Atak Rosji na Ukrainę wystraszył polskich kierowców. W obawie przed brakiem paliwa szturmem ruszyli na stacje paliw.
Przed stacjami paliw w całej Polsce utworzyły się kilometrowe kolejki po paliwo. Niektóre punkty ograniczają liczbę litrów możliwych do zatankowania przez jednego kierowcę i mówią nawet o dwugodzinnym czasie oczekiwania na dostęp do dystrybutora.
Nie inaczej jest na terenie gminy Mogilno. Gigantyczne kolejki po paliwo przy wszystkich stacjach benzynowych zaczęły tworzyć się około godziny 16.00. Samochody blokowały swobodny przejazd ulicami, przy których znajdują się stacje paliw. W Mogilnie około 19.00 do stacji benzynowej Orlen przy ul. Kościuszki sznur samochodów sięgał do ośrodka zdrowia. Odcinek drogi od ul. Słowackiego do stacji Orlen kierowcy pokonywali, stojąc w kolejce przeszło 40 minut. Ruchem kierowali mogileńscy policjanci. Nie inaczej było przy stacji paliw przy rondzie w Goryszewie. Tam do każdego dystrybutora czekało po kilkanaście samochodów. Kierowcy mówili nam, że pracownicy stacji paliw mieli ich przestrzegać, że nie wiadomo kiedy będzie kolejna dostawa paliwa. Kierowcy w obawie przed brakiem benzyny, czy ropy tankowali baki samochodów do pełna, a także zapełniali przywożone z sobą kanistry.
Tymczasem dystrybutorzy zapewniają, że paliwa wystarczy dla wszystkich i nie przewidują problemów z jego dostępnością. PKN Orlen poinformował, że dostawy paliw na wszystkie stacje należące do koncernu w całej Polsce są realizowane. Dystrybutorzy wzmożony ruch przy dystrybutorach tłumaczą tym, że kierowcy raczej obawiają się kolejnej podwyżki cen paliw, której raczej nie unikniemy.
Paweł Lachowicz, 24 II 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze