Reklama

Los szkół w rękach stowarzyszeń

Przedstawiciel związków zawodowych, przewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ „Solidarność Oświaty i Wychowania” w Słupcy Andrzej Przybyła nie mógł zrozumieć, dlaczego radni i wójt chcą likwidacji szkół

     fot. Paweł Lachowicz

Słowikowo, Różanna, Bielsko, los. szkoły, stowarzyszenie
     Los szkół w rękach stowarzyszeń
    Zarówno Solidarność jak i ZNP negatywnie odniosły się do możliwości likwidacji szkół podstawowych na terenie gminy Orchowo. Pozytywnie natomiast zaopiniował projekty uchwał o zamiarze likwidacji poznański kurator oświaty.

     SZKOŁY DLA STOWARZYSZEŃ
     W czwartek 7 marca w Orchowie odbyło się posiedzenie komisji oświaty zdrowia i polityki społecznej Rady Gminy w Orchowie. Głównym punktem omawianym przez radnych na komisji były sprawy dotyczące funkcjonowania oświaty na terenie gminy.
     Wójt Teodor Pryka przypomniał zebranym, że w ubiegłym roku ze względu na zwiększenie wydatków budżetowych o ponad 400.000 zł na oświatę, odbyły się spotkania w środowiskach szkół w Słowikowie, Różannie i Bielsku, gdzie przedstawiona została informacja o zwiększeniu kosztów utrzymania placówek oraz przedstawione zostały propozycje, co dalej należy zrobić. Wówczas jedną z propozycji była likwidacja tych trzech szkół. Była również omawiana możliwość dalszego ich prowadzenia, co jednak wiązałoby się ze znacznym podniesieniem podatków w gminie i utrzymanie ich na odpowiednim poziomie w budżecie, żeby oświatę w takim kształcie finansować.
     Z wszystkich rozmów, jak mówił wójt, można było wywnioskować, że najlepszym rozwiązaniem, żeby zachować szkoły, jak również w jakiś sposób ograniczyć wydatki finansowe budżetu, jest przejęcie tych szkół przez stowarzyszenia.
     25 października 2012 r. radni podjęli uchwałę o zamiarze likwidacji szkół w Bielsku, Różannie i Słowikowie. O podjętej uchwale powiadomieni zostali rodzice uczniów z tych szkół. Powiadomiony został również kurator oświaty w Poznaniu. Ponadto projekt o likwidacji szkół został wysłany do związków zawodowych. Wójt Pryka poinformował, iż jest w posiadaniu trzech opinii kuratorium o likwidacji szkół i wszystkie są pozytywne. Natomiast ze związków zawodowych opinia na temat likwidacji jest negatywna, ale tylko w przypadku, gdyby wszystkie dzieci ze zlikwidowanych szkół miały trafić do jednej szkoły w Orchowie.

Radna Teresa Poniedziałek tłumaczyła, że nauczycielom bardziej zależy na podwyżkach i nie chcą zrezygnować z przywileju, jaki posiadają
w postaci Karty Nauczyciela

Reklama

     fot. Paweł Lachowicz

     NEGATYWNE OPINIE ZWIĄZKÓW
     Obecny na posiedzeniu komisji przedstawiciel związku zawodowego, przewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ Solidarność Oświaty i Wychowania w Słupcy Andrzej Przybyła powiedział, że odwiedził każdą z tych placówek.
     - Powiem szczerze, że wracając zastanawiałem się o co tutaj w tym wszystkim chodzi. Dziwi mnie bardzo, że włodarze tej gminy chcą w białych rękawiczkach pozbyć się zadania, które jest ich obowiązkiem. Prowadzenie szkół i oświaty jest obowiązkiem gminy. Nigdy oświata nie była interesem dochodowym. Jakąś firmą, która będzie przynosiła zyski i dochody. W jaki sposób chcą to włodarze zrobić? Myślę, że wy podnosząc rękę głosując za tymi uchwałami. A mianowicie powierzając to stowarzyszeniom - mówił.
     Dodał, że utrzymanie szkół przez stowarzyszenia odbędzie się kosztem nauczycieli, będzie trzeba obniżać im wynagrodzenie. - To jest tylko i wyłącznie moim zdaniem mydlenie oczu i rozwiązanie zupełnie nieprzemyślane przez włodarzy gminy. Ja stoję na stanowisku i będę bronił ludzi, którzy są tam zatrudnieni. Najlepiej powiedzieć dziękujemy bardzo, niech ci ludzie sobie radzą. Ale w dobie tak wzrastającego bezrobocia, gdzie ci ludzie mają znaleźć pracę. Tutaj pani radna się uśmiecha jak mówię, gdzie mają znaleźć pracę. W stowarzyszeniu znajdą - powiedział ironicznie Andrzej Przybyła, kierując słowa do radnej Teresy Poniedziałek.
     OSTRO O NAUCZYCIELACH
     Zdaniem radnej Teresy Poniedziałek, nie tylko nauczyciele są pozbawieni pracy, bo inżynierowie i magistrowie myją samochody, żeby zarobić 1.200 zł. - No niech pan nie przesadza. Nauczyciele się tak nauczyli, że to im się należy - mówiła radna Poniedziałek.
     Andrzej Przybyła próbował przekonać wójta, że likwidując te placówki, w tych miejscach powstaną pustynie. - Niech pan zobaczy co się dzieje z miejscowościami, które nie mają szkół. Dużymi miejscowościami, bo rozumiem, że Bielsko i Różanna to są duże miejscowości. To się robi Sahara, tam za moment nie będzie niczego - mówił Andrzej Przybyła.
     Wójt Teodor Pryka tłumaczył, że to właśnie związki zawodowe blokują zmiany ustawowe reformy oświaty.
     Andrzej Przybyła stwierdził, że każdy z radnych powinien zdać sobie sprawę podnosząc rękę i głosując za likwidacją tych szkół, że postępuje wbrew swojemu obowiązkowi, który narzuca na niego bycie radnym, czyli działanie na rzecz tego społeczeństwa.
     Negatywną opinię o likwidacji szkół wyraził również reprezentujący ZNP Krzysztof Nowak.
     Andrzeja Przybyłę interesowały również oszczędności w Urzędzie Gminy z tytułu odejścia obsługi tych szkół. - Jaką oszczędność pan robi w Urzędzie Gminy - pytał.
     Wójt wytłumaczył, że w przypadku przejęcia szkół przez stowarzyszenia będzie tylko o jednego pracownika mniej i ten pracownik, zdaniem wójta, przejdzie na inne stanowisko, gdyż wchodzi gospodarka odpadami i gmina musi tam kogoś zatrudnić.
     - To on będzie miał szansę, nauczyciel niestety nie - skwitował Andrzej Przybyła.
     Radna Teresa Poniedziałek zaznaczyła, że jest też sołtysem Różanny i jej też zależy na tym, by szkoła w wiosce była. Ale jej zdaniem nauczycielom bardziej zależy na podwyżkach i nie chcą zrezygnować z przywileju, jaki posiadają w postaci Karty Nauczyciela - We wszystkich tych waszych demonstracjach chodzi o podwyżki i przywileje dla nauczycieli, a dzieci są zostawione gdzieś na końcu. Może nauczyciele by się tak czegoś pozbyli na rzecz tej szkoły, żeby mieć pracę - pytała radna Poniedziałek.
     Teresa Poniedziałek próbowała przekonać Andrzeja Przybyłę, że to on dąży do tego, żeby gminy utrzymywały szkoły.
     - A kto będzie utrzymywał te szkoły, jeżeli gminy nie dają sobie rady, ale żeby pomóc tym dzieciom, żeby mieć pracę, to można nie manifestować o te podwyżki. Żeby to jakoś przywołać do porządku - broniła swojego zdania radna Poniedziałek.
     SŁOWIKOWO SAMO CHCE
     Radny Ryszard Szczepański tłumaczył Andrzejowi Przybyle, że radni zostali postawieni przed faktem dokonanym, jeśli chodzi o szkołę w Słowikowie. Jego zdaniem, społeczeństwo Słowikowa wystąpiło do Rady Gminy z pismem, że są oni zainteresowani przejęciem tej szkoły. - Oni wiedzą, że na tym zyskają. Że będą mieli większe pieniądze - mówił radny Szczepański.
     Radny Ryszard Szczepański twierdził, że jemu też zależy na tym, żeby szkoły istniały, bo dyrektor szkoły w Różannie jest jego koleżanką ze szkolnej ławy. - Jest przykro, jak tacy ludzie teraz stracą pracę i pójdą na bruk. Być może to się uratuje i niektórzy pójdą na przedemerytalne, ale to jest jedna osoba, może dwie - mówił radny Szczepański.
     Radna Maria Stranz tłumaczyła, że szkoła w Słowikowie ma subwencję większą niż pozostałe dwie szkoły, bo ma trzech uczniów niepełnosprawnych. Jej zdaniem, gdyby odjąć dzieci, na które szkoła otrzymuje 160.000 zł subwencji, to placówce brakowałoby funduszy do tego planu, który jest ustalony na ten rok.
     - Ale prawda jest taka, że oni jeszcze przed uchwałami wystąpili z pismem do nas, że chcą przejąć tę szkołę. Tak, że teraz my mamy misz masz po waszych wypowiedziach związkowych - mówiła radna Stranz.
     DZIĘKUJĄ ZWIĄZKOWCOM
     Dyrektor z SP w Różannie Elżbieta Maciejewska poczuła się w pewnym momencie zażenowana tym, co usłyszała od niektórych radnych. Dziwiła się radnej Teresie Poniedziałek i przewodniczącemu komisji oświaty Grzegorzowi Mikule, że wypowiadają się w sposób nielicujący z tym, co powinna sobą Rada Gminy reprezentować. Podziękowała natomiast przedstawicielom związków zawodowych, za to, że bronili nauczycieli: - To jest ich zadanie, żeby bronić nauczycieli tak, jak hutnicy się bronią, związkowcy, czy górnicy.
     Dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Orchowie, Elżbieta Gonicka, również podziękowała przedstawicielom związków za obronę nauczycieli.
     STOWARZYSZENIA GOTOWE
     Uczestniczący w obradach komisji przedstawiciele stowarzyszeń Piotr Błaszczyk - prezes stowarzyszenia Decydujmy sami z Różanny oraz Joanna Zielazna - prezes Stowarzyszenia Rozwoju Wsi Razem ze Słowikowa zadeklarowali, że są gotowi do podjęcia się zadania prowadzenia szkół.
     DUŻO NIEWIADOMYCH
     W obradach komisji nie uczestniczyła prezes Stowarzyszenia Z edukacją w przyszłość z Bielska, Alicja Wawrzyniak, w związku z tym głos zabrała dyrektor SP w Bielsku Barbara Gutkowska, która twierdziła, że każde stowarzyszenie jest w innej sytuacji i to jej zdaniem, jest normalne. Tłumaczyła, że z prezesem stowarzyszenia poczyniła wstępne obliczenia.
     - Z tej dotacji, którą otrzymamy i w naszej sytuacji poniesienia kosztów utrzymania budynku, płaca nauczyciela będzie co najmniej o połowę mniejsza niż teraz, o ile nie mniej. Jeżeli chodzi o zatrudnienie, to na pewno wszyscy nie otrzymają pracy. Może to być połowa nauczycieli. Są stowarzyszenia, w których, żeby pokryć koszty, nauczyciele cztery miesiące pracują za darmo i dotują się z odprawy, którą otrzymali, bo ich nie stać na utrzymanie. Myślę, że u nas takiej sytuacji nie będzie. Na pewno będzie to niższa pensja. A, że pensum będzie niższe oraz wymieniamy się nauczycielami między szkołami, to po prostu nie damy rady. W przybliżeniu ilu nauczycieli będzie miało u nas pracę nie powiem z prostych przyczyn. Nie ma wniosków i nie wiem, kto by mógł pracować, a kto nie. A jeśli chodzi o liczbę godzin podzieloną na liczbę nauczycieli i na pensum, to 6 nauczycieli mogłoby pracować w pełnych etatach. A będziemy potrzebowali fizyka, chemika i geografa do gimnazjum. Wnioski spłynęły od rodziców, że zostają w Bielsku, więc będzie klasa gimnazjalna. To są pojedyncze etaty i nie będzie można jednemu nauczycielowi zagwarantować 25 godzin z przyczyn prostych - tłumaczyła dyrektor Gutkowska.
     Dodała, że powstanie pierwsza klasa gimnazjum, która utworzona zostanie z absolwentów klasy VI tej szkoły, będzie to 13 osób i być może dojdą jeszcze dwie osoby, co w sumie da 15 uczniów.
     NIE OPINIOWANO UCHWAŁ
     Radna Maria Stranz złożyła wniosek, by jednak podczas czwartkowej komisji nie opiniować uchwał o likwidacji szkół.
     - Proszę, żebyśmy dostali wyliczenia dotyczące dowożenia oraz, aby stowarzyszenia dostały również brakujące materiały. A dalszą dyskusję przełożyć na sesję - wnioskowała radna Stranz.

Reklama

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1100 (11/2013)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości