Andrzej Chaliński (na pierwszym planie) zdaje sobie sprawę, iż trudno pełnić funkcję komendanta gminnego OSP nie mieszkając na terenie gminy fot. Roman Wolek
Orchowo, straż, OSP
Komendant tylko na telefon
Jeszcze w tym miesiącu może dojść do zmiany na stanowisku komendanta gminnego OSP.
Pojawiły się kolejne animozje w szeregach straży pożarnej gminy Orchowo. Z funkcjonowania władz straży nie jest zadowolony Edward Bąkowski, prezes zarządu gminnego OSP. Zwraca on uwagę na to, że utrudniona jest współpraca z Andrzejem Chalińskim, komendantem gminnym OSP, gdyż przebywa on na co dzień w Inowrocławiu. Więc właściwie kontakt z nim jest tylko telefoniczny a to nie wpływa dobrze na działanie władz gminnej OSP. Edward Bąkowski przypuszcza, że komendant gminny nie ma teraz nawet czym przyjechać do gminy Orchowo. Dlatego też chce, aby jeszcze w sierpniu zwołać zebranie zarządu gminnego, na którym wyjaśni się sporne sprawy, gdyż tylko zarząd może odwołać komendanta. Jak przyznaje, najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby Andrzej Chaliński sam zrezygnował z funkcji komendanta gminnego. Dodaje także, iż ma nawet na oku jego następcę, ale na razie nie chce zdradzać, kto to jest.
Wójt Teodor Pryka również ocenia, iż niewłaściwą sytuacją jest fakt, iż komendant gminny OSP mieszka poza gminą Orchowo. Jak podkreśla, taka sytuacja panuje od 3 lat i już w zeszłym roku zwracał uwagę, że tak dłużej być nie może i powinna być zmiana na stanowisku komendanta gminnego. Dlatego też cały czas czeka na decyzję strażaków w tej sprawie. Wójt dodaje, że w ostatnim czasie sytuacja uległa pogorszeniu, gdyż komendant gminny stracił dotychczasową pracę i nie ma już pojazdu służbowego, którym wcześniej mógł przyjeżdżać do Orchowa.
Andrzej Chaliński powiedział nam, że zdaje sobie sprawę z problemów jakie wynikają z tego, iż mieszka on w Inowrocławiu. Jak dodaje, wcześniej 2 lub 3 razy w tygodniu bywał w gminie Orchowo, ale teraz zmienił pracę i sprawa jego bytności na terenie gminy wygląda znacznie gorzej. Komendant gminny przyznaje, że nie wszystkie sprawy można załatwić na telefon, więc na zebraniu zarządu nie będzie raczej przeciwny proponowanym zmianom a być może rozważy także możliwość podania się do dymisji.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1174 (33/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze