Przypominamy tekst autorstwa Mariana Przybylskiego o receptach Sebastiana Tuliszkowskiego na różne schorzenia, leczeniu sióstr norbertanek i Izbie Chorych w klasztorze.
REKTOR-MEDYK SEBASTIAN TULISZKOWSKI
Nieobce dla mieszczan strzeleńskich było paranie się zawodem medyka przy okazji sprawowania innego urzędu. Leczeniem wszelkich dolegliwości zajmowali się wyuczeni w tej profesji obywatele. Do dziś zachowały się informacje o wielu mieszkańcach Strzelna i okolic, którzy pobierali nauki na Akademii Krakowskiej. W latach 1400-1510 studiowało tam 12 synów mieszczan strzeleńskich, a dwóch z nich uzyskało tytuł bakałarza: Stanisław, syn Jerzego w 1487 roku oraz Andrzej, syn Jana w 1505 roku.
Ogółem w XV i XVI wieku studiowało na krakowskiej uczelni 19 studentów ze Strzelna. Na akademii poza prawem, teologią, filozofią i astronomią wykładano także nauki medyczne.
W latach 70-tych XVI wieku, pozycje rektora strzeleńskiej szkoły parafialnej zajmował Sebastian Tuliszkowski, który uzyskiwał także dochody ze świadczenia usług medycznych. W zbiorach Biblioteki jagiellońskiej w Krakowie zachował się rękopis Tuliszkowskiego, w którym znalazły się recepty lekarskie na różne schorzenia, spisane przez niego pod wyodrębnionym tytułem: Lekarstwa niektóre ku widzeniu potrzebne z herbarza 1577 Sebastianus Tuliscovios. Lista wymienionych lekarstw pozwala przypuszczać, iż Tuliszkowski w ich odbiorze kierował się wiedzą praktyczną, wymieniając przede wszystkim zioła przydatne w leczeniu schorzeń najczęściej występujących wśród pacjentów, znajdujących się pod jego opieką. I tak, wymienia specyfik na pozbycie się strupów z głowy dziecięcej, środek pomocny w leczeniu ran, głuchoty, bólu zębów, krwotoków z nosa, chorób gardła, czkawki, kaszlu, bólu kręgosłupa, oparzeń, gorączki, zwichnięć, brodawek oraz przeciw schorzeniom spowodowanym przez jad i trucizny.
Sam Tuliszkowski, jak i wielu innych ówczesnych medyków zdobywających wiedzę w tej materii na poziomie średnim, początkowo kształcił się w różnego rodzaju szkołach kolegiackich, katedralnych czy klasztornych. Niewielu z nich pogłębiało ją podczas studiów uniwersyteckich. Sebastian Tuliszkowski, a także pozostali – na przestrzeni wieków – strzeleńscy medycy posiadali umiejętności komponowania odpowiednich receptur, poprawnego diagnozowania oraz stosowania tych podstawowych i najprostszych procedur leczenia, wymagających przynajmniej podstaw anatomii człowieka. Niezwykle ciekawy materiał dotyczący opieki medycznej znajdujemy w Księdze Ordynaryjnej strzeleńskich sióstr norbertanek, datowanej na XVIII wiek. Spośród licznych funkcji, przypisanych licznym zakonnicom, znajdujemy w rozdziale XXII Księgi Ordynariusz nazwanym O chorych, y matce nad Choremi Siostrami, szczegółową instrukcję postępowania z chorymi norbertankami i doborze… Siostr, naybardziej do tego urzędu sposobney,… Nadto znajdujemy instrukcję postępowania z chorymi przez… lekarze y ceruliki, ile być mozebiegłe doswiadzcone y pilne, o sposobach odżywiania sióstr przebywających na kuracji, a także o wyglądzie i wyposażeniu indirmerium (izby chorych w klasztorze). W czasach, w których została napisana księga Ordynarius, panaceum na wszelkie dolegliwości było upuszczanie krwi i taki opis znajdujemy w omawianym rozdziale, a mianowicie: upuszczania krwi, albo zacięcia zeły, tylerazy niech Siostrom pozwalają, ile za zdaniem medyka, jest im potrzebne.
Nad klasztorną izbą przyjęć pieczęć sprawowali: matka nad chorymi siostrami, konwerski… do posługi chorym naznaczone oraz dochodzący miejscowi lekarze, medycy i cyrulicy. W ordynacji, ustanowionej 28 września 1759 roku przez prepozyta strzeleńskiego księdza infułata Józefa Łuczyckiego znajdujemy dyspozycję, iż: Na infimarią tutejszego konwentu dla wygody, tak w medykamentach jak i wikcie delekatniejszym, siostrom chorym…, przeznacza infułat…złp 10.000, prowizji złp 500. Następnie czytamy: Siostrom także chorym wygoda co do jadła i picia z klasztoru być powinna podawana.
SZPITAL W XVIII WIEKU
Za potrzebą funkcjonowania pierwszego publicznego szpitala – przytułku w Strzelnie przemawiała szczególnie liczba zamieszkujących miasto obywateli. Pod koniec XVI wieku, a dokładniej w 1538 roku ludność Strzelna wynosiła około 900 osób, do której należy doliczyć jeszcze mieszkańców osady klasztornej i samego klasztoru, tj. około 100 osób. Liczne zarazy, wojny szwedzkie i inne klęski dziesiątkowały mieszkańców. W 1710 roku zaraza tam grasująca zabrała 600 dusz, a Strzelno po tej klęsce liczyło tylko 42 mieszkańców. Od marca do lipca 1737 roku miasto nawiedziło morowe powietrze, które pochłonęło 300 mieszkańców. Od 1772 roku, kiedy Strzelno liczyło 681 osób, liczba mieszkańców stale rosła, osiągając do czasów nam współczesnych około 6.200 osób.
Szpital przy ulicy, zwanej w przywileju miejskim z 10 listopada 1764 roku Świętoduski, przez cały wiek XVII o XVIII funkcjonował świadcząc opiekę na rzecz chorych, samotnych i ubogich wspomagany będąc nowymi przywilejami. Miasto przyznało szpitalowi, na szereg wymienionych już świadczeń, część skonfiskowanego w wyniku nielegalnej produkcji piwa. Wizytując Strzelno w 1779 roku, biskup włocławski Józef Rybiński zanotował w protokole powizytacyjnym ponad znane już opisy, iż szpital św. Ducha, według zeznania Mateusza Podkowskiego, radnego miejskiego, posiada przywilej mówiący o tym, że każdy z mieszczan winien dawać z każdego waru piwa cztery garnce dla ubogich ze szpitala.
Marian Przybylski
tekst został opublikowany w Tygodniku Pałuki nr 618 (51/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze