Reklama

Łazienka coraz bliżej

Andrzej Mazurkiewicz z brygady remontowej Urzędu Miejskiego wykonuje prace polegające na podłączaniu kanalizacji z dwukomorowego szamba do budynku, w którym mieszka Anna Majewska

       fot. Magdalena Lachowicz

Młyny, łazienka, Anna Majewska, gmina
     Łazienka coraz bliżej
    Dwukomorowe szambo na działce przy budynku komunalnym zostało już zamontowane. Podłączone będą do niego dwa mieszkania. U Anny Majewskiej gmina wykona też łazienkę. - Jak ta pani zgodzi się wpuścić nas do środka - dodaje burmistrz Matczak. - Zgodzę się, a czemu nie miałabym się zgodzić - Anna Majewska cieszy się, że skończy się załatwianie do wiadra.

     87-letnia Anna Majewska mieszka w budynku komunalnym po byłej szkole podstawowej w Młynach (gm. Strzelno). Żyje tam pięć rodzin, ale tylko jej mieszkanie do tej pory nie było podłączone do szamba. Do dzisiaj nie ma rozprowadzonej w domu kanalizacji. Ma wodę, ale nie może się umyć, ani nic wyprać, bo ścieki nie mają jak odpłynąć z mieszkania. Swoje potrzeby załatwia do wiadra i wiadro wynosi na zewnątrz. Swoją drogą, każda z rodzin w tym budynku ma swoje odrębne szambo i od dawna między sąsiadami panuje sąsiedzki konflikt.
     O problemie Anny Majewskiej pisaliśmy na naszych łamach dwukrotnie. Pierwszy raz w 12/2013 numerze naszego tygodnika, w artykule Nie ma ani szamba, ani kanalizacji i drugi raz w numerze 15/2013, w artykule Pani Majewska musi mieć toaletę.

25 listopada Anna Majewska powiedziała, że bardzo chce mieć łazienkę i zgodzi się na wpuszczenie do domu pracowników z gminy

Reklama

         fot. Magdalena Lachowicz

     Przypomnijmy, że Anna Majewska już 21 marca 2012 r. złożyła wniosek do Urzędu Miejskiego o założenie kanalizacji sanitarnej (ubikacja, umywalka, brodzik) wraz z odpływem. Wniosek poparty był orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności I grupy inwalidzkiej. Wniosek przygotowała Rada Sołecka Młynów, by pomóc starszej pani. Sylwia Kowalska ze strzeleńskiego Urzędu twierdzi, że zlecono wówczas wykonanie kosztorysu budowlanego na wykonie przedmiotowych prac. 27 marca 2012 r. Anna Majewska otrzymała w odpowiedzi m.in. taką informację: Informujemy, że po wykonaniu kosztorysu zostanie wystawiony wniosek do PCPR w Mogilnie na dofinansowanie przedmiotowych robót.
     Jednak w sprawie kanalizacji u pani Majewskiej przez rok od złożenia pisma nikt nie ruszył palcem.
     Po naszym pierwszym artykule na marcowej sesji radni zarzucili burmistrza Ewarysta Matczaka lawiną pytań. Radny Ryszard Kotliński był zdania, że konflikt sąsiedzki w żaden sposób nie powinien wpływać na to, czy Anna Majewska będzie miała podłączoną kanalizację i zrobioną toaletę.
     - Nie może być tak, że pismo zostało napisane, pani dostała odpowiedź i cisza. Dopiero - tak mi się wydaje - ten artykuł spowodował, że pewne osoby zabrały głos i coś się tam przypuśćmy dalej będzie w tej sprawie działo. Tak nie powinno być, żeby pewne sprawy - nie tylko ta - ulegały zapomnieniu, odłożeniu na bok i dopiero, jak ktoś się zainteresuje, to będziemy tam działać - mówił radny Kotliński.
     Burmistrz Matczak twierdził, że Anna Majewska mogła mieć założoną łazienkę już dwa lata temu, ale wówczas nie wyraziła na to zgody. Gmina w kamienicy w Młynach remontowała wtedy pomieszczenia gospodarcze. - Po co było wtedy montować drewnianą ubikację, jak można było od razu zrobić porządnie, ale wtedy takiej woli nie było - mówił podczas sesji burmistrz.
     Słowa te potwierdziła w marcu sąsiadka Anny Majewskiej Teresa Kaczmarek. - By musiała pani posłuchać, jak ona się wydrze, jak przyjadą z gminy, to aż uszy puchną. Ona w ogóle nie chce z nimi rozmawiać i ich wysłuchać - usłyszeliśmy.
     Anna Majewska natomiast mówiła, iż pracownicy Urzędu mieli jej powiedzieć, że jak chce mieć zlew, to ma sobie kupić rurki. - Ja powiedziałam, że jak mam sama kupić, to dziękuję. Jakby to było moje mieszkanie, własne, to bym kupiła. Jak się nie zgodziłam, to postawili mi ten kurnik (drewniana latryna na podwórku przyp. mal) i ja mam tam chodzić, jak ja ledwo po domu się poruszam - mówiła Anna Majewska.
     Podczas marcowej sesji burmistrz Matczak obiecał jednak radnym, że w tym roku łazienka i ubikacja powinna pojawić się w mieszkaniu 87-letniej mieszkanki. - Oczywiście, jeśli pani Majewska znowu nie zmieni zdania - dodał burmistrz.
     Od tego czasu minęło 8 miesięcy. Sprawdziliśmy, co się w tej sprawie dzieje.
     Okazało się, że 10 października na zlecenie gminy Strzelno firma Tym-Kan Mariusza Tymińskiego z Żukowa dostarczyła i zamontowała bezodpływowy zbiornik żelbetonowy dwukomorowy (szambo dwukomorowe) na działce przy budynku komunalnym w Młynach. Wartość tego zadania wyniosła 3.874,50 zł i pokryta została z budżetu gminy. W minionym tygodniu brygada remontowa Urzędu Miejskiego Zbigniew Starczewski, Andrzej Mazurkiewicz, Jan Szabunia i Dariusz Kwaśniewski rozpoczęła podłączanie kanalizacji. Szambo jest dwukomorowe, podłączone zostaną dwa mieszkania. W minionym tygodniu do szamba podłączone zostało już mieszkanie Beaty Łopacińskiej, w tym tygodniu ma zostać podłączone mieszkanie Anny Majewskiej.
     Spytaliśmy burmistrza, czy zgodnie z marcową obietnicą pracownicy wygospodarują w mieszkaniu pani Majewskiej miejsce także na łazienkę.
     - Problem jest tylko w tym, że ta pani ciągle zmienia zdanie. Raz chce łazienkę, raz nie chce. Raz chce nas wpuścić, drugi raz nie i dlatego to się tak przeciąga. Teraz jest tam zameldowany tej pani syn i myślę, że z synem się dogadamy i nas wpuści. Zameldowaliśmy go właśnie z myślą o tym, że to on będzie to pilotował i łazienkę jak najprędzej zrobimy. Zamontujemy tam tylko umywalkę i toaletę - powiedział burmistrz Matczak.
     25 listopada spytaliśmy panią Majewską, czy zgodzi się, by gmina wykonała w jej domu umywalkę i toaletę. - Zgodzę się, a czemu nie miałabym się zgodzić, skoro ja chodzić na nogi nie mogę. Pomieszczenie mam już przygotowane i tylko czekam aż przyjdą. Przynajmniej wiader z wodą nie będę już musiała dźwigać - powiedziała.
Potwierdziła, że na trzy miesiące, do 10 stycznia 2014 r. został u niej zameldowany jej syn Czesław z Inowrocławia: - On mi tutaj pomaga. Obiad przygotuje, w piecu napali, drewna narąbie. Dziękowała sołtysowej Ewie Siudzińskiej za to, że dzięki niej gmina zamontowała dla niej poręcze przy schodach. - Mokro, ślisko, mróz nie mróz był, a ja szłam i płakałam, a co było mi zrobić, jak łazienki nie miałam. Ja ledwo chodzę. Jak zrobią mi łazienkę, to już nie będę musiała wychodzić na podwórze, bo syn drzewa mi przyniesie - dodała Anna Majewska.
     Sołtys Młynów Ewa Siudzińska zauważyła, że przy ewentualnym remoncie pomieszczenia i adaptacji go na łazienkę w mieszkaniu pani Majewskiej konieczne będzie zamontowanie przy ubikacji poręczy.
     - Pani Majewska ledwo się porusza. Może mieć trudności, żeby usiąść na ubikacji. Jak będzie miała poręcz, będzie jej łatwiej - powiedziała sołtys Siudzińska.

Reklama

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1137 (48/2013)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości