W tym budynku przedwojennego szpitala (także obecnie mieści się tutaj szpital) w Mogilnie przy ul. Kościuszki przez rok od 1938 do 1939 r. funkcjonowała Publiczna Dwuzimowa Szkoła Rolnicza Wielkopolskiej Izby Rolniczej w Mogilnie
fot. Marek Holak
Publiczna Dwuzimowa Szkoła Rolnicza Wielkopolskiej Izby Rolniczej w Mogilnie
Istniała tylko rok, służyła młodym rolnikom
Jak szanowano wówczas pieniądz publiczny, niech świadczy zakończenie uroczystości otwarcia szkoły skromną herbatką. W okresie międzywojennym panowało wręcz obowiązujące prawo zwyczajowe, według którego każda uroczystość pod patronatem organizacji społecznych czy instytucji publicznych, jeżeli kończyła się tzw. bankietem, organizowana była z pieniędzy pochodzących z opłat za sprzedane zaproszenia - bilety na takową imprezę. Tak więc, płacił za całość z własnej kieszeni, pierwszy garnitur zaproszonych miejscowych urzędników, działaczy i polityków.
PIERWSZA SZKOŁA ROLNICZA
Z drugiego tomu "Studiów z dziejów Ziemi Mogileńskiej" dowiedzieć się możemy, że w Mogilnie w części pomieszczeń zlikwidowanego - po połączeniu powiatów mogileńskiego i strzeleńskiego - szpitala w Mogilnie zamierzano m.in. urządzić szkołę rolniczą. Tyle lakonicznej i nie rozwiniętej informacji. Okazuje się jednak, idąc tropem artykułu "Nowa szkoła rolnicza w Mogilnie uroczyście otwarta w Dziennika Ostrowskiego", że przed 18 listopada 1938 r. uruchomiono w Mogilnie pierwszą w rozległym powiecie mogileńskim szkołę rolniczą. Nosiła ona nazwę Publiczna Dwuzimowa Szkoła Rolnicza Wielkopolskiej Izby Rolniczej w Mogilnie. Już w jej nazwie zawarty był cykl nauczania, który w tego typu szkołach był jednolity i rozpowszechniony w całej ówczesnej Polsce. Tak więc, nauka w niej trwała trzy semestry, a mianowicie, dwa półrocza zimowe z pobytem w internacie i jeden sezon letni, tj. od wiosny do jesieni, tzw. zajęcia praktyczne w gospodarstwach rodziców, lub dla tych, którzy takowych nie posiadali, w okolicznych majątkach ziemskich i w dużych wzorowo prowadzonych gospodarstwach włościańskich. Inicjatorem powołania tej szkoły był proboszcz rzadkwiński, a zarazem niestrudzony działacz społeczno-narodowy, prezes Rady Powiatowej Kółek Rolniczych w Mogilnie ks. Romuald Sołtysiński.
UROCZYSTE OTWARCIE
Jak donosił korespondent "Dziennika Ostrowskiego": - "Ostatnio odbyło się w Mogilnie uroczyste otwarcie i poświęcenie Publicznej Dwuzimowej Szkoły Rolniczej Wielkopolskiej Izby Rolniczej, która mieści się przy ulicy Kościuszki nr 4 w gmachu byłego szpitala". Z tekstu dowiedzieć się możemy, że uroczystość zainaugurowana została mszą świętą w intencji nowej szkoły, odprawioną w kościele farnym pw. św. Jakuba. Po jej zakończeniu uformował się uroczysty korowód, w skład którego wchodzili: uczniowie szkoły niosący sztandar, licznie zgromadzeni okoliczni rolnicy, władze miejskie i powiatowe oraz zaproszeni goście. Przemaszerowano ulicami miasta do gmachu szkolnego, gdzie na miejscu, ks. Romuald Sołtysiński powitał wszystkich uczestników uroczystości. W uroczystości otwarcia roku szkolnego w nowej placówce udział wzięli: przedstawiciel ministerstwa oświaty naczelnik Wiśniewski, starosta powiatu mogileńskiego Stanisław Zenkteler, prezes Wielkopolskiego Towarzystwa Kółek Rolniczych Stanisław Mikołajczyk, prezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej Morawski z Poznania, burmistrz Mogilna Bolesław Kurzętkowski i dziekan mogileński ks. Władysław Jagodziński z Wylatowa.
Z przemówienia ks. Sołtysińskiego dowiadujemy się, iż jego inicjatywa zmierzająca do uruchomienia szkoły znalazła zrozumienie u władze powiatowe. Wydział Powiatowy w Mogilnie udzielił organowi założycielskiemu poważnych kredytów celem przygotowania obiektu poszpitalnego do pełnienia funkcji placówki oświatowej. Pilna i wręcz paląca potrzeba uruchomienia szkoły rolniczej w powiecie mogileńskim, jak mówił ks. Sołtysiński, wynikała z włączenia, podobnej do otwieranej szkoły rolniczej w Inowrocławiu, w której uczyli się młodzi rolnicy z powiatu mogileńskiego, do województwa pomorskiego, co wiązało się ze zmianą terytorium jej działania. W swoim wystąpieniu starosta Zenkteler przyrzekł ze swej strony jak najdalej idące poparcie dla otwieranej placówki.
SKROMNA HERBATKA
Niezwykle podniosłym był moment poświęcenia gmachu nowej placówki. Przy zapalonych świecach dokonał tego obrzędu dziekan mogileński ks. Jagodziński.
Jak szanowano wówczas pieniądz publiczny, niech świadczy zakończenie całej uroczystości. Według korespondenta "Dziennika Ostrowskiego": - "Na zakończenie odbyła się wspólna skromna herbatka". W okresie międzywojennym panowało wręcz obowiązujące prawo zwyczajowe, według którego każda uroczystość pod patronatem organizacji społecznych czy instytucji publicznych, jeżeli kończyła się tzw. bankietem, organizowana była z pieniędzy pochodzących z opłat za sprzedane zaproszenia - bilety na takową imprezę. Tak więc, płacił za całość z własnej kieszeni, pierwszy garnitur zaproszonych miejscowych urzędników, działaczy i polityków.
PIERWSZY DZIEŃ
Koszt przygotowania obiektu, tj. przeprowadzenie remontu i zakup mebli, zamknęły się kwotą ok. 3.000 zł. Rok szkolny w nowej placówce rozpoczęło 60 młodych rolników, rekrutujących się z najodleglejszych zakątków powiatu. Dla nich to określono czesne na pokrycie części kosztów związanych z ich utrzymaniem, które wynosiło 25 zł. Tak więc część budżetu, tzw. uczniowskiego wynosiła miesięcznie 1.500 zł. Zapewne pozostałe koszty związane z utrzymaniem placówki ponosiły w częściach Ministerstwo Oświaty i Wielkopolska Izba Rolnicza. Zajęcia teoretyczne wykładało sześciu fachowych nauczycieli. Pierwszym dyrektorem Publicznej Dwuzimowej Szkoły Rolniczej Wielkopolskiej Izby Rolniczej w Mogilnie został były dyrektor podobnej szkoły rolniczej w Janowcu, inż. Kraśnicki.
Pisząc o uroczystości otwarcia nowej placówki oświatowej na Ziemi Mogileńskiej, korespondent "Dziennika Ostrowskiego" na zakończenie odnotował: - "Spodziewać należy się, że nowo utworzona szkoła rolnicza przyczyni się do podniesienia poziomu rolnictwa w naszym powiecie i uszlachetnienia płodów rolnych".
SPADKOBIERCA
Po zakończeniu II wojny światowej, już jesienią 1945 r. w powiecie mogileńskim utworzono sieć gminnych szkół rolniczych wzorowanych na systemie przedwojennym. Placówki takie powstały w Bielicach, Bystrzycy, Padniewku, Niewolnie-Trzemesznie i Rzadkwinie, przygotowujące mężczyzn do zawodu rolnika oraz w Sławsku Małym, (męsko-żeńska), niejako kontynuujące tradycje powstałej w 1938 r. Publicznej Dwuzimowej Szkoły Rolniczej Wielkopolskiej Izby Rolniczej w Mogilnie.
Śmiało możemy dziś powiedzieć, że jej spadkobiercą i dającym ciągłość nauczania jest dzisiejszy Zespół Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Bielicach, jako jedyna rolnicza placówka oświatowa na terenie Ziemi Mogileńskiej.
P.S. Zapewne zachowały się jakieś informacje o niedługim, bo przerwanym tragicznym wrześniem 1939 r. funkcjonowaniu Publicznej Dwuzimowej Szkoły Rolniczej Wielkopolskiej Izby Rolniczej w Mogilnie. Dlatego też zwracamy się do osób, które rozpoczęły naukę w tej szkole lub tych, którzy posiadają o niej jakieś informacje o wszelkie materiały na ten temat.
Marian Przybylski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr723 (51/2005)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze