasiłku nie pojawił się już tam, mimo, że posiada decyzję udzielającą mu miejsca noclegowego do 31 marca - mówi zastępca kierownika MGOPS Agnieszka Woźniak.
Tylko w taki sposób pracownik socjalny MGOPS Wanda Sielecka mogła na własne oczy zobaczyć, w jakich warunkach żyje w tym budynku przy ul. Dworcowej w Mogilnie, należącym do PKP, bezdomny Sławomir M. Do środka można wejść tylko przez widoczne okno, dlatego strażnik Dariusz Kruzel musiał ją podnieść do góry.
fot. Joanna Świetnicka
Na zajmowany przez Sławomira M. teren strażnicy miejscy poszli 28 lutego około 8:00 w towarzystwie pracownika socjalnego. Bezdomnemu towarzyszył jego kolega Sławomir B. Osoba także znana strażnikom miejskim z koczowania w różnych miejscach. Sławomir M. poinformowany został, że miejsce to należy do PKP, a on nie powinien tu przebywać. Mężczyzna nie zgodził się jednak na opuszczenie obiektu i umieszczenie go w schronisku dla osób bezdomnych. Sławomir M. nie chciał z nikim rozmawiać. Poza tym nie mógł się wysłowić. Najprawdopodobniej był pijany. Przypomnijmy, iż mężczyzna również w ubiegłym roku bronił się przed pójściem do mogileńskiej noclegowni. Wówczas przebywał w wieży ciśnień na ul. Słowackiego. Wielokrotnie wtedy odmawiał pójścia do schroniska, pomimo iż doznał już odmrożenia kończyn i miał problemy z chodzeniem.
- Obecnie pan Sławomir odmówił powrotu do schroniska. Podpisał przy tym oświadczenie, że nie wyraża zgody na dalszy pobyt w schronisku - dodała zastępca kierownika MGOPS.
Jeszcze tego samego dnia komendant Straży Miejskiej w Mogilnie Mirosław Kuss o sytuacji telefonicznie powiadomił właściciela terenu, czyli Zakład Linii Kolejowych w Bydgoszczy oraz zarządcę obiektu TP S.A. Wystosował ponadto oficjalne pismo, które zawierało informacje o tym, że na terenie zarządzanych przez nich budynków przebywają osoby bezdomne, które z pewnością przyczynią się do pogorszenia stanu sanitarnego i technicznego tych budynków. Komendant prosił o jak najszybszą interwencję w przedmiotowej sprawie. Chodzi przede wszystkim o wysprzątanie budynków, bowiem istnieje problem zagrożenia epidemicznego i zabezpieczenie ich przed wejściem osób trzecich.
- Jeśli nie będzie żadnej reakcji ze strony Zakładu Linii Kolejowych w Bydgoszczy i zarządcy budynku TP S.A. to na pewno będę ponownie interweniował - powiedział Mirosław Kuss.
Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1099 (10/2013)
Z ostatniej chwili: Wczoraj Sławomir M. zgłosił się do noclegowni. Powiedział, że dwa ostatnie dni głodował i na święta wielkanocne chce być w schronisku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze