Reklama

Karetka ma stacjonować w Trzemesznie

Przychodnia, remiza strażacka, karetka, zespół ratownictwa medycznego
     Karetka ma stacjonować w Trzemesznie
     Pojawiła się duża szansa na to, że sukcesem zakończą się długie starania samorządowców i od 1 lipca w grodzie Kilińskiego może zacząć funkcjonować miejsce wyczekiwania dla zespołu ratownictwa medycznego.

     BYŁO CIĘŻKO
     Wydaje się, że po długich i mozolnych staraniach pojawiła się duża szansa na to, że w Trzemesznie stacjonować będzie karetka pogotowia. Temat ten od lat przewija się w trzemeszeńskim samorządzie, ale efektów dyskusji i starań na razie nie było widać.
     Gdy na początku 2012 r. pismo w tej sprawie burmistrz Krzysztof Dereziński skierował do wojewody wielkopolskiego Piotra Florka przedstawiając w nim argumenty przemawiające za zasadnością utworzenia w Trzemesznie takiego miejsca, odpowiedź otrzymał dopiero po kilku miesiącach. Wojewoda informował w nim, że brak jest podstaw do utworzenia podstawowego zespołu ratownictwa medycznego z miejscem wyczekiwania na terenie gminy Trzemeszno. Podkreślił, że najistotniejsze kryteria mające wpływ na liczbę i rozmieszczenie zespołów ratownictwa medycznego, takie jak: czas dotarcia karetki na miejsce zdarzenia, liczba interwencji i liczba ludności na jeden zespół ratownictwa w powiecie gnieźnieńskim nie odbiegają w gminie Trzemeszno od norm.
     ZESPÓŁ DLA KARETKI
     Po takiej odpowiedzi radny Rady Miejskiej Zbigniew Matelski postarał się z ZOZ w Gnieźnie o wykaz liczby interwencji i czasów dojazdu karetek na teren gminy Trzemeszno. Wynikało z niego, że najczęściej czas dojazdu karetki na teren gminy wynosił kilkanaście minut, często było jednak to powyżej 15 minut. Nierzadko zdarzało się jednak, że karetka docierała na miejsce po przeszło 20 minutach. Zdarzały się również pojedyncze przypadki, że czas dojazdu wyniósł przeszło pół godziny.
     Radny Matelski zaapelował więc do burmistrza o dokonanie dogłębnej analizy otrzymanych materiałów i podjęcie kolejnych działań w tej sprawie. W odpowiedzi na ten apel burmistrz powołał specjalny zespół w celu podejmowania działań o spowodowanie powstania w Trzemesznie miejsca stacjonowania karetki pogotowia. Zespół stworzyli: Zbigniew Matelski - przewodniczący, Teresa Maćkowiak - zastępca przewodniczącego, Maria Dziel - sekretarz oraz Tadeusz Kostka, Magdalena Ciszak i Piotr Dzięcielak.
     MOCNE ARGUMENTY
     Głównym efektem pracy tego zespołu było kolejne pismo, które zostało wysłane do wojewody. Na kilku stronach zwierało ono 10 argumentów przemawiających za utworzeniem w Trzemesznie miejsca wyczekiwania dla zespołu ratownictwa medycznego. Były to m.in.: gotowość trzemeszeńskiego samorządu do natychmiastowego uruchomienia miejsca stacjonowania karetki, opóźnienia w dojeździe zespołów ratownictwa medycznego na teren gminy, trudności występujące w dojeździe karetek z Gniezna i Witkowa (członkowie komisji wyliczyli, że na 15 km drogi z Witkowa do Trzemeszna jest aż 36 łuków i zakrętów oraz pięciokrotne ograniczenie prędkości, a z Gniezna 2 przejazdy kolejowe o natężeniu ruchu 5 składów pociągu na godzinę), funkcjonowanie w Trzemesznie największego na terenie powiatu kompleksu przemysłowego, w skład którego wchodzi 7 zakładów zatrudniających około 1.000 pracowników oraz fakt, że przez gminę przebiega 13-kilometrowy odcinek drogi krajowej nr 15 oraz 14,5 km odcinek linii kolejowej Poznań Wschód - Skandawa.
     W odpowiedzi na to kilkustronicowe pismo wojewoda Piotr Florek przysłał do trzemeszeńskiego ratusza odpowiedź zawierającą tylko jedno zdanie. Informuje w nim, że w całej rozciągłości podtrzymuje on swoje stanowisko wyrażone w tej sprawie. w piśmie z 8 listopada 2012 r. Wojewoda nie odniósł się w tym piśmie w ogóle do argumentów przedstawionych przez trzemeszeńskich samorządowców.
     POMOC SENATORA
     Nie dając za wygraną samorządowcy poprosili więc o wsparcie swych starań senatora Piotra Gruszczyńskiego. W wyniku tego senator spotkał się z dyrekcją gnieźnieńskiego szpitala. Efektem rozmów było pismo z Zakładu Opieki Zdrowotnej w Gnieźnie informujące, że dyrekcja ZOZ widzi zasadność utworzenia w Trzemesznie miejsca do stacjonowania karetki. Pismo to senator Gruszczyński wysłał jako załącznik do swojego wniosku do wojewody o przyznanie karetki dla Trzemeszna. Najpierw 23 stycznia w Gnieźnie doszło do spotkania w sprawie karetki, w którym uczestniczyli: wojewoda Piotr Florek, burmistrz Krzysztof Dereziński i senator Piotr Gruszczyński. Burmistrz przekazał Piotrowi Florkowi, iż w Trzemesznie jest duże oczekiwanie, że wojewoda spotka się i porozmawia z zespołem powołanym do starania się o karetkę. I do takiego spotkania doszło 25 lutego w Urzędzie Wojewódzkim w Poznaniu.
     DUŻE ŚWIATEŁKO
     O wyniku spotkania mówił jego uczestnik Zbigniew Matelski na ostatniej sesji Rady Miejskiej. Jak relacjonował, w rozmowach uczestniczyli m.in.: dyrektor ZOZ w Gnieźnie Jacek Frąckowiak, jego zastępca Mateusz Hen, burmistrz Dereziński, przewodniczący Rady Miejskiej Wiesław Pokorski oraz członkowie powołanego wcześniej zespołu w sprawie karetki: Maria Dziel, Magdalena Ciszak i Piotr Dzięcielak. Zbigniew Matelski informował, że karetka w ramach reorganizacji miałaby zostać przydzielona do Trzemeszna. Wymaga to jeszcze uzgodnień z NFZ i renegocjacji kontraktu ZOZ z NFZ. - Jest to duże światełko, a nawet powiedziałbym droga w kierunku pozyskania tej karetki - mówił radny Matelski dodając, że jedna karetka specjalistyczna miałaby zostać przekształcona w podstawową i trafić do Trzemeszna od 1 lipca. Zapewniał, że jest poparcie wojewody do tego rozwiązania.
     Wiesław Pokorski dodał, że obecnie na terenie powiatu jest pięć karetek: trzy w Gnieźnie i po jednej w Witkowie i Kiszkowie i to właśnie jedna z karetek stacjonujących w Gnieźnie miałaby zostać przemieszczona do Trzemeszna.
     - Moim zdaniem, można to było zrobić bez pojechania do wojewody, bo tę propozycję przedstawił dyrektor ZOZ-u u wojewody - dodał przewodniczący RM.
     Według wstępnych planów, karetka miałaby stacjonować w budynku remizy OSP, po rozbudowie tego obiektu. Tymczasową więc lokalizacją ma być przychodnia lekarska na ul. Langiewicza. Rozmowy w tej sprawie były toczone wczoraj 5 marca w trzemeszeńskim Urzędzie, zakończyły się jednak już po zamknięciu numeru gazety.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1151 (10/2014)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości