W Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Orchowie
Łazienka pod kontrolą
Komisja rewizyjna sformułowała szereg zarzutów do przeprowadzonego remontu w szkolnej łazience. Dyrektor Elżbieta Gonicka uważa zarzuty za bezzasadne. - Nie spodziewałam się wdzięczności. Ale myślę, że na taką niewdzięczność nie zasłużyłam - komentuje działanie komisji rewizyjnej.
Dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego Elżbieta Gonicka uważa, że nie zasłużyła sobie na taką niewdzięczność w sprawie remontu łazienek SKONTROLOWALI ŁAZIENKĘ
Na najbliższej sesji Rady Gminy radni mają podjąć decyzję w sprawie wyników kontroli komisji rewizyjnej dotyczącej remontu łazienek w budynku szkolnym w Orchowie. Remont ten realizowany był w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Orchowie na ul. Szkolnej w okresie od grudnia 2009 r. do lutego 2010 r. Wykonała go firma Mur-Bud z Kownat Kolonii w gminie Wilczyn. Sprawdzenie prawidłowości tego remontu zaczęła jeszcze komisja rewizyjna poprzedniej kadencji. Po zakończeniu kadencji sprawę przejęła nowa komisja rewizyjna. Dokonała ona kontroli od stycznia do lutego bieżącego roku. Prowadzili ją członkowie komisji rewizyjnej: Władysław Jakubowski - przewodniczący oraz Andrzej Tomaszewski i Bogdan Piotrowski. W kontroli uczestniczyli także wójt Teodor Pryka i skarbnik gminy Anna Błaszczyk.
WIELE NIEZGODNOŚCI
W wyniku kontroli członkowie komisji stwierdzili, że podczas remontu doszło do wielu nieprawidłowości. Zwrócili uwagę, że w dokumentacji brak jest kosztorysu inwestorskiego. Remont został przeprowadzony bez zabezpieczenia środków na ten cel w budżecie gminy na 2009 i 2010 r. Stwierdzili również występowanie różnic w cenach oraz rodzaju zakupionych i zamontowanych materiałów na fakturach i w kosztorysie powykonawczym.
Oto kilka przykładów:
Na fakturze widnieje informacja o zakupie 4 pisuarów roca mini o wartości netto 462,96 zł, a w kosztorysie powykonawczym jest zapis o 4 pisuarach porcelanowych o wartości netto 1.557,60 zł.
Na fakturze zapisano zakup 6 umywalek panda o wartości 396,18 zł, a w kosztorysie powykonawczym jest 6 umywalek porcelanowych o wartości 1.040,79 zł.
Na fakturze zapisano zakup 12 ościeżnic stalowych o wartości 586,88 zł, a w kosztorysie powykonawczym: ościeżnice drewniane o wartości 2.907,52 zł.
Na fakturze zapisano zakup płytek ceramicznych za 5.315,39 zł, a w kosztorysie powykonawczym nie ma ujętej wartości płytek.
KONIECZNY BYŁ PRZETARG?
Kolejny zarzut dotyczy ofert, które zostały złożone na wykonanie remontu. Kontrolujący otrzymali do wglądu 2 oferty. Jednostronną ofertę, bez wykazania prac do wykonania, ale z wyszczególnieniem prac dodatkowych od firmy Mur-Bud (czyli późniejszego wykonawcy remontu) na kwotę 50.020 zł brutto i ofertę z pełnym kosztorysem od Arkon-Bud z Gniezna na kwotę 85.409,15 zł brutto (70.007,50 zł netto) oraz kosztorys ofertowy firmy Mur-Bud na kwotę 60.328,50 zł brutto.
Według komisji, na podstawie przedłożonych dokumentów, oferty nie były porównywalne co do zakresu wykonywanych robót i na tej podstawie trudno ocenić zasadność dokonanego wyboru oferty.
Komisja zwróciła również uwagę, że umowa na wykonanie remontu opiewa na kwotę 50.020 zł brutto (41.000 zł netto), ale bez uwzględnienia kosztów prac dodatkowych. Natomiast kosztorys ofertowy zawierający także prace dodatkowe, sporządzony przez wykonawcę remontu, opiewał na kwotę 60.328,50 zł brutto. W ocenie komisji rewizyjnej, kosztorys ten był bardziej wiarygodny, ponieważ rzeczywisty koszt remontu wyniósł 56.957,93 zł.
Według komisji, powyższe kwoty uzasadniają podejrzenie, że mogło nastąpić złamanie ustawy o zamówieniach publicznych. Zgodnie z tą ustawą, jeśli wartość prac przekroczy netto 14.000 euro, czyli na dzień podpisania umowy około 53.000 zł netto, wykonawca remontu powinien być wyłoniony w drodze przetargu.
KOSZT NIEZNANY
Komisja rewizyjna w protokole z kontroli remontu łazienek szkolnych zwróciła uwagę, że koszt remontu według podpisanej umowy wyniósł 50.020 zł brutto, a rzeczywisty koszt remontu wynikający z faktur to 56.957,93 zł. Komisja wykazała również różnice między kosztorysem ofertowym firmy Mur-Bud na kwotę 60.328,50 zł a kosztorysem powykonawczym na kwotę 56.957,93 zł. Podkreśliła m.in., że w kosztorysie powykonawczym nie wykazano kosztu zamontowanych płytek ceramicznych. W rezultacie więc, według komisji, nie można określić, jaki był faktyczny zakres i koszt remontu, ponieważ do kwoty 56.957,93 zł należałoby dołożyć wartość zamontowanych płytek ceramicznych. Komisja rewizyjna stwierdziła też, że kosztorys powykonawczy jest niezgodny ze stanem faktycznym, bo m.in. brak jest w nim ościeżnic drewnianych, 10 sztuk sedesów typu kompakt i zamontowanych płytek ceramicznych.
Protokół z kontroli podpisany został przez trzech członków komisji rewizyjnej. Złożenia swojego podpisu pod protokołem odmówiła Elżbieta Gonicka, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego, czyli kierownik kontrolowanej jednostki.
NIE BYLI KOMPETENTNI
W związku z odmową podpisania protokołu pokontrolnego dyrektor ZS-P złożyła dwukrotnie pisemne wyjaśnienia w tej sprawie do przewodniczącego komisji rewizyjnej: 9 marca i 23 marca bieżącego roku.
Informuję Pana Przewodniczącego, że odmawiam podpisu protokołu pokontrolnego z uwagi na brak podczas postępowania prac komisji osoby lub osób kompetentnych w sprawach budownictwa i zamówień publicznych - takimi słowami rozpoczyna pierwsze z pism dyrektor Elżbieta Gonicka.
W toku dalszych wyjaśnień dyrektor ZS-P tłumaczy, że określenie wartości zamówienia dokonane zostało z należytą starannością i nie przekracza kwoty 14.000 euro.
Dowodzi, że porównanie wartości kosztów materiałów faktycznie poniesionych według załączonych faktur zakupu z cenami jednostkowymi materiałów przyjętych w kosztorysie powykonawczym jest błędne, gdyż kosztorysy budowlane wykonuje się w oparciu o średnie ceny materiałów, robocizny i pracy sprzętu opracowane przez wyspecjalizowane jednostki.
Dyrektor Gonicka brak kosztorysu inwestorskiego tłumaczy tym, że remont łazienek nie był inwestycją, a jedynie usługą remontowo-budowlaną, zgodnie z kosztorysem ofertowym na kwotę 41.000 zł, która wykonana została zgodnie z umową i ponadto wykonano dodatkowe, niezbędne prace remontowe.
REMONT NIE CIESZY
Co do zarzutu o różnicach w cenach oraz rodzaju zakupionych i zamontowanych materiałów dyrektor Gonicka wyjaśniła, że obowiązywała ją umowa na usługę remontową, a nie kontrola faktur. Dodała też, że wykonawca przedstawił faktury na prośbę komisji, mimo że nie musiał ich przedstawiać i jednocześnie poinformował dyrektor ZS-P, że prowadził kilka innych remontów i inwestycji, więc mogą zaistnieć różnice.
W celu wyjaśnienia punktu dotyczącego wyboru ofert remontu Elżbieta Gonicka poprosiła o rzeczoznawcę, gdyż kontrolujący nie przyjęli jej wyjaśnień.
Odnosząc się do pozostałych zastrzeżeń komisji wyjaśniła, że podjęła się remontu łazienek w uzgodnieniu z wójtem Teodorem Pryką. Wykorzystała na ten cel środki finansowe zaoszczędzone w 2009 i 2010 r. Dokonując remontu wykonała szereg zaleceń sanepidu, które mówiły o tym, że remont był niezbędny i konieczny dla utrzymania właściwych warunków bezpieczeństwa i higieny sanitarnej uczniów. Według dyrektor zespołu, remontami budynków gminnych powinna się zajmować osoba z kierunkowym wykształceniem budowlanym, a sama podjęła się jego wykonania wspólnie z wicedyrektorem z uwagi na to, że w gminie brak jest takiej osoby. W swoim piśmie dyrektor Gonicka zaznacza także, iż poniosła wiele prywatnych kosztów przed remontem i w trakcie jego trwania, np. mandat nałożony przez sanepid za stan łazienek oraz wysokie opłaty telefoniczne w czasie remontu, ponieważ przebywała wtedy w sanatorium. Podkreśliła również, że podczas remontu przestrzegano należytej staranności przy wydatkowaniu pieniędzy.
Pomimo mojego i pani wicedyrektor osobistego zaangażowania, ten dobrze wykonany remont, z uwagi na toczącą się już pół roku sprawę, wcale nie cieszy. Ja sama obecnie po uczestnictwie w posiedzeniach komisji, czuję się oskarżana i poniżana przez wójta, np. straszeniem kontrolą prokuratorską - napisała w swoim piśmie z wyjaśnieniami dyrektor ZS-P w Orchowie.
ZADECYDUJĄ RADNI
Wójt Teodor Pryka powiedział nam, że nie będzie komentował sprawy remontu łazienek szkolnych, dopóki Rada Gminy nie podejmie swojej decyzji w tej sprawie.
- Nie spodziewałam się wdzięczności. Ale myślę, że na taką niewdzięczność nie zasłużyłam - komentuje działanie komisji rewizyjnej w tej sprawie dyrektor Elżbieta Gonicka.
Zanim radni na następnej sesji podejmą decyzję dotyczącą remontu szkolnych łazienek najpierw mają wypracować wnioski na ten temat na posiedzeniach komisji rolnictwa i oświaty, które odbędą się w najbliższy wtorek i środę.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1001 (16/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze