Pracownicy „Jutrzenki” i zaproszeni goście przy odsłoniętej pamiątkowej tablicy na podwórzu RSP Lubieszewo fot. Joanna Świetnicka
Lubieszewo
Jutrzenka 50 lat daje chleb
Z okazji pięćdziesięciolecia lat Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej, na terenie firmy odsłonięto pamiątkową tablicę na okolicznościowym obelisku, którą poświęcił ks. Krzysztof Kinowski ze Strzelec.
OBELISK
Zarząd Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej Jutrzenka w Lubieszewie (gm. Mogilno) zorganizował 11 lipca uroczystość z okazji 50-lecia istnienia. Spotkanie rozpoczęło się na terenie RSP, gdzie odsłonięto pamiątkową tablicę. Dokonała tego najstarsza założycielka spółdzielni Genowefa Drzewiecka. Tablicę upamiętniającą jubileusz poświęcił ks. Krzysztof Kinowski, po czym wszyscy udali się do kościoła w Strzelcach, gdzie z okazji jubileuszu odprawiona została msza święta.
Dalsze świętowanie członków spółdzielni, zaproszonych gości oraz mieszkańców sołectwa odbyło się już w restauracji Perła Korytkowa w Korytkowie. W części oficjalnej programu, prezes RSP Zenon Łepski przedstawił najważniejsze fakty z działalności spółdzielni. - Spółdzielczość w Polsce nie była niczym nowym, ponieważ miała już wcześniej tradycje. W wykonaniu władzy ludowej była nieco spaczona, lecz pomimo nowych nakazów działała i przynosiła wymierne wyniki gospodarcze. Była tworem niezbyt lubianym przez władzę ludową, ponieważ w spółdzielniach działała częściowo demokracja, co niekiedy było niewygodne dla władzy, w związku z czym ograniczono spółdzielniom różnego rodzaju subwencje w stosunku do PGR-ów. Po zmianie władzy w latach 90. nowa władza znów na spółdzielczość patrzyła nieprzychylnym okiem. Zwłaszcza prawicowi politycy uważali nas za pozostałości komuny. Znów drążono w ustawach i polityce, by nas zlikwidować. Pomimo takich skrajności politycznych spółdzielnia nasza przetrwała i ma się dobrze. Wyniki gospodarcze mamy na dobrym poziomie, rozwijamy się, wymieniamy sprzęt na coraz nowszy. Wynagrodzenia dla załogi też są zadowalające. Pomimo kurczącej się załogi wszystkie prace wykonywane są terminowo, mimo coraz trudniejszych warunków atmosferycznych. Życzeniem naszym jest, by nasza Spółdzielnia „Jutrzenka” istniała przynajmniej następne 50 lat, i dawała chleb i zadowolenie z pracy na roli następnym pokoleniom - mówił m.in. prezes Łepski.
DYPLOMY
Wręczono dyplomy uznania dla pracowników z najdłuższym stażem pracy, którzy pracowali od założenia Spółdzielni do 2005 r. Podziękowania otrzymali: Genowefa Drzewiecka, Henryk Michalak, Marianna Michalak, Edmund Brzeziński, Tadeusz Powalski, Zenon Łepski, Paweł Górski oraz Bernard Konieczka za 29 lat pełnienia funkcji prezesa zarządu. Nie zabrakło też toastu lampką szampana oraz zabawy tanecznej. Bawiono się do 200 w nocy przy muzyce zespołu Noe z Czarnotula. Wspólne rozmowy odbywały się przy suto zastawionych stołach. W miedzyczasie uczestnicy imprezy otrzymali losy (każdy wygrywał).
Jak dowiedzieliśmy się od prezesa spółdzielni, w planach RSP Jutrzenka na przyszłość jest m.in. wykonanie bieżących remontów obiektów gospodarczych, budowa nowych magazynów z wyposażeniem, modernizacja warsztatu mechanicznego, wymiana sprzętu uprawowego oraz ciągników, budowa nowoczesnej hali udojowej według wymogów unijnych, wzrost wydajności mleka i plonów, zagospodarowanie stawów i jezior pod kątem turystyki, a także agroturystyka.
- Zasadą błędnego koła znaleźliśmy się praktycznie w tym samym miejscu i czasie, gdy powstawała spółdzielnia. Przed nami więc nowe wyzwania. Jesteśmy o tyle w lepszej sytuacji, że możemy skorzystać z doświadczeń naszych poprzedników i wyeliminować błędy, które były popełnione. Uważam, że plany te są do zrealizowania pod warunkiem zrozumienia i samodyscypliny wśród naszych członków. Członkostwo nie polega na określaniu my i oni lecz na wspólnej pracy, dobrej pracy na każdym stanowisku - usłyszał reporter gazety od prezesa Jutrzenki Zenona Łepskiego.
Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 857 (29/2008)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze