Reklama

Józefowo idzie na pierwszy ogień

Józefowo, zdrowie
     Józefowo idzie na pierwszy ogień
     J an Bartecki z pobliskiego Mielenka obiecał mieszkańcom na wiejskim zebraniu, że zagłosuje na sesji Rady Powiatu przeciwko likwidacji ośrodka. Martwił się tylko, czy starczy mu głosów, by likwidację zablokować.

„Tu jest najmniejsze środowisko, więc najłatwiej można kopnąć” - komentował decyzje powiatowych samorządowców Zenon Koźmiński
               fot. Roman Wolek Mieszkańcy Józefowa i okolicznych wiosek ze smutkiem przyjęli informację o konieczności likwidacji ośrodka zdrowia
              fot. Roman Wolek

     BĘDĄ DOSTOSOWYWAĆ AUDYT
     Prawie 30 mieszkańców przybyło w środę 9 listopada do świetlicy wiejskiej w Józefowie (gm. Mogilno) na zebranie w sprawie planów likwidacji miejscowego ośrodka zdrowia.
     Otwierając zebranie starosta Tomasz Barczak oświadczył, że mogileńska służba zdrowia staje przed dylematem, co dalej z nią zrobić, biorąc pod uwagę straty finansowe, jakie w 2011 r. przyniesie SPZOZ. Przypomniał, że jedna z firm sporządziła audyt. Jak stwierdził, nie uwzględnia on jednak spraw społecznych oraz dobra pracowników i pacjentów.
     - Chcemy dostosować to, co zrobili audytorzy do warunków mogileńskich - mówił starosta Barczak.
     Dodał, że decyzje, które należy podjąć, są bardzo trudne, a pierwszą z nich w ramach naprawy służby zdrowia ma być zamknięcie ośrodka zdrowia w Józefowie. Jak wyjaśnił, przemawia za tym mała liczba zarejestrowanych pacjentów oraz to, że z Józefowa jest blisko do Mogilna. Przestrzegał, że jeśli nie uda się utrzymać szpitala w powiecie, to ten teren obsługiwać będzie szpital w Inowrocławiu.
     ZA MAŁO PACJENTÓW
     Dyrektor SPZOZ Mogilno Jerzy Kriger przypomniał, że na początku w Józefowie był tylko punkt lekarski, później lekarz przyjmował codziennie, a po restrukturyzacji w latach 2000/2001 lekarz aż do teraz przyjmował dwa dni w tygodniu.
     Jak informował, optymalna liczba pacjentów potrzebna do tego, żeby można było utrzymać ośrodek, to 2.750 osób. - Tu takiej ilości nie było nigdy - mówił dyrektor Kriger.
     Przedstawił dane, z których wynika, że i tak niewielka liczba pacjentów zapisanych do ośrodka w Józefowie w ostatnich latach systematycznie spada. W 2009 r. było ich 515, w 2010 r. - 332, a w 2011 r. - 312. Jednocześnie przypomniał, że pieniądze z Narodowego Funduszu Zdrowia przychodzą za każdego pacjenta. Dlatego też zawsze działalność ośrodka w Józefowie przynosiła straty finansowe. Za pierwsze półrocze bieżącego roku była to kwota 21.656 zł, a po 9 miesiącach roku wzrosła do ponad 34.900 zł. Jak informował dyrektor Kriger, dodatkowo na remont budynku, w którym mieści się ośrodek, zgodnie z wytycznymi sanepidu, trzeba byłoby wydać około 173.000 zł.
     Według planów, pracujący dotychczas w przychodni w Józefowie lekarz Mieczysław Szmyd, miałby w te same dni przyjmować w przychodni w Mogilnie.

Przybyli na zebranie przedstawiciele władz powiatowych i SPZOZ nie mieli dobrych wiadomości dla mieszkańców Józefowa. Od lewej siedzą: sołtys Józefowa Mariusz Kaczyński, wicestarosta Jan Szymański, przewodniczący Rady Powiatu, a zarazem mieszkaniec sąsiedniego Mielenka Jan Bartecki, starosta Tomasz Barczak, dyrektor SPZOZ Jerzy Kriger oraz zastępca dyrektora SPZOZ Urszula Buzała.
               fot. Roman Wolek

     30 DO ZWOLNIENIA
     - Tu jest najmniejsze środowisko, więc najłatwiej można kopnąć - komentował mieszkaniec Zenon Koźmiński. Podkreślał także, co znaczy strata wynosząca ponad 30.000 zł, wobec całego długo SPZOZ i zastanawiał się, czy to może uratować sytuację ekonomiczną powiatowej służby zdrowia.
Mówił też, że w tej sprawie patrzy się tylko na wyniki ekonomiczne, a nie na aspekt ludzki. Podkreślił również, że z przychodni w Józefowie korzystają głównie osoby starsze.
     Jeden z mieszkańców stwierdził, że nie będzie chciał zawieść kogoś starszego do przychodni w Mogilnie, bo straci tam pół dnia. A w ośrodku w Józefowie taki pacjent zostaje zbadany bardzo szybko.
     Dyrektor Jerzy Kriger zapewniał, że w celu poprawy sytuacji SPZOZ planowanych jest wiele innych zmian, poza likwidacją ośrodka w Józefowie. Wymienił m.in. likwidację przychodni nr 2, zmniejszenie liczby łóżek na oddziale wewnętrznym w Mogilnie z 30 do 20, zmniejszenie liczby łóżek w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym do 25 oraz przeniesienie rehabilitacji do szpitala. Jak informował, około 30 osób będzie musiało stracić pracę (piszemy o tym szeroko na stronie 1).
     I TAK ZLIKWIDUJĄ
     Przewodniczący Rady Powiatu Jan Bartecki przypomniał, że to właśnie Rada Powiatu zadecyduje, jakie zmiany zostaną przeprowadzone w powiatowej służbie zdrowia. Podkreślił, że pochodzi z tego terenu i - jak zapewnił - będzie głosował przeciwko likwidacji ośrodka zdrowia w Józefowie, ale będzie potrzebował więcej głosów w Radzie Powiatu, żeby skutecznie zablokować tę zmianę.
     Uczestnicy zebrania protestowali przeciwko temu, że likwidacja ośrodka w Józefowie ma być kołem ratunkowym dla służby zdrowia. Kilku z nich podkreślało, że dużym nieszczęściem jest to, że w powiecie są oddziały szpitalne i w Mogilnie, i w Strzelnie, oraz twierdzili, że szpital powinien być tylko jeden.
     - Gdzie ma być ten szpital? - pytał Jerzy Kriger.
     - W Mogilnie - stwierdzili zgodnie mieszkańcy.
     - Proszę państwa, sorry, ale w Mogilnie to jest tylko oddział wewnętrzny i ZOL - odpowiadał dyrektor Kriger.
     Pod koniec zebrania niektórzy mieszkańcy twierdzili, że są przeciwni likwidacji ośrodka zdrowia w Józefowie, ale zdają sobie sprawę, że do takiej zmiany i tak dojdzie.

Reklama

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1031 (46/2011)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości