Na to prezes Tadeusz Krotoszyński wydaje publiczne pieniądze
Kurczaki, alkohol, kurs dla synów
Po kontroli komisji rewizyjnej, z klubu zniknęły dwa rachunki - numer 92 i numer 93 za zakup alkoholu. Zespół kontrolny burmistrza stwierdził brak w kasie klubowej około 6.800 zł dotacji. To tylko część zarzutów. - Pani kochana, wszystko jest pod kontrolą. Absolutnie - zapewnia reportera prezes Krotoszyński.
Prezesa Krotoszyńskiego nie opuszcza dobry humor. Jego zdaniem w kasie nic nie brakuje. I choć nie wiadomo, co to do końca znaczy, pieniądze - jak mówił reporterowi - „idą na utrzymanie ruchu”. fot. Paweł Lachowicz Komisja rewizyjna klubu Noteć Gębice zamierzała w lipcu, po pół roku wykorzystania tegorocznej gminnej dotacji, rutynowo sprawdzić stan finansów klubowych. Jak ustaliliśmy, na pierwszym zebraniu komisja stwierdziła pewne nieprawidłowości, dlatego konieczne stało się kolejne spotkanie z całym zarządem, by je wyjaśnić. Doszło do niego 15 sierpnia w siedzibie klubu na stadionie Noteci - dziś modernizowanym. Dlatego swe mecze piłkarze A-klasowej drużyny rozgrywają w Dąbrówce.
Jak mówi nam przewodniczący komisji rewizyjnej Szymon Jaroszek, na zebranie nie przyszedł prezes klubu Tadeusz Krotoszyński, pomimo że był na nie zaproszony. Doskonale wiedział, że zebranie zarządu będzie w niedzielę. Wzięli w nim za to udział, jak wynika z naszych informacji, pozostali członkowie zarządu. Prezes Krotoszyński, gdy z nim rozmawialiśmy, zapewniał i bił się w piersi, że nic o zebraniu zarządu nie wiedział. - Absolutnie, nie miałem zaproszenia - mówi prezes.
Stan kasy klubowej kontrolował oprócz przewodniczącego Jaroszka jeszcze Lechosław Kwiatkowski. Trzeci członek komisji rewizyjnej Paweł Gzik był nieobecny, bo wyjechał do pracy na zachód Europy.
TRANSZE DOTACJI
Na podstawie umowy nr SK1/10 podpisanej z burmistrzem 26 stycznia tego roku, Noteć ma przyznaną na ten rok z budżetu gminy Mogilno dotację w kwocie 30.000 zł. Miała ona spłynąć na konto klubu w trzech transzach: I transza 15.000 zł - do 4 lutego, II transza 5.000 zł - do 15 maja i III transza 10.000 zł - do 15 września.
Do dnia kontroli 15 sierpnia spłynęło do klubowej kasy 25.000 zł. Pierwszą transzę w kwocie 15.000 zł ratusz przelał już w dniu podpisania umowy 26 stycznia. Druga transza została przelana 4 maja w kwocie 5.000 zł. Jednak już dwa dni później 6 maja ratusz przelał na konto klubu kolejne 5.000 zł.
Pozostało jeszcze do przelania 5.000 zł, w terminie do 15 września.
KASA SIĘ NIE ZGADZA
Komisja rewizyjna stwierdziła na podstawie ostatniego wyciągu bankowego z 30 czerwca, że na koncie klubu było wtedy 1.065 zł i 25 groszy. Przedstawione komisji rachunki i przelewy opiewały na kwotę 17.197,93 zł. Według komisji zarząd nie potrafił rozliczyć się z 7.802,07 zł. Na taką kwotę komisja stwierdziła brak środków finansowych.
Wśród wielu stawianych przez komisję zarzutów, ten najmocniejszy dotyczy dwóch rachunków - nr 92 i nr 93 za zakup napojów alkoholowych. Rachunek nr 92 opiewa na kwotę 106 zł, a rachunek nr 93 na kwotę 274,47 zł.
Druga bardzo poważna sprawa dotyczy rozliczeń klubu z Urzędem Skarbowym w Mogilnie. Komisja stwierdziła, że klub nie rozlicza PIT-11 z diet sędziowskich. Klub nie odprowadził ponadto podatku od umowy z trenerem drużyny seniorów Robertem Łuczakiem za rundę wiosenną. Takiej umowy z klubem trener nie miał nawet zawartej. Można powiedzieć, że pracował w klubie na czarno.
Kontrolujący stwierdzili również brak umowy o dzieło z osobą, która sporządzała bilans klubu.
Co ciekawe, wszystkie rachunki klubowe były nieopisane oraz bez podpisów.
Szymon Jaroszek z kolegą z komisji rewizyjnej zakwestionowali także kwotę 1.650 zł z rachunku nr 81 wydaną na kurs trenerski dla 3 osób. Wątpili w zasadność wydawania tych pieniędzy w sytuacji, gdy klub i tak zatrudnia trenera z zewnątrz. Poza tym cel, na jaki poszły pieniądze, nie miał nic wspólnego z ofertą złożoną przez klub do ratusza. To, na co zarząd Noteci chciał przeznaczyć pieniądze z gminnej dotacji w 2010 r., publikujemy obok w ramce.
KONTROLA Z RATUSZA
Szymon Jaroszek o nieprawidłowościach finansowych poinformował burmistrza Mogilna.
Leszek Duszyński zareagował błyskawicznie. Zostało wydane zarządzenie o powołaniu komisji do kontroli w klubie i do takiej kontroli doszło w środę 18 sierpnia. W skład komisji kontrolującej finanse klubu weszli: dyrektor wydziału finansowego Emilia Gałęzewska oraz Katarzyna Wasilewska z wydziału promocji i Jolanta Kowalska z wydziału finansowego.
Prezesa wcale nie dziwi, że na zakończenie sezonu piłkarze przy kurczakach i piwie podsumowują rozgrywki. Według niego tak się dzieje od ekstraklasy po małe kluby wiejskie. fot. Marek Holak STAN FINANSÓW
Ratuszowa komisja powołana przez burmistrza spotkała się z prezesem Tadeuszem Krotoszyńskim i od niego uzyskała wyjaśnienia na temat stanu kasy klubu. Był też obecny gospodarz obiektu Jan Szpulecki, który poinformował komisję, że z dniem 1 lipca zrezygnował z funkcji skarbnika zarządu klubu.
Na dzień 18 sierpnia finanse klubu wyglądały następująco:
- gmina Mogilno przelała na konto - 25.000 zł,
- prezes Tadeusz Krotoszyński pobrał z konta osobiście - 18.500 zł
- stan konta na dzień 30 czerwca wynosił - 1.065,25 zł,
- klub dokonał przelewów na kwotę - 5.268,55 zł.
GDZIE JEST 6.800 ZŁ
Najbardziej komisję interesowała kwota 18.500 zł. Kontrolujący stwierdzili, ze rachunki opłacone gotówką, jakie przedstawił prezes, opiewają na kwotę 11.635,62 zł. W kasie klubu powinno być zatem w gotówce 7.864,38 zł. Warto zwrócić uwagę, że jest to kwota bardzo zbliżona do tej, jaką ustaliła komisja rewizyjna, czyli 7.802,07 zł.
Prezes Krotoszyński nie udostępnił jednak komisji pieniędzy w gotówce do przeliczenia. Co w taki razie stało się z kwotą około 6.864 zł - nie wiadomo. Kontrolerzy z komisji ratuszowej mają prawo podejrzewać, że gotówki nie ma w kasie klubu.
My spytaliśmy Tadeusza Krotoszyńskiego, co się stało z kwotą: według komisji rewizyjnej klubu - 7.800 zł, a według komisji ratuszowej - 6.800 zł.
- No, jak co się z nimi stało? To idzie na utrzymanie ruchu. Ja w tej chwili kupiłem zawodnikom buty. Zapłaciłem 2.360 zł, czy chyba 2.630 zł wpłaciłem za zawodników do związku, żeby tworzyć drużynę. To jest wszystko na utrzymanie ruchu. Następne 200 zł zapłaciłem za jednego piłkarza do MUKS do Bielic i teraz jeszcze pozyskujemy bramkarza z „Kujawianki” Strzelno. Dzisiaj właśnie wracam z treningu, będę rozmawiał w tej sprawie. Ile to będzie kosztowało, nie wiem. Wiem natomiast, że chłopak chce u nas grać. Po spotkaniu z prezesem „Kujawianki” będę znał szczegóły. Tak więc to wszystko, pani kochana, jest pod kontrolą. Na utrzymanie ruchu - zapewniał reportera prezes Krotoszyński.
BEZ UMÓW
Kontrolujące rozmawiały z prezesem także na temat księgowej. Prezes mówił, że wszystko prowadzi sam, że nie ma księgowej. Jest w rachunkach klubowych jeden wydatek (kasa wypłaci), gdy z kasy klubowej wypłacono 150 zł Beacie Koniecznej za sporządzenie bilansu. Klub nie zawarł jednak umowy z tą panią. Tym samym nie odprowadził podatku do Urzędu Skarbowego.
Także bez umowy zatrudniony był trener Robert Łuczak. Wypłacono mu na podstawie dowodów KW (kasa wypłaci) 1.400 zł w okresie od 16 marca do 29 maja tego roku w transzach 4 razy po 350 zł. Także od tej pensji, klub nie odprowadził do Urzędu Skarbowego podatku dochodowego. W obydwu przypadkach klub musi zawrzeć umowy, gdyż tych kwot nie będzie mógł rozliczyć w ramach otrzymanej dotacji z ratusza.
Także bez umów odbywały się zwroty pieniędzy zawodnikom za dowozy na mecze. Najczęściej były to kwoty rzędu 20-30 zł. Jak ustaliliśmy, są to zwroty kosztów paliwa, tym zawodnikom, którzy swoimi samochodami dowozili na mecze innych zawodników. Komisja stwierdziła, że kwota wypłacona za dowozy wynosi 510 zł. Tu również klub musi zawrzeć na każdą kwotę odrębne umowy, bo inaczej nie można będzie rozliczyć tych pieniędzy z dotacji. Nie odprowadzono także do Urzędu Skarbowego zaliczki na podatek dochody od umów zawartych z sędziami spotkań piłkarskich w kwocie 274 zł. Takich umów było 20.
LISTY WYPŁAT
Mowa tu o listach wypłat dla zawodników za mecze. Komisja stwierdziła, że brak jest w rubryce Potwierdzenie obecności, że dany zawodnik był rzeczywiście na meczu. Zawodnicy za to w innej rubryce potwierdzali podpisem odbiór pieniędzy. Komisja ratuszowa tym samym nie wie, czy obecności na meczu pokrywały się z pobieraniem pieniędzy. Listy najczęściej zatwierdzał prezes Krotoszyński, choć na kilku z nich figuruje też podpis sekretarza klubu Grzegorza Łukomskiego.
KLUBOWE PRZELEWY
- 28 stycznia 2010 r. - kwota 2.700 zł, na konto Pogoni, w tytule przelewu jest napisane nota księgowa, brak dokumentu źródłowego przy przelewie,
- 28 stycznia 2010 r. - kwota 215 zł, 4 dojazdy sędziów na mecze w dniach 13 września 2009 r., 27 września 2009 r., 11 października 2009 r. i 8 listopada 2009 r., nota księgowa,
- 28 stycznia 2010 r. - kwota 2.000 zł, na konto MUKS Bielice, w tytule przelewu jest napisane umowa, brak dokumentu źródłowego przy przelewie,
- 5 marca 2010 r. - kwota 173,55 zł, na konto apteki za leki,
- 5 marca 2010 r. - kwota 180 zł, na Kujawsko-Pomorskie Zrzeszenie Ludowe Zespoły Sportowe Toruń za ubezpieczenie zawodników.
(mah)
KURCZAKI I ALKOHOL
Do rozliczenia dotacji, kontrolującym przedstawiony został także paragon na kwotę 106 zł i 70 gr. Komisja uprzedziła prezesa Krotoszyńskiego, że paragon nie będzie uznany i nie może być uwzględniony przy rozliczaniu dotacji.
Ustaliliśmy, że pod tą sumą kryje się zakup kurczaków z rożna i chleba krojonego. Takiego zakupu dokonano 12 czerwca. W tym dniu piłkarze i działacze świętowali w klubowej szatni zakończenie sezonu piłkarskiego 2009/2010.
Był także na tej imprezie alkohol - piwo i wódka. Czy to ten sam stwierdzony przez komisję rewizyjną klubu na rachunkach nr 92 i nr 93, zakupiony z gminnej dotacji? Nie wiemy. Rachunki za alkohol nie zostały przedstawione komisji ratuszowej. W miniony wtorek 24 sierpnia rozmawialiśmy jeszcze z Szymonem Jaroszkiem i on potwierdził kategorycznie, że takie rachunki były przedstawione na zarządzie 15 sierpnia. - Tak, jak napisaliśmy w protokole komisji rewizyjnej - mówi.
Spytaliśmy Tadeusza Krotoszyńskiego, dlaczego kupował alkohol na rachunek klubu. - To nie jest prawda, absolutnie. Alkoholu nie kupowałem. Wie pani, jak to jest na zakończenie sezonu. To w tradycji już jest, że kupuje się kiełbaski na grilla, czy tak jak teraz zakupiliśmy pałki z rożna. Jeśli chodzi o to, jest to do klubów wewnętrzna sprawa. A na piwo się składamy, np. jeden z członków zarządu dołożył się do tego piwa. Wie pani, jak to jest. To jest wieś. Wypijają po piwie i w drużynach ekstraklasy i niżej. To jest raczej normalne, ale na to nie idą pieniądze z klubu. No nie ma takiej możliwości - zapewniał reportera gazety prezes Krotoszyński.
Co do zakupu kurczaków na paragon prezes Krotoszyński mówi (wypowiedź oryginalna): - Kupowałem, ale to nie z dotacji budżetowych. Absolutnie pani kochana. To jest tylko do wglądu, jak robię bilans całoroczny. Bo rozliczenie, dotacja to wszystko jest na rok. To się robi bilans całoroczny i wtedy to, co jest w klubie zewnętrznie, to nie jest z dotacji. Tylko to jest ze środków własnych. Czy też w tym sensie, że ktoś coś da.
DLA SYNÓW
Ratuszowa komisja potwierdziła także ustalenia komisji Szymona Jaroszka, że prezes klubu dokonywał wydatków, które są niezgodne z przedstawioną ofertą (patrz ramka). Prezes Krotoszyński został uprzedzony o tym, że może mieć duże problemy z rozliczeniem dotacji w tej części, a jest to niebagatelna kwota, bo wynosi ona 4.350 zł
Jak się okazało, prezes z dotacji zapłacił 1.650 zł za kurs instruktora sportu dla 3 osób. Są wśród nich dwaj jego synowie - Kamil Krotoszyński i Krzysztof Krotoszyński oraz Krzysztof Kowalski.
Prezes Krotoszyński potwierdził, że ci trzej zawodnicy uczestniczyli w kursie instruktorskim. Na pytanie, czy wie, że będzie musiał oddać dotację w tej kwocie, powiedział: - No oczywiście. Za chwilę jednak mówił coś odwrotnego: - To było w ten sposób, że zawodnicy to sobie sami robią. Tam jest trzech zawodników wytypowanych , bo chcemy też mieć swoją kadrę szkoleniową na przyszłość. Imiona i nazwiska tych zawodników to jest wszystko do wglądu. To są Kamil i Krzysztof Krotoszyńscy i Krzysztof Kowalski. Nie wspomniał jednak nic o tym, że dwaj z nich to jego synowie.
OFERTA KLUBU NA 30.000 ZŁOTYCH DOTACJI Z GMINY
- Diety sędziowskie - 4.600 zł,
- Diety zawodnicze - 6.000 zł,
- Diety obserwatora meczu - 600 zł,
- Wypożyczenie apteczki pierwszej pomocy - 200 zł,
- Delegacje służbowe - 300 zł,
- Wynagrodzenie instruktora - 3.500 zł,
- Wynagrodzenie służby medycznej - 300 zł,
- Zakup sprzętu sportowego - 4.000 zł,
- Przewozy zawodników na mecze - 3.500 zł,
- Opłaty do KP ZPN (licencja, zgłoszenie zawodników, składki członkowskie, itp.) - 3.600 zł,
- Badania lekarskie zawodników - 700 zł,
- Napoje, środki piorące, artykuły higieniczne - 1.200 zł,
- Inne - 1.500 zł
(mah)
Prezes nie wiedział do końca, jaka drużyna młodzieżowa istnieje w klubie poza seniorami. - Teraz żeśmy otworzyli juniorów, czy tam młodzików, bo każda drużyna występująca w A-klasie musi mieć swoją drużynę młodzieżową. Najlepsze jest to, że w ofercie składanej do ratusza wpisano jako drużynę młodzieżową - trampkarzy.
Prezes Krotoszyński zapewnił, że teraz bracia Krotoszyńscy i Krzysztof Kowalski: - Będą już to sobie sami finansować. Chyba, że jakiś sponsor się znajdzie, bo jeszcze część teoretyczna jest. I tak to wygląda, pani kochana.
Z DOTACJI SPŁACAŁ DŁUGI
Prezes Krotoszyński opłacił również 28 stycznia tego roku (patrz ramka o przelewach), z tegorocznej dotacji zaległe opłaty za 4 zawodników kupionych i 1 wypożyczonego z Pogoni Mogilno. Zaległość dotyczy sierpnia 2009 r., a więc okresu, kiedy klub miał się rządzić w ramach dotacji przyznanej na 2009 r. W ofercie złożonej burmistrzowi w tym roku, zarząd klubu nie napisał nigdzie, że chce wydać pieniądze na długi, jakie ma w klubie Pogoń Mogilno. Zwróćmy uwagę na to, że prezes przelał pieniądze na konto Pogoni Mogilno w 2 dni po tym (28 stycznia), jak zostały wpłacone na konto z mogileńskiego ratusza (26 stycznia).
Noteć kupiła wtedy z Pogoni za ogólną kwotę 2.700 zł 5 zawodników:
- Grzegorza Cedro (umowa z 26 sierpnia 2009 r.), za kwotę 300 zł, z terminem płatności do 15 września 2009 r.
- Jakuba Kozieja (umowa z 7 sierpnia 2009 r.), za kwotę 600 zł, z terminem płatności do 15 września 2009 r.
- Piotra Pacię (umowa z 7 sierpnia 2009 r.), za kwotę 600 zł, z terminem płatności do 15 września 2009 r.
- Szymona Moszkowicza, wypożyczenie zawodnika (umowa z 10 sierpnia 2009 r.), za kwotę 600 zł, z terminem płatności do 15 września 2009 r. oraz
- Kamila Krotoszyńskiego (umowa z 10 sierpnia 2009 r.), za kwotę 600 zł, z terminem płatności do 15 września 2009 r.
BEZ OPISU, BEZ PODPISU
Jak ustaliliśmy, na wszystkich bez wyjątku rachunkach przedstawionych do kontroli brak był merytorycznego opisu i podpisów. Zdaniem komisji w chwili płacenia każdy rachunek powinien być dokładnie opisany i podpisany. W latach poprzednich rachunki w tym klubie były opisywane i podpisywane przez 2 osoby.
Z innych zarzutów pojawia się m.in. fakt nierzetelnie prowadzonej księgi przychodów i rozchodów. Brak jest podliczeń, brak nanoszenia przychodów z tytułu pobrania gotówki z banku, a w kolumnie przychody są wpisane rozchody, które nie zgadzają się z dokumentami źródłowymi.
DODATKOWA KONTROLA
We wtorek 24 sierpnia burmistrza Duszyńskiego odwiedziło dwóch członków zarządu klubu. Kto to był, nie udało nam się dowiedzieć. Dzisiaj, po tych dwóch kontrolach (komisji rewizyjnej klubu 15 sierpnia oraz pracowników ratusza 18 sierpnia), wiadomo jest już więcej w tej sprawie. - Bezsprzecznym pozostaje fakt, że nieprawidłowości faktycznie wystąpiły. Są na tyle poważne, że wymagają jeszcze dodatkowych czynności sprawdzających - mówi nam burmistrz Leszek Duszyński. W związku z tym zdecydował on o przeprowadzeniu jeszcze jednej, znacznie pogłębionej kontroli finansów klubu, przy jednoczesnym zaangażowaniu wszystkich członków organów (władz) klubu, tak by każdy z nich mógł składać wyjaśnienia i formułować uwagi.
- Nie będzie żadnego pobłażania dla nieprawidłowego wydawania publicznych pieniędzy. To są pieniądze podatników i prezes klubu nie może wydawać ich dowolnie, niezgodnie ze złożoną ofertą. Ta sprawa musi zostać wyjaśniona bardzo dokładnie i dogłębnie - mówi nam burmistrz.
Marek Holak
Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 967 (34/2010)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze