Policjanci poszukują kobiety, która tak wypędzała chorobę z organizmu jednego z seniorów w Jastrzębowie (gm. Trzemeszno), że sama zniknęła a wraz z nią ponad 6 tysięcy złotych.
Do zdarzenia, o którym informuje gnieźnieńska policja doszło w środę 2 października. Około 12.30 do jednego z mieszkańców Jastrzębowa (gm. Trzemeszno) zapukała około 50-letnia kobieta.
Drzwi otworzył jej mężczyzna. Ona na niego popatrzyła i jak informuje policja miała powiedzieć "Jest pan chory, proszę przynieść ręcznik i jajko'. Jajko zawinęła w ręcznik, odmówiła zaklęcia, odwinęła ręcznik i pokazała mężczyźnie co zostało po zgniecionym jajku. W ręczniku miały znajdować się czarne włosy, przyczyna nieszczęścia i choroby gospodarza.
Nieznajoma kobieta zapewniła mężczyznę, że z jego chorobą sobie poradzi pod warunkiem, że mężczyzna przyniesie wszystkie znajdujące się w domu oszczędności, a następnie zawinie je w sweter.
Gdy mężczyzna przekazał kobiecie pieniądze, ta rzuciła sweter na regał i rozpoczęła obrzęd. W tym czasie mężczyzna miał wyjść z mieszkania, wziąć łopatę i na zewnątrz zakopać kępę włosów. W ten sposób miał odpędzić chorobę. Gdy zakopał włosy i wrócił do domu, kobieta już nie było, a wraz z nią zniknęło ponad 6.000 złotych.
Według policji po opuszczeniu posesji oszustka wsiadła do szarego auta i odjechała w nieznanym kierunku. Sprawę prowadzą policjanci z Trzemeszna.
Marek Holak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze