Reklama

Krzyk rozpaczy dyrektora

Deficyt SP ZOZ w 2010 r. wyniósł - 1,25 mln zł. Rok 2011 może być jeszcze gorszy
     Krzyk rozpaczy dyrektora
     - Trwanie jako SP ZOZ doprowadzi do tego, że padniemy prędzej niż ktoś sobie może to wyobrazić - Jerzy Kriger apelował do radnych powiatowych o odpublicznienie firmy. Wsparli go radni Platformy Obywatelskiej Bartosz Nowacki, Wojciech Baran i Przemysław Zowczak. Radny Krzysztof Szarzyński z PSL-u straszył zwolnieniami i pogonią za zyskiem.

Dyrektor SP ZOZ  Jerzy Kriger zaapelował do samorządowców powiatu mogileńskiego o szybkie przekształcenie firmy, którą kieruje
   fot. Magdalena Lachowicz

     ROŚNIE DEFICYT
     Sytuacja finansowa SP ZOZ Mogilno nie wygląda ciekawie. Ubiegły rok zamknął się stratą w wysokości około 1,25 mln zł (patrz tabelka). Do tego dochodzą różne zobowiązania, które na 31 grudnia 2010 r. wynosiły 6.757.281,37 zł (patrz ramka). - Był to rok deficytu. Plan finansowy na 2011 r. też nie jest planem, który będzie nas zadowalał - tłumaczył radnym powiatowym na sesji 28 lutego dyrektor Jerzy Kriger. Wszystko wskazuje, że deficyt się jeszcze pogłębi.
     Ważną kwotą, która wpływa na dług, są nadwykonania w stosunku do kontraktu zawartego z Narodowym Funduszem Zdrowia.
     Tych nadwykonań za 2010 r. jest na kwotę 709.000 zł. - Za te nadwykonania nikt nam nie zapłaci - tłumaczył dyrektor. Przekroczenie, jak mówił Jerzy Kriger, musi jednak być, bo gdyby tak nie było, to z każdym rokiem NFZ dramatycznie by obniżał kontrakt.

ZOBOWIĄZANIA SP ZOZ MOGILNO
NA 31 Grudnia 2010 ROKU
- Ogółem - 6.757.281,37 zł
w tym:
- zobowiązania długoterminowe - 2.101.974,96 zł
- rozliczenia z pracownikami z tytułu wynagrodzeń - 595.432,65 zł
- rozliczenia w stosunku do pracowników, w tym zobowiązania z tytułu Zakładowego Funduszu Nagród i odsetek oraz zobowiązania z tytułu Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych - 1.066.873,99 zł oraz zobowiązania w kwocie 2.992.999,77 zł (w tym: 1.891.252,41 zł - zakup towarów i usług, 395.000 zł - pożyczka długoterminowa, 706.747,36 zł podatki i ubezpieczenia społeczne).                                                                (mah)

     BĘDZIE GORZEJ
     Dyrektor podkreślał, że ten rok jest jeszcze gorszym rokiem. Kontrakt z NFZ opiewa na podobną kwotę, ale zakontraktowane zostały dodatkowe usługi medyczne na nowo otwartym oddziale. - Będzie jeszcze gorzej z dostępnością pacjentów do leczenia - dyrektor zwracał uwagę, że są limity przyjęć, są coraz dłuższe kolejki do lekarza i będą coraz dłuższe. - Sytuacja prawie wszystkich szpitali jest bardzo ciężka - mówi Jerzy Kriger.
     Dyrektor apelował do radnych powiatowych, by w swych wypowiedziach na temat powiatowej służby zdrowia nie dzielić się teraz na dobry i złych wujków. Złym wujkiem miałby być dyrektor i personel służby zdrowia.
     SZANSĄ PRZEKSZTAŁCENIE
     Radny Krzysztof Szarzyński pytał, czy wobec takiego stanu rzeczy - gdy jest deficyt, gdy zobowiązania długoterminowe stanowią aż 31% wszystkich zobowiązań - dyrektor SP ZOZ i Zarząd Powiatu mają jakiś plan naprawczy dla powiatowej służby zdrowia.
     Odpowiedź dyrektora Krigera zaskoczyła dużą część radnych na sali. Twardo opowiedział się za pilnym przekształceniem SP ZOZ: - Tylko odpublicznienie spowoduje, że ta sytuacja zacznie się zmieniać. Zwrócił uwagę, że NFZ nie daje środków na remonty i inwestycje. Daje tylko na leczenie. - Pism moich do Rady Powiatu o zabezpieczenie środków na różne rzeczy będzie coraz więcej. Taka jest smutna rzeczywistość - mówił dyrektor Kriger.

Reklama
DEFICYT SP ZOZ MOGILNO W 2010 ROKU
- Deficyt wyniósł - 1.246.059,56 zł
STRATY
- Szpitale w Mogilnie i Strzelnie - 3.054.972,92 zł,
- Przychodnia Strzelno - 901,55 zł
- Poradnie Specjalistyczne Mogilno - 24.175 zł
- Poradnie Specjalistyczne Strzelno - 134.629,18 zł
- Pozostała sprzedaż medyczna - 162.484,97 zł
DOCHODY
- Przychodnia Mogilno - 731.677,46 zł
- Przychodnia nr 2 Mogilno - 8.187,94 zł
- Wiejskie Ośrodki Zdrowia razem (Gębice, Markowice, Józefowo, Wylatowo) - 260.594,88 zł
- Pogotowie w Mogilnie i Strzelnie - 252.227,53 zł
- Czynsze - 91.573,65 zł
- Transport - 182.566,47 zł
- Pozostałe przychody - 604.276,09 zł (mah)

     ZŁY ZYSK
     Zdecydowanie przeciwny przekształcaniu powiatowej służby zdrowia był Krzysztof Szarzyński. - Żeby było jasne. Osobiście jestem za publiczną służbą zdrowia - mówił. Uważał, że w prywatnych placówkach istnieje tylko pogoń za zyskiem. Ostrzegał: - Co tam właściciele robią? Zwalniają pracowników, zwalniają personel średni, zwalniają lekarzy. Radny uważał, że przy racjonalnej polityce SP ZOZ może funkcjonować na wysokim jakościowo poziomie. Jednym z jego pomysłów na uzdrowienie sytuacji miałyby być białe skrzynki na uwagi, wywieszone w szpitalach i przychodniach. Tam pacjenci mogliby wrzucać swoje uwagi co do pracy służby zdrowia i ich oczekiwań. Coś na wzór książek skarg i zażaleń z czasów komunistycznych.
     STRUKTURA SP ZOZ HAMULCEM
     Z takim myśleniem nie mógł zgodzić się dyrektor Kriger. Jego zdaniem, każda forma prywatnej służby zdrowia i tak jest zobligowana kontraktem z NFZ i musi ten kontrakt wypełnić. - My wiele usług moglibyśmy świadczyć odpłatnie, a teraz nie możemy. W spółce można zarabiać więcej środków finansowych - mówił.
     Dyrektor powiatowej lecznicy zwrócił uwagę na to, co się aktualnie dzieje na rynku usług zdrowotnych w powiecie mogileńskim. Już w tej chwili pacjenci odpływają do powstających Niepublicznych Zakładów Opieki Zdrowotnej. W powiecie mogileńskim, jak się okazało, takiego wyboru dokonało już około 3.500 pacjentów. Dyrektor przestrzegał samorządowców, że każdy kolejny NZOZ to odpływ kolejnych pacjentów. - My nie możemy stawiać na to, że SP ZOZ jest pępkiem świata. Struktura SP ZOZ hamuje nasz rozwój. Była dobra 40 lat temu. Teraz nie przystaje do gospodarki rynkowej - mówił.
     Dyrektor w bardzo mocnych słowach przestrzegał radnych i Zarząd Powiatu: - Trwanie jako SP ZOZ doprowadzi do tego, że padniemy prędzej niż ktoś sobie może to wyobrazić.
     Dyrektor zapowiedział wygaszanie Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w mogileńskim szpitalu, który nie dość, że przynosi straty (w 2010 r. strata 628.155,63 zł), to jeszcze NFZ zakontraktował z SP ZOZ usługi w tym zakładzie o 100.000 zł niższe niż w ubiegłym roku.
     PO WSPIERA DYREKTORA
     Wiceprzewodniczący Rady Powiatu Bartosz Nowacki z PO mówił, że dobrze by się stało, gdyby ten krzyk rozpaczy w głosie dyrektora Krigera dotarł do Zarządu Powiatu i wszystkich radnych. - Byśmy sobie uświadomili, że konieczne są zmiany - mówił. Jego zdaniem, przekształcenia powiatowej służby zdrowia nie należy się bać
     Szef klubu radnych PO Wojciech Baran zaapelował do Zarządu Powiatu, by zajął się tematem odpublicznienia SP ZOZ. - Nie dramatyzowałbym tego pojęcia działania dla zysku - mówił. Jego zdaniem, właścicielem przyszłego szpitala może być przecież powiat mogileński i zysk wypracowany zostawał będzie w spółce na dalsze konieczne inwestycje.
     Starosta zwrócił uwagę, że przyszła spółka może być z kapitałem powiatu (tak jest w Żninie, przy. mah), ale szpital może także znaleźć się w rękach prywatnych (tak jest w Szubinie, przyp. mah).
     WINNA POLITYKA PAŃSTWA
     Członek Zarządu Wiesław Gałązka z PSL był zdania, że najwięcej szkody wywołuje polityka państwa wobec służby zdrowia i niskie nakłady przeznaczane na nią, jedne z najniższych w krajach Unii Europejskiej. - Na miłość boską to niewiele da, jeżeli służba zdrowia będzie finansowana tak jak do tej pory - mówił o ewentualnych przekształceniach w powiatowej służbie zdrowia.
     BEZ PIENIĘDZY NIE MA MISJI
     Innego zdania był były wicestarosta, radny Przemysław Zowczak. Zauważył, że radni powiatowi mają niewielki wpływ na politykę państwa, jeżeli chodzi o służbę zdrowia. - My mamy wpływ na naszą misję. Na nasze działania, by poprawić funkcjonowanie naszej służby zdrowia - mówił.
     Radny PO zwrócił uwagę na dziwne zachowania w koalicji rządzącej w tej chwili powiatem mogileńskim. Zarząd Powiatu mniej lub bardziej nieśmiało podchodzi do sprawy przekształcenia, natomiast jeden z filarów koalicji PSL/SLD Krzysztof Szarzyński jest przeciw jakimkolwiek przekształceniom. - Krzysiu. Żeby móc realizować nawet najbardziej szczytną misję, trzeba mieć pieniądze. Zadaniem koalicji rządzącej powiatem jest zwiększanie tych środków - mówił do radnego Szarzyńskiego.
     Przemysław Zowczak był zdania, że zdecydowanie trzeba zmienić formułę powiatowej służby zdrowia, bo: - Trudno nam będzie konkurować na rynku. Nawet, gdy są to decyzje do końca niepopularne. Radny był przekonany, że gdy mieszkańcy zobaczą, że służba zdrowia może lepiej funkcjonować, ich nastawienie do przekształceń też się zmieni.
     Radny Szarzyński obruszył się na tę wypowiedź. Powiedział, że nie jest członkiem PSL, tylko sympatykiem (startował z tej listy do Rady Powiatu, przyp. mah). - Głosuję zawsze w zgodzie ze swoim sumieniem. O tym zarząd wie - tłumaczył się.
     - Nie zmienia to faktu, że kolega jest jednym z filarów koalicji PSL/SLD - podsumował radny Zowczak.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 994 (9/2011)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości