Reklama

Juventa w likwidacji

Mogilno, apteka, Juventa, dyżur, likwidacja
     Juventa w likwidacji
     15 sierpnia apteka Juventa nie pełniła dyżuru, chociaż na drzwiach i witrynach wszystkich nieczynnych tego dnia aptek w Mogilnie widniała taka informacja. Jak się okazało, apteka jest w likwidacji i nadal pozostaje zamknięta. Nie wiadomo jednak czy dyżury tej apteki zostaną obstawione. Powiat, który ustala harmonogram pracy aptek, odpowiedzialność za wypełnienie dziury zrzuca na aptekarzy. Ci mówią, że obowiązek ten spoczywa na samorządzie powiatowym.

Taka informacja podana była w mogileńskich aptekach, które nie pełniły dyżuru zgodnie z harmonogramem fot. Damian Stawski

     NIE PEŁNIŁA DYŻURU
     15 sierpnia w Mogilnie nie była czynna żadna z aptek, a pełniąca wtedy dyżur (poniedziałek był świętem) w dzień oraz w nocy apteka Juventa, mająca swoją siedzibę przy ul. Powstańców Wielkopolskich, była zamknięta. Na drzwiach apteki widniała tylko karteczka z napisem: Apteka nieczynna przepraszamy. Inne apteki na terenie Mogilna z kolei kierowały wszystkich pacjentów do tej właśnie apteki. Raz za razem na plac Czerwonej Torebki na ul. Powstańców Wielkopolskich pod aptekę podjeżdżały samochody i pacjenci odbijali się od drzwi. Jeszcze tego samego dnia do reportera dzwonił w tej sprawie jeden z mieszkańców.
     - My żeśmy objechali wszystkie apteki w Mogilnie i są wszystkie zamknięte. Nawet pan, z którym zjechaliśmy się przy kilku innych aptekach miał tam też do was monitować, że ma chore dziecko i wszystko pozamykane. Wszędzie są informacje z pozostałych aptek w Mogilnie, że „Juventa” ma dzisiaj dyżur, nawet w waszych „Pałukach” jest też napisane. Tam natomiast jest karteczka „Przepraszamy, apteka nieczynna” i ani widu, ani słychu. Trochę bulwersująca sprawa, są leki, które są potrzebne do życia, a człowiek nie zawsze zdąży, żeby kupić. Nie wiadomo nawet, do kogo się zwrócić - relacjonował zbulwersowany mieszkaniec. Mówił również, że w takiej sytuacji powinna otwarta być inna apteka. - Jak jeden nie może, to powinien przekazać drugiemu.
     Pytaliśmy naczelnika wydziału spraw obywatelskich Tadeusza Szymańskiego, co jeśli apteka nie wypełnia obowiązku pełnienia dyżurów. Harmonogram pracy aptek ustala powiat.
     - No, tu niestety jest problem, my żadnych sankcji nie mamy. Nałożono na powiat jakiś tam obowiązek, nie dając, że tak powiem brzydko „bata do ręki”. My to ustalamy wcześniej ze wszystkimi aptekami, ale jak któraś się wyłamie, to my możemy sobie tak pogadać.
     W LIKWIDACJI
     Później jednak dowiedzieliśmy się, że apteka była zamknięta nie tylko w święto, ale również w normalny dzień. Od koordynatorki sieci aptek Juventa dowiedzieliśmy się, że apteka przy ul. Powstańców Wielkopolskich jest w likwidacji.
     Jak mówił Tadeusz Szymański, docelowo będzie musiał być ustalony nowy harmonogram, a w uchwale jest napisane, że jeżeli apteka wypada z dyżurów ze względów, które nie stoją po stronie powiatu, to ta która wypada (w tym przypadku apteka Juventa - przyp. das) powinna ustalić z pozostałymi aptekami dyżury tak, aby nie powstała w nich dziura. Według Tadeusza Szymańskiego, mimo wszystko odpowiedzialność za tę sytuację powinny na siebie wziąć też inne apteki, a nie tylko samorząd powiatowy.
     - Podejrzewam, że jak likwidują, to mają wszystko w nosie i całe odium złego spadnie na nas (na powiat - przyp. das). Muszą apteki też poczuwać się do odpowiedzialności, w końcu oni zapewniają możliwość dostępu ludzi chorych, mieszkańców powiatu mogileńskiego, by w razie sytuacji krytycznej mogli zabezpieczyć się w potrzebne im leki.
     Dodatkowo, jak mówił naczelnik, nikt oficjalnie powiatowi nie zgłosił, aby jakakolwiek apteka kończyła swoją działalność.

Niestety na mieszkańców Mogilna i okolic czekała wywieszona w drzwiach Apteki „Juventa” zaskakująca informacja fot. Damian Stawski

     DYŻURY USTALAĆ MA POWIAT
     Wcześniej farmaceuci z Mogilna mówili, że ustalenie dyżurów nie jest w ich gestii, ale władz powiatu. - My jesteśmy konkurencją, jak pan sobie to wyobraża, że my będziemy ze sobą rozmawiać i coś ustalać? Te dyżury to każdy pełni tylko z własnej dobrej woli (...) to powinien ustalić ktoś z zewnątrz - mówiła kierowniczka jednej z mogileńskich aptek. Inni aptekarze mają w tej sprawie podobne zdanie.
     Tadeusz Szymański na słowa farmaceutów zareagował tak: - Gdyby tak, było to chociaż byliby fair i spróbowali powiadomić nas, że taka sytuacja jest, żebyśmy mogli podjąć jakieś działania. Jak my nie wiemy, to co? Duchem Świętym jesteśmy? W związku z tym rozumiem i rozgoryczenie mieszkańców Mogilna i okolic, że taka sytuacja miała miejsce, ale aptekarze myślą chyba tylko o biznesie i o niczym więcej. Poza tym muszę panu powiedzieć, że były takie sytuacje, a pan Kucharski potrafił dogadać się z innymi aptekarzami i dziury nie było. To jest możliwe i oni mają to w nosie mówiąc brzydko.
     O sprawie rozmawialiśmy też ze znanym mogileńskim aptekarzem Andrzejem Kucharskim, właścicielem byłej już zamkniętej apteki Dbam o Zdrowie przy ul. 900-lecia. Andrzej Kucharski wiedział o zaistniałej sytuacji, nieznane było mu jednak oficjalne stanowisko. Reporter poinformował go, że apteka jest w likwidacji. Jak mówił, rzeczywiście dyżury można dogadać z innymi kierownikami aptek, a on sam to potrafił. Dodał, że dyżury rzeczywiście są nieopłacalne, ale są czymś normalnym.
     - Dla nikogo nie jest opłacalne, ponieważ dyżur kosztuje 360 zł, a obrót na dyżurze często nie przekracza 50 zł. To jest po prostu praca społeczna aptek, wynikająca z ustawy. Jeżeli ktoś decyduje się na otwarcie apteki, to o tym wie - mówił Andrzej Kucharski.
     Pytaliśmy, kto powinien być odpowiedzialny za wypełnienie luki po aptece Juventa. Andrzej Kucharski początkowo mówił, że odpowiedzialną za to jest ta zamknięta apteka: - Starostwo nie ma oficjalnego zgłoszenia, my [kierownicy aptek - przyp. das] nie mamy oficjalnego zgłoszenia, więc tak naprawdę, ani starostwo, ani my nie mamy podstaw, aby rozpocząć procedurę. Zmiana dyżurów obciąża bezpośrednio tę aptekę. Do niej należy obowiązek. Ja zamknąłem swoją aptekę na 900-lecia i nie było problemu. Była zrobiona propozycja, zrobiliśmy sobie małe spotkanie przy kawie i ustaliliśmy co i jak. Koleżanka z Konina wzięła po prostu moje dyżury, weszła na moje miejsce. Obowiązkiem spółki „Juventa” jest zgłoszenie o zamknięciu apteki. To jest podstawa, żeby w ogóle cokolwiek rozpocząć - mówił Kucharski.
     Są jednak takie sytuacje, kiedy zamykana apteka zupełnie nie interesuje się losem dyżurów. Wtedy, jak mówił Andrzej Kucharski, odpowiedzialność za uporządkowanie tej sytuacji powinno wziąć na siebie starostwo.
     - Jeżeli starostwo powzięło taką informację, że apteka nie pełniła dyżuru, to moim zdaniem starostwo powinno wystąpić jako strona do spółki „Juventa” żądając wyjaśnień, dlaczego apteka nie pełni dyżurów. To jest podstawa - mówił. Dopytywaliśmy też, czy inne apteki w Mogilnie powinny poinformować starostwo o fakcie braku obstawienia dyżuru. Tę kwestię podnosił przecież Tadeusz Szymański.
     - A co apteki mają do tego, że „Juventa” nie wypełnia swoich obowiązków? Każdy pilnuje swojego harmonogramu - mówił właściciel byłej apteki przy ul. 900-lecia.
     Jak mówił, to nie jest sytuacja nowa. Wcześniej taka sytuacja miała miejsce w zamkniętej już aptece, która znajdowała się w Intermarche. - Sytuacja została wyjaśniona dopiero po jakimś czasie. Najpierw musimy mieć oficjalne zgłoszenie, że apteka jest zamknięta - tłumaczył Andrzej Kucharski. Dodał, że on sam w najbliższym czasie złoży do starostwa na piśmie oficjalne zgłoszenie o braku obstawienia dyżuru, tak, aby uruchomić procedurę.

Reklama

 

     KIEDY PEŁNIŁA DYŻURY
     Apteka Juventa przy ul. Powstańców Wielkopolskich miała być czynna w nocy w poniedziałki:10 października, 5 grudnia 2016 r.
     We wtorki: 23 sierpnia, 18 października, 13 grudnia 2016 r.
     W środy: 31 sierpnia, 26 października, 21 grudnia 2016 r.
     W czwartki: 8 września, 3 listopada, 29 grudnia 2016 r.
     W piątki: 16 września, 11 listopada 2016 r.
     W soboty: 24 września, 19 listopada 2016 r.
     W niedziele: 2 października, 27 listopada 2016 r.


     PROCEDURA
     Po kolei procedurę Andrzej Kucharski przedstawił reporterowi. Odpowiedzialną jednostką za prowadzenie zaopatrzenia ludności w leki na terenie powiatu jest Starostwo Powiatowe i wynika to z ustawy. Jeśli starostwo powzięło informację o tym, że któraś z aptek nie wykonuje swoich zobowiązań wobec uchwały podjętej przez radę powiatu odnośnie dyżurów, wtedy Starostwo Powiatowe powinno wystąpić do takiej apteki o wyjaśnienia. Procedura zostanie jednak dopiero wtedy poruszona, kiedy starostwo otrzyma na piśmie oficjalne zgłoszenie. Zgłoszenia może dokonać każdy obywatel.
     - Oczywiście może się coś zdarzyć, ale wtedy ta apteka, której to dotyczy, powinna zadzwonić do zaprzyjaźnionej i ona bierze za nią. Czy to odpłatnie czy na zasadzie koleżeńskiej wymiany - dodał Andrzej Kucharski. Dalej całą sprawę starostwo powinno zgłosić do Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego. Jeżeli stamtąd przyjdzie zwrotna, oficjalna informacja, że apteka jest zamknięta, wtedy można rozpocząć procedurę zmiany dyżurów uchwałą Rady.
     - Tu jednak zawsze idziemy na rękę i zmieniamy harmonogram jeszcze przed uprawomocnieniem się uchwały - mówił Andrzej Kucharski.

Reklama

Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1279 (33/2016)

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości