Reklama

Dlaczego po prostu nie można wywieźć kontenerowej budy z plaży w Przyjezierzu?

Niski stan wody w jeziorze Ostrowskim w Przyjezierzu przeraża nie tylko turystów, ale przede wszystkim mieszkańców. Piękne jezioro znika, a plaża coraz większa. Oprócz z ryzykiem zabezpieczenia miejsca bezpiecznej kąpieli gmina ma problem z usunięciem przez firmę z Konina z terenu kąpieliska kontenera, z którego w ubiegłorocznym sezonie sprzedawane były napoje, w tym z zawartością alkoholu.

Tegoroczna zima, chociaż śnieżna nie przyczyniła się jeszcze do podwyższenia poziomu wody  w Jeziorze Ostrowskim. Plaża robi się coraz większa, a kąpieliska ubywa. Staje się ono tym samym coraz bardziej niebezpieczne, linia brzegowa znajduje się już przy znaku ostrzegającym o istniejącej w jeziorze przepaści głębinowej. Jednak wzorem lat poprzednich   zarządzający ośrodkiem z ramienia gminy, dyrektor domu kultury w Jeziorach Wielkich Krzysztof Zwoliński przy zapewnieniu wszelkich środków ostrożności zamierza uruchomić strzeżone kąpielisko na tegoroczny sezon wakacyjny. W związku z tym kąpielisko na plaży głównej umieszczone będzie, jak w latach poprzednich w Serwisie Kąpieliskowym Państwowej Inspekcji Sanitarnej Departamentu Bezpieczeństwa Zdrowotnego Wody oraz w ogólnopolskim wykazie kąpielisk z oznaczeniem jakości wody. W ubiegłym roku jakość wody na kąpielisku w Przyjezierzu oznaczona była, jako doskonała. Dyrektor GOKiR Krzysztof Zwoliński wystąpił  29 grudnia ubiegłego roku do wójta gminy Dariusza Ciesielczyka z wnioskiem o umieszczenie kąpieliska na plaży głównej w Przyjezierzu w ogólnopolskim wykazie kąpielisk. Zaznaczył, że sezon kąpielowy trwać będzie w tym roku od 24 czerwca do 31 sierpnia. Wniosek trafił do zaopiniowania przez sanepid, WIOŚ oraz Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Bydgoszczy. Na chwilę obecną wpłynęły wszystkie pozytywne opinie. W związku z tym wójt przygotował projekt uchwały w sprawie wykazu kąpielisk na rok 2023 na terenie gminy Jeziora Wielkie.

Sprawa kąpieliska w Przyjezierzu omawiana była podczas ostatnich połączonych komisji Rady Gminy w Jeziorach Wielkich.

Reklama

Radny Marek Wysocki pytał wójta co dalej ze sprawą stojącego na plaży kontenera, który miał zniknąć z terenu kąpieliska do końca ubiegłego roku. Chodzi tutaj o kontener, z którego latem sprzedawane były napoje, w tym te z zawartością alkoholu. Przy obiekcie ustawione zostały też parasole oraz stoliki z ławeczkami, gdzie można było usiąść i wypić zimne piwo z kija. Przypomnijmy, że na początku sezonu w sprawie wydzierżawienia tego miejsca na plaży dla celów handlowych do wójta wpłynęła petycja handlowców z terenu ośrodka wczasowego, którym chodziło głównie o nierówne traktowanie podmiotów gospodarczych. Pomimo protestów firma JB Grupa — Jarosława Brzegi z Konina do końca sezonu prowadziła swoją działalność na plaży głównej ośrodka, gdzie oprócz sprzedaży napojów firma prowadziła naukę jazdy na desce po specjalnym torze, czyli naukę skimbordingu. Jednak sezon turystyczny zakończył się z chwila zakończenia wakacji letnich, a kontener postawiony przez firmę z Konina nadal stoi na plaży wczasowiska.

Na pytanie radnego Wysockiego, kierownik referatu rolnictwa, ochrony środowiska, gospodarki przestrzennej i komunalnej Mirosław Ossowski odpowiedział, że już dwa pisma do właściciela firmy zostały skierowane. Jednak ten uchyla się od obowiązku usunięcia kontenera z plaży, chociaż umowa wygasła z ostatnim dniem sierpnia. Zdaniem kierownika Ossowskiego teraz usunąć ten kontener można tylko sądownie.

Reklama

 

Umowa dzierżawy działki, na której firma z Konina postawiła kontener wygasła ostatniego dnia sierpnia ubiegłego roku. Jednak do dzisiaj gmina nie może wyegzekwować usunięcia z terenu kąpieliska kontenera fot. Paweł Lachowicz

 

 - To trzeba samemu usunąć i obciążyć firmę kosztami – powiedział Marek Wysocki. Pytał też, kto wydał zgodę na dzierżawę tego terenu. Natomiast radny Paweł Glanc sugerował, by naliczyć firmie z Konina kary za bezumowne użytkowanie gruntu.

Wójt Dariusz Ciesielczyk przyznał, że to on wydał zgodę na dzierżawę terenu, z tego względu, że tam miała być dodatkowa atrakcja dla  dzieci -  Po roku czasu jednak nie do końca było tak, jak powinno być, czyli tak, jak  wcześniej rozmawiałem z tym panem. Nie chodzi tu o kwestię finansową i tu nie ma kłopotu. Troszeczkę inaczej to wyglądało niż miało wyglądać – mówił wójt. Potwierdził, że firma miała umowę do końca sierpnia, ale właściciel konińskiej firmy chciał przedłużyć umowę dzierżawy, na co wójt się nie zgodził - Teraz jest problem w tym, że nie możemy się go pozbyć, a on nie użytkuje teraz tego. Tam stoi kontener, a umowa wygasła i to wszystko – mówił wójt.

Reklama

Radny Glanc porównywał sytuację z prywatnym gruntem. Nie mógł zrozumieć tego, że właściciel nie może pozbyć się dzierżawcy z własnego terenu, skoro wygasła umowa dzierżawy. Wójt tłumaczył, że teoretycznie i hipotetycznie też tak myślał, skoro teren jest gminny. Jednak, jak zaznaczył są przepisy, które chronią takie osoby - Cokolwiek byśmy nie zrobili na gruncie gminnym, to zawsze jest ryzyko, że ktoś może zachować się w taki sam sposób. Całkowicie inaczej jest to skonstruowane, niż własność prywatna. Takie jest ryzyko. Jeżeli nie usunie tego kontenera, to załatwimy to w sądzie i ten pan sądownie dostanie nakaz – mówił wójt.

Przy okazji radni wskazywali również na chodnik, który uszkodziła firma podczas transportu kontenera na plażę. Ich zdaniem firma z Konina powinna to naprawić.  

Reklama

 

Tablica informująca o głębokim uskoku znajduje się już kilka metrów od samej wody fot. Paweł Lachowicz

 

Radną Agnieszkę Kowalską interesowała sprawa wytyczenia miejsca kąpieliskowego na plaży. Chodzi tutaj szczególnie o oddalenie od miejsca istniejącego głębokiego uskoku. Wójt tłumaczył, że cały czas trwają rozmowy w kierunku przesunięcia kąpieliska w prawo, ale z tym jak na razie jest problem, gdyż  część tej działki jest wydzierżawiona osobie, która prowadzi  wypożyczalnię rowerków wodnych - Nic nie jest takie proste, jak by się wydawało. Działkę ma w innym miejscu, a wypożyczalnię postawił sobie w innym miejscu. My nie mamy nic do tego, on na terenie plaży rozstawia sobie namioty, robi co chce. Jako gmina nie możemy nic zrobić. Wody Polskie też nie mają żadnych argumentów, umocowań prawnych, żeby cokolwiek wymóc. Reszta robi co chce. To jest takie wszystko nieuregulowane do końca, jak zawsze. Wiadomo, że cwaniaki wykorzystują luki prawne. My dowiadujemy się o takich lukach, jak już się pojawią. Oni to wiedzą wcześniej. Zobaczymy, mam jednak nadzieję, że będzie dobrze. W każdym razie kąpielisko musimy utworzyć chociażby ze względu na to, że ludzie i tak będą się kąpać i będą się topić jeżeli nie będzie ochrony tego kąpieliska. Nawet gdyby miało być jak najmniejsze, to kąpielisko strzeżone musi być utworzone. Tu nie chodzi o wielkość kąpieliska, tylko o ochronę, bo to jest najistotniejsze. Jeżeli nie będziemy pilnować, to wtedy będzie samowolka. A wtedy będziemy mieli sprawy sądowe, że nie było nadzoru. Wolę już te pieniądze wydać i przede wszystkim spokojnie spać, że tam jest zabezpieczona ta plaża przynajmniej w tych godzinach, kiedy ratownicy są – powiedział wójt Ciesielczyk.  

Reklama

Paweł Lachowicz, 6 II 2023

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości