Reklama

Klucz do kościoła, krypta niezbadana

- Odkryliśmy dwa schody prowadzące do wnętrza krypty, tak, że była nadzieja, że już docieramy do samego dna, a tutaj napotkaliśmy na zwalone kamienie nie wiadomo skąd, chyba, że ze sklepienia, które się zawaliło. Byliśmy również blisko sukcesu, bo dotarliśmy do poziomu trumien, pojawiły się czaszki, ale ze względu na to, że pole było zalane po deszczu nie byliśmy w stanie tego oczyścić. Spotykamy się za rok, wykop został przykryty folią i przysypany i będzie Rękawczyn 2018 - poinformował uczestników konferencji archeolog Krzysztof Gorczyca.

Wykopany fragment klucza, najprawdopodobniej do drzwi kościoła w Rękawczynie fot. Paweł Lachowicz

     OBÓZ
     Od 24 lipca do 10 sierpnia trwał na terenie gminy Orchowo XI Międzynarodowy Obóz Archeologiczny Rękawczyn 2017. Gmina gościła u siebie grupę około 40 studentów i wykładowców z Kijowa, Czernichowa (Ukraina), Mińska (Białoruś), Briańska (Rosja), Gdańska i Krakowa. Uczestnicy obozu zakwaterowani byli dzięki współpracy ze Stowarzyszeniem Rozwoju Wsi Razem w Słowikowie w miejscowej szkole podstawowej. Uczestnicy obozu prowadzili badania archeologiczne, dzięki czemu chociaż w części wyjaśniło się co kryje w swoim wnętrzu pod względem archeologicznym ziemia w Rękawczynie (gm. Orchowo). Od kilku lat bowiem podczas prac ornych na polu miejscowego rolnika Andrzeja Szymkowiaka dochodziło do odkrywania fragmentów ludzkich kości oraz ceramiki.
     W POPRZEDNICH LATACH
     Już w listopadzie 2014 roku wójt Jacek Misztal zorganizował wizję lokalną w Rękawczynie, w której uczestniczyli przedstawiciele Urzędu Gminy w Orchowie, Muzeum Okręgowego w Koninie i Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Wydzielono tam trzy główne kwatery, które kryją ciekawe wykopaliska. W jednej znajdują się ludzkie kości, w drugiej fragmenty cegieł, a w trzeciej fragmenty ceramiki. Znaleziska, jak twierdzą historycy mogą mieć związek z kościołem św. Wawrzyńca, który istniał w Rękawczynie w połowie drugiego tysiąclecia.
     Wykopaliska mogą wskazywać na to, że na polu w Rękawczynie znajdował się cmentarz, kościół i plebania. O dotychczasowych odkryciach pisaliśmy w ubiegłym roku w sierpniu w artykułach: Tajemnice pola w Rękawczynie i Odkryto kryptę dawnego kościoła.

Jeden z odkrytych szkieletów fot. Paweł Lachowicz

     DWA STANOWISKA
     W tym roku na wzgórzu niedaleko jeziora działały dwa stanowiska archeologiczne. W pierwszym tygodniu pogoda nie rozpieszczała młodych archeologów. Po ulewnych deszczach przyszedł jednak czas na słoneczne dni. Archeolodzy i antropolodzy pracowali na dwie zmiany, jednorazowo na polu przebywało około 30 osób. W tym roku młodzi naukowcy skupili się na eksplorowaniu krypty grobowej, która znajdowała się w kościele św. Wawrzyńca. Naukowcy natrafili na szkielety osób pochowanych na cmentarzu i w krypcie. - Według miejscowych podań wynika, że nawet jak parafia była w Kamieńcu to łódkami przywożono zmarłych i tu chowano. Mieliśmy kilka przypadków, że znajdowaliśmy szkielety kobiet ze śladami płodu na miednicy. Tu była też kwatera poświęcona dzieciom - mówił archeolog Krzysztof Gorczyca. Poza kryptą, uczestnicy obozu sprawdzali też tereny znajdujące się wokół wzgórza. - Wygląda na to, że znany ze źródeł Rękawczyn Kościelny był na tym wzgórzu. Na polu wieś, a na skraju kościół i cmentarz - dodał Krzysztof Gorczyca. Wykopane kości były na bieżąco czyszczone, składane i opisywane w remizie OSP w Słowikowie.
     10 sierpnia wyniki przeprowadzonych badań archeologicznych przedstawione zostały podczas II Międzynarodowej Konferencji Archeologiczno - Historycznej My - wczoraj, dziś i jutro..., która odbyła się w kościele pw. Wszystkich Świętych w Orchowie. Konferencja podzielona była na dwie części: archeologiczną i historyczną. Wszystkich zebranych powitał wiceprezes Zarządu Stowarzyszenia Współpracy Polska – Wschód Zdzisław Jacaszek. Następnie Krzysztof Gorczyca zaprezentował wyniki badań przeprowadzonych na stanowisku w Rękawczynie. - Na polu bliższym jezioru odkryliśmy kolejną fazę, bo dotychczas wiedzieliśmy, że wzgórze było zasiedlone w wieku XI-XII. Teraz mamy ciąg dalszy na wiek XIII-XVI. Odkryliśmy jamy gospodarcze w kształcie prostokąta. Znaleziska są typowe dla tego typu osad, czyli wężyki, fragmenty wędzidła. Ciekawostką jest odkryta tzw. szpilatość cieniowata, mamy takie dwie w tej chwili znalezione na polu. Jest to ciekawe o tyle, że jest to przedmiot do bliżej nieokreślonej funkcji. Jedna z najbardziej przekonywujących wersji jest taka, że był to rodzaj jakiegoś pisadła. Można było tym pisać na woskowanych tabliczkach, wyryć znaki na drzewie. Takie znalezisko może świadczyć o tym, że nie zamieszkiwali w tej osadzie jacyś zwykli ludzie, tylko bogaci urzędnicy, czy też osoby z wyższym wykształceniem - mówił podczas konferencji Krzysztof Gorczyca.
     CIOSŁO ŻELAZNE
     Archeolodzy odkryli też coś, co jest dla nich jeszcze niezrozumiałe. Pod miednicą jednego ze szkieletów znaleziono ciosło żelazne, czyli siekierę o zakrzywionym ostrzu wklęsłym, służącą do obróbki drewna. Nie wiadomo, czy po prostu włożono to do trumny, czy być może ciosło używano jako kilofa. Okazało się, że mimo tego, że kościół przestał funkcjonować, że nie było tam proboszcza, to nadal przynajmniej do początku wieku XVIII odbywały się tam pogrzeby. Msze odbywały się w kościele parafialnym w Kamieńcu, a jak głoszą podania i dokumenty kościelne, to jeszcze do początków wieku XVIII zmarłych transportowano przez jezioro łódką na wzgórze i chowano na tym cmentarzu.
     KLUCZ DO KOŚCIOŁA
     Jeżeli chodzi o kościół, to już wiadomo, że był on drewniany i niewiele było szans, że coś się z niego zachowa. Jednakże w ubiegłym roku odnaleziono naczynie liturgiczne - cynową ampułkę, a w tym roku fragment klucza od kościoła. - Raczej ludzie w tamtych czasach nie zamykali domów takimi kluczami o jeszcze skomplikowanym nacięciu - wyjaśniał Krzysztof Gorczyca.

Reklama
Odkryta przez archeologów krypta grobowa na wzgórzu w Rękawczynie fot. Paweł Lachowicz

     KRYPTA
     Najciekawsze i coś co najbardziej ucieszyło naukowców w tym roku była odkryta w ubiegłym roku krypta kościoła. W tym roku odsłonięto cały jej zarys. Jest to budowla mająca około 2 m x 4 m. - Jak się okazało bliżej jest to bardzo lichej roboty. Cegła jest bardzo źle wypalona, część ścian wiązanych jest nie na zaprawę, a na coś innego najprawdopodobniej uzyskanego z cegły rozbiórkowej. Widać, że budowa była bardzo oszczędnościowa i raczej młodsza jest niż kościół, bo sądząc po cegłach to jest raczej wiek XV. Niestety mieliśmy pecha w tym roku jeśli chodzi o pogodę, ale uparcie dłubaliśmy w głąb. Widać, że cmentarz użytkowany był jeszcze po tym, jak kościół został rozebrany, a świadczyć o tym mogą odkryte groby, które podchodzą aż pod schody krypty. Ostatni szkielet stopami opierał się o wejście do krypty. Odkryliśmy dwa schody prowadzące do wnętrza krypty, tak, że była nadzieja, że już docieramy do samego dna, a tutaj napotkaliśmy na zwalone kamienie nie wiadomo skąd, chyba, że ze sklepienia, które się zawaliło. Byliśmy również blisko sukcesu, bo dotarliśmy do poziomu trumien, pojawiły się czaszki, ale ze względu na to, że pole było zalane po deszczu nie byliśmy w stanie tego oczyścić. Spotykamy się za rok, wykop został przykryty folią i przysypany i będzie Rękawczyn 2018. Tyle na dzisiaj. Przykro mi, że nie zaspokoiłem państwa ciekawości i swojej również, bo nie wiem co w tej krypcie na dnie tkwi ciekawego, ale siła wyższa - powiedział Krzysztof Gorczyca.
     OKOŁO 200 SZKIELETÓW
     Następnie prof. dr hab. Krzysztof Szostek zaprezentował wyniki badań bioarcheologicznych przeprowadzonych w Rękawczynie. Jego prezentacja nosiła nazwę Czytanie z kości. Zaprezentował on cmentarzysko w Rękawczynie okiem antropologa. - Nie ma co być wam przykro, bo nic tak nie napina atmosfery jak dobry trup i scenariusz, który jeszcze się nie skończył, a który będzie trzymał wszystkich w niepewności co będzie w przyszłym roku - mówił. W tym roku wykopano z warstwy ornej 70 szkieletów różnych osobników dorosłych i dzieci. W grobach odnaleziono 67 osobników. - To znaczy, że w tym sezonie zostało znalezionych minimalnie 137 osobników. Dokładając to do liczby z ubiegłego roku możemy oprzeć się o około 200 osobników, których kości tutaj zostały znalezione. A wykopany został nieduży fragment 10 m x 10 m. Cmentarze są zazwyczaj większe, one obsługiwały więcej niż jedną wieś. Ta liczba jest świadectwem tego jaka była gęstość zaludnienia i jaka była śmiertelność tej populacji - mówił Krzysztof Szostek.
     Podczas konferencji o badaniach nad kryptami grobowymi w katedrze gnieźnieńskiej opowiedział Tomasz Janiak - kierownik działu naukowego Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie. Konferencja zakończyła się wysłuchaniem historii parafii pw. Wszystkich Świętych w Orchowie, którą przedstawił proboszcz parafii ks. Maciej Sarbinowski. Na koniec wszyscy wysłuchali legendy o Elżbiecie z Rękawczyna napisaną przez Mirosławę Błaszczyk.
     Niezależnie od znaczenia wykopalisk, które uda się zdobyć w wyniku tych badań, materiały z nich mają być na bieżąco prezentowane i popularyzowane w Polsce i za granicą. Znaleziska trafią do muzeum w Koninie.

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1331 (33/2017)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości