28 grudnia wyruszył z Bielska (gm. Orchowo) Pieszy Rajd do Anastazewa z okazji rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego "Cześć i Chwała Bohaterom". W tym roku odbyła się jego piąta, jubileuszowa edycja.
Z TRZECH KIERUNKÓW
Głównym organizatorem rajdu jest jednostka OSP w Bielsku. Z roku na rok przybywa chętnych. Włączają się kolejne jednostki, od zeszłego roku współorganizatorem rajdu jest zaprzyjaźniona jednostka OSP w Wilczynie, natomiast w tym roku do organizacji dołączyła jednostka OSP z Budzisławia Kościelnego. Wszystkie grupy wyruszyła spod swoich siedzib swoich jednostek. Rajd organizowany przez OSP w Bielsku zgromadził w tym roku rekordową liczbę 80 uczestników. W sumie w rajdzie uczestniczyło ponad 200 osób.

W pieszym rajdzie nie zabrakło mieszkańców Cienciska (gm. Strzelno) fot. Paweł Lachowicz
W bielskiej remizie wszystkich powitał prezes jednostki, a zarazem radny i sołtys Bielska Tomasz Tomczak. - Życzę wszystkim udanego marszu, spokoju, wyciszenia się. Jednocześnie chwały bohaterom Powstania Wielkopolskiego, bo to im dzisiaj oddajemy cześć i hołd. Idziemy dla Powstańców Wielkopolskich, którzy walczyli o wolność i niepodległość - mówił Tomasz Tomczak. Wymarsz z Bielska poprzedził krótki rys historyczny, który przedstawił Ryszard Spochacz, wnuk powstańca wielkopolskiego Stanisława Spochacza.
POTYCZKA Z SIŁAMI PRUSKIMI W ANASTAZEWIE
Do potyczki powstańców wielkopolskich z siłami pruskimi, doszło 28 grudnia 1918 roku we wsi Anastazewo, która była kolejowym (Gnieźnieńska Kolej Wąskotorowa) i drogowym przejściem granicznym na teren wolnej już wtedy Polski. Konieczność opanowania strategicznego przejścia granicznego zapadła podczas narady w Gnieźnie 28 grudnia 1918 roku, tuż po wybuchu powstania w Poznaniu. Konieczne było zlikwidowanie oddziałów Grenzschutzu (kompania E34 pod dowództwem porucznika Kortiima z Witkowa) rozlokowanych zarówno w Anastazewie, jak i Szydłówcu. Po zdobyciu pewnej ilości broni oddziały powstańcze wyruszyły na Anastazewo, zwróciwszy się wcześniej o pomoc do Wojska Polskiego stacjonującego za granicą - w Budzisławiu i Lipnicy. Pluton Grenzschutzu i oddział niemieckiej straży granicznej liczył w Anastazewie około 60 ludzi. Siły polskie to 70 żołnierzy (ochotników) pod dowództwem Józefa Bilskiego (główne siły) i Ignacego Kozłowskiego (szpica). Podchodząc pod wieś natknięto się na trzyosobowy patrol niemiecki, z którego zlikwidowano dwóch ludzi, ale trzeci zbiegł, powiadamiając placówkę o ataku. Utracono tym samym element zaskoczenia i szybko rozwinięto tyralierę, uderzając frontalnie na Anastazewo. Część budynków opanowano stosunkowo szybko, gdyż Niemcy broniący ich poddali się. Część załogi niemieckiej skutecznie broniła odwachu na stacji wąskotorowej. Ogień był jednak chaotyczny, a atak powstańców brawurowy, o zmasowanej sile ognia i z użyciem dużej liczby granatów ręcznych. Wszystko to zadecydowało o ostatecznym poddaniu się Grenzschutzu w stacji kolejowej (jeden zabity, trzech rannych). Przy tylko jednym rannym zdobyto duże ilości broni, amunicji i innego sprzętu wojskowego, a także otwarto drogę do całkowitego przejęcia władzy przez Polaków w Powidzu. Już po zakończeniu szturmu przybył do wsi oddział 43 żołnierzy Wojska Polskiego pod dowództwem chorążego Bognera z III batalionu 29. pułku piechoty.

W pieszym rajdzie uczestniczył również wójt Orchowa Grzegorz Matkowski (pierwszy od lewej) fot. Paweł Lachowicz
STANISŁAW SPOCHACZ
Czynnie w Powstaniu Wielkopolskim brał udział urodzony 25 marca 1893 r. w Siedlimowie Stanisław Spochacz. Posiadał przysposobienie wojskowe - piechota. Brał udział w wojnach, przeciw: Rosji od 25.01.1915 r. do 10.1918 r.; Francji - od 10.1918 r. do 11.1918 r.; Niemcom - 20.01.1919 r. do 05.1919 r.; Bolszewikom - 05.1919 r. do 11.1920 r. Przebywał na froncie jako żołnierz 11 Korpusu, 62 Pułku Piechoty oraz 59 Pułku Piechoty. Do służby Wojska Polskiego wcielony został 20 stycznia 1919 r. do 11 korpusu 59 Pułku Piechoty Wielkopolski. Tego samego dnia mianowany został starszym szeregowcem. 5 czerwca 1919 r. mianowany został kapralem. 20 stycznia 1919 roku wstąpił ,jako ochotnik do 11 korpusu 5 Pułku Strzelców Wielkopolskich, a 1 lutego 1919 roku awansował na starszego strzelca. 3 kwietnia 1923 r. został przeniesiony do rezerwy. Odznaczony został Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym. Stanisław Spochacz walczył o wyzwolenie Strzelna, Inowrocławia, Gniewkowa i Brzozy pod Bydgoszczą. Brał czynny udział w wysadzaniu pociągu pancernego Danuta. Pociąg został zdobyty przez powstańców wielkopolskich 16 lutego 1919 roku w bitwie pod Rynarzewem. Walczył pod dowództwem por. Pawła Cymsa. Uczestniczył również w potyczce w Anastazewie.
Z terenu gminy Orchowo w Powstaniu Wielkopolskim walczyli ponadto: Andrzej Kaszyński, Marcin Trudziński, Kazimierz Szymański, Jakub Wiśniewski, Adam Laskowski, Stanisław Chwiłka, Władysław Świtek, Władysław Lorkiewicz, Karol Banaszak i Wincenty Wesołowski.

Pamiątkowe zdjęcie uczestników rajdu tuż przed wymarszem przed remiza strażacką w Bielsku fot. Paweł Lachowicz
ZESZLI SIĘ W SUSZEWIE
W tegorocznym pieszym rajdzie, grupa z Bielska liczyła blisko 80 osób. Organizatorzy przygotowali dla nich pamiątkowe emblematy oraz okolicznościowe opaski odblaskowe. Uczestnicy przeszli trasą Bielsko - Linówiec - Suszewo - Szydłówiec – Anastazewo. Nad bezpieczeństwem czuwali członkowie OSP pod kierunkiem naczelnika jednostki Łukasza Przybyszewskiego.
Uczestnicy rajdu z Wilczyna przeszli trasą: Wilczyn - Mrówki - Suszewo - Szydłówiec – Anastazewo. Natomiast uczestnicy rajdu z Budzisławia Kościelnego pokonali trasę: Budzisław Kościelny - Budy - Suszewo - Szydłówiec – Anastazewo. Najdłuższe odcinki trasy sięgały około 13,5 km. Wszystkie grupy spotkały się na postoju w Suszewie, gdzie na rozwidleniu dróg zapewniony mieli posiłek w postaci kiełbasek z grilla i ciepłej herbaty. Następnie wspólnie udali się na byłą granicę zaboru prusko-rosyjskiego w Anastazewie.

Uczestnicy rajdu z Bielska na trasie. Nad ich bezpieczeństwem czuwali członkowie OSP pod kierunkiem naczelnika jednostki Łukasza Przybyszewskiego fot. Paweł Lachowicz
HYMN, RACE i GROCHÓWKA
Tam odśpiewano hymn Polski oraz odpalono białe i czerwone race. Wszyscy ugoszczeni zostali gorącą grochówką z kotła.
- Cieszy nas to, że coraz więcej uczestników zapisuje się na ten rajd pieszy. W naszej jednostce zapisało się ponad 75 osób. To jest prawie o 100% więcej niż jak wyruszaliśmy pierwszy raz w 2019 r. w 2020 roku pandemia uniemożliwiła nam odbycie tego rajdu. W 2021 r ponowiliśmy rajd i tak odbywa się corocznie i stało się to już tradycją. Mamy nadzieję, że będzie to trwało tak jak WOŚP. Do końca świata i jeden dzień dłużej. Ku chwale naszym bohaterom - podsumował tegoroczny rajd Tomasz Tomczak.
Organizatorzy zapewnili uczestnikom transport powrotny. Zostały podstawione autobusy na powrót do remiz OSP Bielsko, OSP Wilczyn i OSP Budzisław Kościelny. Z rajdu każdy mógł wrócić również we własnym zakresie.
Paweł Lachowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze