Paweł Piechowiak, były kandydat na burmistrza Trzemeszna, został kierownikiem wydziału infrastruktury, planowania przestrzennego i inwestycji w Urzędzie Miejskim w Żninie
fot. Karol Gapiński
Trzemeszno, Żnin, Urząd Miejski, Paweł Piechowiak
Inwestycyjny transfer z Trzemeszna
Były już kierownik wydziału inwestycyjnego w trzemeszeńskim ratuszu, który kilka miesięcy temu rywalizował z burmistrzem Trzemeszna w wyborach, został na podstawie porozumienia przeniesiony do pracy w ratuszu w Żninie. Nie wygrał wprawdzie konkursu (nie ma uprawnień budowlanych), lecz przekonał do siebie burmistrza Żnina, który powierzył mu funkcję kierownika wydziału inwestycyjnego.
Paweł Piechowiak, 49-letni urzędnik z Trzemeszna, objął w ostatni poniedziałek funkcję kierownika wydziału infrastruktury, planowania przestrzennego i inwestycji w Urzędzie Miejskim w Żninie. Wcześniej na to stanowisko został ogłoszony konkurs. Został on unieważniony, ponieważ żaden z kandydatów nie spełniał wszystkich kryteriów formalnych postawionych przed starającymi się o tę posadę. Wśród tych kandydatów był również Paweł Piechowiak, któremu nie udało spełnić kryterium uprawnień budowlanych.
PRZENIESIONY
Jednak w referacie infrastruktury są inne osoby z takimi uprawnieniami, więc burmistrz zdecydował, że kierownik ich mieć nie musi. Sytuacja została rozwiązana zatem tak, że Paweł Piechowiak objął funkcję kierownika zgodnie z artykułem 22 ustawy o pracownikach samorządowych, na zasadzie porozumienia w sprawie przeniesienia pracownika samorządowego zawartego 12 lutego. Tak się bowiem składa, że Paweł Piechowiak dotychczas był szefem podobnego wydziału w Urzędzie Miejskim w Trzemesznie. Porozumienie w sprawie przeniesienia Pawła Piechowiaka zawarli zatem burmistrzowie Trzemeszna i Żnina, Krzysztof Dereziński i Robert Luchowski. Przeniesienie może odbyć się na wniosek pracownika lub za jego zgodą, ale zawierają je jego pracodawcy. Przeniesienie takie jest czasami stosowaną, normalną praktyką.
Paweł Piechowiak stwierdził, że przenosiny do Żnina służą zdobywaniu przez niego kolejnych doświadczeń. Teraz będzie kierował pracą zespołu 10 urzędników, a w Trzemesznie miał pod sobą 7 pracowników samorządowych. Nowy kierownik lubi nowe wyzwania.
FUNDUSZ PŁAC NIE ROŚNIE
Zapytaliśmy nowego kierownika, czy u podstaw jego zgody na przeniesienie do innego miasta leżała kwestia finansowa - wszak teraz z Trzemeszna musi pokonywać codziennie do pracy odległość około 40 km w jedną stronę. Wiadomo, że koszty paliwa i amortyzacji prywatnego samochodu to wydatki niemałe. Czy zatem będzie zarabiał w Żninie więcej, niż w Trzemesznie? Paweł Piechowiak nie chciał tego zdradzić.
Pamiętać należy przy tym, że burmistrz Robert Luchowski w puli wydatków na administrację w 2015 r. nie ma zbyt wielkiego pola manewru. Wydatki te zostały uchwalone w projekcie budżetu przygotowanym przez burmistrza Leszka Jakubowskiego. Ten zaś nie zakładał takiego wzrostu zatrudnienia, jaki mamy i będziemy mieć w żnińskim ratuszu po zmianie włodarza. Choćby do referatu, którym kieruje od poniedziałku Paweł Piechowiak, dokooptowana zostanie też już wyłoniona w naborze na stanowisko do spraw zamówień publicznych Beata Susz. Poza tym trwają nabory na 2 kierowników wydziałów (turystyka i promocja oraz ochrona środowiska), będą nabory na specjalistów do spraw edukacji (1 stanowisko), kultury (1 stanowisko), sportu (1 stanowisko).
Został też bez naboru zatrudniony na okres próbny jako kierowca busa urzędowego Piotr Tylka z Bożejewic i teraz ratusz ma dwóch kierowców. Przyczyna zmiany leży w tym, że jednostki organizacyjne, zwłaszcza Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Żninie, często wykorzystują busa z kierowcą, a wtedy nie ma kto w razie potrzeby poprowadzić służbowego auta osobowego, którym dysponuje ratusz. Dodajmy, że Piotr Tylka to kandydat na radnego Żnina w ostatnich wyborach samorządowych. Startował z komitetu Roberta Luchowskiego.
Kolejne dwa nowe stanowiska dotyczą specjalistów do spraw kontroli. Biorąc to wszystko pod uwagę, burmistrz nie miał wielkich możliwości, żeby skusić Pawła Piechowiaka do przenosin świetną pensją.
Wynagrodzenia kierowników wydziałów w ratuszu i wszystkich niższych szczeblem urzędników nie są ujawniane w oświadczeniach majątkowych. Stąd nie możemy porównać, ile zarabiał Paweł Piechowiak w Trzemesznie, a na jakie wynagrodzenie może liczyć w Żninie.
WALCZYŁ Z BURMISTRZEM DEREZIŃSKIM
Przeniesienie Pawła Piechowiaka nie stanowi zagrożenia dla sprawnej działalności ratusza w Trzemesznie. Co więcej, burmistrz Krzysztof Dereziński w grudniu ub. r. zapowiedział nawet, że nie widzi możliwości dalszej pracy z Pawłem Piechowiakiem w samorządzie w Trzemesznie. Dlaczego?
Otóż Paweł Piechowiak w listopadowych wyborach samorządowych ubiegał się o stanowisko burmistrza Trzemeszna. Startował z komitetu Odwaga - Wiarygodność - Kompetencja. W I turze zdobył 880 głosów, czyli 17,7%. Był to trzeci wynik wśród pięciu kandydatów.
W drugiej turze wyborów na burmistrza Trzemeszna walczyli dotychczasowy włodarz i jednocześnie ówczesny pracodawca Pawła Piechowiaka, Krzysztof Dereziński oraz Marek Gotowała. Piechowiak oficjalnie w II turze poparł Marka Gotowałę, czyli kontrkandydata swojego szefa. Dlatego po wyborach Krzysztof Dereziński zapowiedział, że nie widzi możliwości dalszej współpracy z kierownikiem działu inwestycji w Urzędzie.
WYPOCZĘTY I WYLECZONY
Po tym, jak Paweł Piechowiak ogłosił, że będzie brał udział w wyborach, przebywał na urlopie, a po przegranej pierwszej turze do pracy w Urzędzie nie wrócił, gdyż był cały czas na zwolnieniu lekarskim.
WYROK SIĘ ZATARŁ
Paweł Piechowiak od 1 lipca do 30 października 1987 r. był stażystą w Kombinacie Państwowych Gospodarstw Rolnych w Kołaczkowie. Później rozpoczął dwuletnią służbę wojskową. Od maja 1989 r. zatrudniony był w UMiG w Trzemesznie, początkowo na stanowisku podinspektora do spraw budownictwa wiejskiego, później inspektora w dziale inwestycyjno-gospodarczym, a od 1999 r. kierował tym referatem. Za swoje największe sukcesy w pracy samorządowej w Trzemesznie uznaje modernizację lub budowę od podstaw odcinków sieci wodno-kanalizacyjnej w gminie oraz sukcesy na polu pozyskiwania środków pozabudżetowych na realizację wielu przedsięwzięć. W 2009 r. startował w naborze na stanowisko szefa wydziału w Urzędzie Miejskim w Mogilnie. Wygrał konkurs, ale ostatecznie nie przyjął posady i pozostał w Urzędzie w Trzemesznie.
Paweł Piechowiak obecnie nie figuruje w Krajowym Rejestrze Skazanych. Miał jedną sprawę sądową. Dotyczyła ona wniosku o dofinansowanie inwestycji z programu SAPARD. W 2005 roku został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na 2 lata i 400 zł grzywny za posłużenie się sfałszowanym dokumentem. Wyrok uległ już zatarciu. - W świetle przepisów nie ciążą na mnie żadne wyroki, ale nieuczciwe byłoby mówienie, że nie byłem karany - informował Paweł Piechowiak.
Nowy kierownik wydziału inwestycyjnego w Żninie jest żonaty, ma dwoje dzieci, interesuje się sportem, przede wszystkim piłką nożną. Ukończył studia w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Bydgoszczy na kierunku administracja publiczna. Uzyskał tytuł magistra. Ukończył także studia podyplomowe dotyczące zamówień publicznych i zarządzania projektami unijnymi.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1201 (7/2014)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze