Reklama

Los linii kolejowej jest przesądzony

Informacje przekazane przez Paulinę Szmyt nie pozostawiają złudzeń, co do możliwości przejęcia przez samorządy linii kolejowej Orchowo - Mogilno fot. Roman Wolek Informacje przekazane przez Paulinę Szmyt nie pozostawiają złudzeń, co do możliwości przejęcia przez samorządy linii kolejowej Orchowo - Mogilno fot. Roman Wolek

Orchowo, Mogilno, linia kolejowa, przejęcie, tory, ruch, utrzymanie
     Los linii kolejowej jest przesądzony
     Z informacji uzyskanych od PKP wynika, że gminy będą mogły przejąć linię, ale po zdemontowaniu torów lub z razem z torami, lecz zobowiązując się do utrzymania ruchu kolejowego. Taki wybór nie pozostawia złudzeń, co do przyszłości tej unikatowej trasy.

     CZAS NA DEKLARACJE
     Dalsze losy nieczynnej linii kolejowej z Orchowa do Mogilna były 25 kwietnia jednym z tematów wspólnych obrad komisji oświaty i rolnictwa Rady Gminy Orchowo. Przypomnijmy, że uratowaniem tej linii dla celów turystycznych zainteresowani są członkowie Mogileńskiego Stowarzyszenia Sympatyków Kolei. Wstępnie zainteresowanie tym pomysłem przejawiały także orchowskie i mogileńskie samorządy. Jednak realia możliwości przejęcia linii powodują, że zainteresowanie samorządów tym pomysłem wyraźnie słabnie.
     O jasną deklarację orchowskich samorządowców w tej sprawie apelowała podczas poniedziałkowych obrad Paulina Szmyt z Urzędu Gminy w Orchowie. Jak opowiadała, niedawno temu gmina otrzymała pismo z PKP w Warszawie informujące, że oddział terenowy w Poznaniu podtrzymuje zainteresowanie, aby przekazać nieodpłatnie nieruchomości stanowiące część linii kolejowej na trasie Mogilno - Orchowo i przekazanie to jest możliwe w trybie ustawy o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa PKP.
     PRZEKAŻĄ BEZ TORÓW?
     Paulina Szmyt przypominała, że w ubiegłym roku było spotkanie w Urzędzie Miasta w Mogilnie. Doszło wtedy do porozumienia, że osobno samorządy mogileński i orchowski zapytają radnych o opinię na temat przejęcia tej linii. Jak dodała, burmistrz Mogilna Leszek Duszyński zwrócił się do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Toruniu z zapytaniem, czy można by było objąć tę linię ochroną i wpisać ją do rejestru zabytków. Odpowiedź padła taka, że można to zrobić. Ze wstępnych rozmów dotyczących przejęcia linii z PKP wynikało, że koleje mogą przekazać tę linię, ale po rozebraniu torów.
     - A więc jaki sens, żeby przejmować to bez układu torowego? - zastanawiała się Paulina Szmyt, dodając, że w związku z tym zapytano, co należałoby zrobić, żeby ten układ torowy pozostał. Jak wynika z odpowiedzi od PKP, należałoby to przejąć na cele utrzymania ruchu kolejowego. Musiałby być taki zapis w protokole przekazania, że samorządy wyrażają zgodę na określenie celu przejęcia tych nieruchomości jako prowadzenie ruchu kolejowego.
     TRZY SPOSOBY
     - Bo temat jest o tyle drażliwy, że trzeba mieć na to jakiś pomysł, trzeba mieć pomysł na pozyskanie środków i czy w ogóle jesteśmy tak naprawdę zainteresowani tym, żeby to przejąć. Bo te cele ruchu kolejowego, nie wiem, czy są to cele, którymi byśmy chcieli się zająć i z których byśmy mieli jakikolwiek dochód, a nie same wydatki - mówiła Paulina Szmyt. Informowała także, iż było też spotkanie w Bydgoszczy w ubiegłym roku, na którym był dyrektor regionalny do spraw sprzedaży i współpracy z samorządami oraz naczelnik wydziału współpracy z samorządami PKP. Przedstawiciele samorządu i MSSK skierowali wtedy pytanie dotyczące sposobu przejęcia tej linii kolejowej i były podawane trzy sposoby.
     Jak wyjaśniała Paulina Szmyt, pierwszy - to była forma użyczenia, która jest najmniej prawdopodobna, bo PKP z niechęcią do tego podchodzi. Drugi - to była forma dzierżawy linii przez MSSK, ale wtedy MSSK musiałoby ponosić nakłady finansowe związane z utrzymaniem obiektów inżynieryjnych. Nie byliby więc w stanie utrzymać tych wszystkich obiektów. Trzeci - bezpłatne przekazanie na rzecz samorządów, o ile są tym zainteresowane i chcą to przejąć z układem torowym. Bo jeżeli chcą, to trzeba wtedy wrócić do sprawy utrzymania ruchu kolejowego.
     NIE BĘDZIE STAĆ
     Po usłyszeniu tych informacji radni sceptycznie podchodzili do możliwości przejęcia przez gminę odcinka linii kolejowej. Andrzej Kinowski zastanawiał się, co mieszkańcy gminy mieliby z tego przejęcia. Przypominał, że w Strzelnie też rozważano takie pomysły, a doszło do rozebrania całego torowiska aż do Inowrocławia. Jako przykład radny podawał most na Noteci w Marcinkowie, gdzie kilka lat temu oceniano, że na jego naprawę potrzeba byłoby 2 mln zł. Podkreślał, że utrzymanie wszystkich wiaduktów kolejowych spadłoby na samorządy. Radny Kinowski zwracał uwagę, iż gdyby linia ta była strategiczna dla kolei i państwa, to by się tak łatwo jej nie pozbywali.
     Anna Kosiak pytała, czy Mogilno w tej sprawie się jakoś zadeklarowało. Również przewodniczący RG Władysław Jakubowski podkreślał, że podstawą będzie postawa gminy Mogilno, na terenie której leży zdecydowana większa część linii. - Jeśli gmina Mogilno nie podejmie decyzji o przejęciu, to po co my? - zastanawiał się przewodniczący Rady.
     Jednak, jak odpowiadała Paulina Szmyd, ostatnią informację która uzyskała z Mogilna dotyczyła Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków.
     TO JEST PUŁAPKA
     Ryszard Szczepański również potwierdził, że gminy Orchowo nie będzie stać na przejęcie linii, choć szkoda byłoby ją rozbierać. Proponował, że jeśli przekazano by i rozebrano tory, to można wtedy powołać towarzystwo cyklistów i zrobić bezkolizyjną ścieżkę rowerową do Mogilna.
     Wójt Jacek Misztal przy okazji dyskusji o ewentualnym przejęciu linii kolejowej, informował, że istniej duże prawdopodobieństwo, iż do PKP gmina będzie musiała zwrócić 202.000 zł podatku, z tego względu, iż jest wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego o nienależnie pobranych podatkach z lat 2009, 2010 i 2011. W tej chwili jest wyrok i gmina analizuje sytuację, czy odwołać się od tego.
     Ryszard Świtek komentował, że sprawa przejęcia to jest pułapka. Bo radni mogą być za przejęciem, żeby się coś w gminie działo i wtedy wkopią cały budżet gminy. Bo np. most w Myślątkowie trzeba będzie naprawić.
     Radni na koniec dyskusji przegłosowali, aby tematem tym zająć się za miesiąc, na kolejnych obradach komisji.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1263 (17/2016)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości