Prezes „Kujawianki” Strzelno Mateusz Adamczyk (z prawej) przedstawia zawodnikom nowego trenera Janusza Humaja (pierwszy z lewej)
fot. Paweł Lachowicz
Strzelno, Humaj, trener, zarząd
Janusz Humaj trenerem Kujawianki
Pierwszy trening z nowym trenerem z Janikowa piłkarze mają już za sobą. Cel w tym sezonie na rundę wiosenną jest jeden - utrzymać się w V lidze.
Podczas wyborów nowego zarządu Kujawianki Strzelno 14 stycznia sprawa trenera pozostawała tajemnicą skrzętnie ukrywaną przez wybrany nowy zarząd. Tydzień później, 22 stycznia zawodnicy strzeleńskiej Kujawianki stawili się w hali sportowej na treningu, na którym po raz pierwszy ujrzeli swojego nowego trenera, znanego już niektórym zawodnikom. Został nim Janusz Humaj z Janikowa. Tego też dnia odbył się pierwszy trening z nowym trenerem przed rundą wiosenną.
Prezes Kujawianki Mateusz Adamczyk przedstawiając nowego szkoleniowca mówił do członków drużyny, by stosowali się do zaleceń trenera, bo to on ma główny głos. - Na treningach zwracacie się do trenera „panie trenerze”, bądź „trenerze”, nie ma mówienia na „ty”. Nie chcemy, żeby padało „Janusz ej”, czy coś takiego - mówił prezes Adamczyk.
Janusz Humaj zwracając się do zawodników powiedział, iż ma nadzieję, że współpraca będzie się między nimi dobrze układała. - Myślę, że będziecie realizowali to, czego będę od was wymagał. Niektórzy mnie znają, ja tu pracowałem półtora roku. Myślę, że będzie dobrze, bo po to tu przyszedłem, żeby było dobrze - powiedział trener Humaj.
Zapytany przez naszego reportera, jaki system preferuje przy prowadzeniu treningów, odpowiedział, że zawsze w okresie przygotowawczym odbywał treningi 3 razy w tygodniu od godziny do półtorej. Później już w lidze, 2 razy w tygodniu. - Tak zawsze treningi prowadziłem z wszystkimi drużynami i będę konsekwentnie realizował swój plan. Tak, jak to realizowałem treningi, czy z Markowicami, czy ze Złotnikami Kujawskimi. Myślę, że wyniki przyjdą same i poczekajmy do ligi - dodał trener Humaj.
Pomocnik w drużynie Kujawianki Sebastian Warzecha pomyślnie widzi przyszłość Kujawianki pod okiem trenera Janusza Humaja.
- Zobaczymy, jak będzie przebiegała nasza współpraca. Wcześniej jak z nami trenował, to praktycznie wszystkie mecze były wygrane. Był tylko jeden remis. Nie naszą winą było, że ówczesny zarząd go zwolnił. Miejmy nadzieję, że wyniki współpracy z nowym trenerem będą. Przede wszystkim będziemy walczyć o utrzymanie, bo nic więcej w drugiej rundzie nie zwojujemy. Mamy za dużą stratę do czołówki - powiedział Sebastian Warzecha.
Prezes Mateusz Adamczyk dodał także, że dla piłkarzy będą konsekwencje finansowe za nieusprawiedliwione opuszczanie treningów, ale także za dobrą pracę.
- Mamy już system opracowany i gdy będzie już wszystko dograne na pewno wam go przedstawimy. Będzie tutaj duża rola trenera odnośnie obecności, aktywności i stosunku, co do jego osoby, to wszystko będzie wynagradzane - powiedział Mateusz Adamczyk.
Dla prezesa najważniejsze na dzień dzisiejszy jest przygotowanie zawodników do rundy wiosennej. Mateusz Adamczyk nie chciał jednak rozmawiać o honorarium dla nowego trenera. - Kwestia honorarium niech pozostanie tajemnicą. Najważniejsze jest przygotowanie drużyny do rundy wiosennej. Później zobaczymy, jak się to wszystko rozwinie - powiedział prezes Adamczyk.
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1093 (4/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze