Radny powiatowy Andrzej Siwek musiał odpowiadać na trudne pytania radnego gminnego z Woli Kożuszkowej Waldemara Ciesielczyka. W sukurs przyszedł mu w końcu kolega partyjny, wicestarosta Tadeusz Szymański.
fot. Paweł Lachowicz
Jeziora Wielkie, głosowanie, Waldemar Ciesielczyk, Andrzej Siwek, szpital, Strzelno
Miał się wytłumaczyć ze swoich głosowań
Radny gminny Waldemar Ciesielczyk pytał radnego powiatowego Andrzeja Siwka, dlaczego jego głosowania na sesjach powiatowych są takie niejednoznaczne w sprawie przyszłości szpitala w Strzelnie - raz za, a raz przeciw. - Stanowisko moje było zawsze za szpitalem w Strzelnie - bronił się radny z Wójcina.
Na sesji Rady Powiatu 31 stycznia w programie znalazły się uchwały o określeniu zasad zbywania, oddania w najem, dzierżawę, użytkowanie lub użyczenie majątku trwałego SPZOZ oraz o zmianie uchwały z 23 czerwca 2006 r. w sprawie przekazania w nieodpłatne użyczenie SPZOZ nieruchomości stanowiących majątek powiatu mogileńskiego. Radny PSL ze Strzelna Krzysztof Szarzyński zgłosił jednak jeszcze przed głosowaniem programu sesji wniosek o wykreślenie tych punktów z porządku obrad. W uzasadnieniu mówił m.in. o niebezpieczeństwie wprowadzenia do SPZOZ kuchennymi drzwiami prywatyzacji. Jak się wówczas okazało, 10 radnych opowiedziało się za ich wykreśleniem. Dwóch radnych koalicyjnych PSL ze Strzelna Krzysztofa Mleczkę i Krzysztofa Szarzyńskiego wsparło w głosowaniu 8 radnych opozycyjnej Platformy Obywatelskiej: Krzysztof Baran, Jakub Dąbek, Bartosz Nowacki i Witold Pochylski z Mogilna, Przemysław Zowczak i Mirosław Woźniak ze Strzelna oraz Agnieszka Ziółkowska i Henryk Różycki z Dąbrowy. 7 radnych koalicji PSL/SLD było za przyjęciem tych uchwał, czyli za rozpoczęciem procedury ściągnięcia do SPZOZ prywatnej spółki. Byli to: Wiesław Gałązka, Tomasz Barczak, Mirosław Leszczyński i Jan Bartecki z PSL oraz Tadeusz Szymański, Robert Musidłowski i Andrzej Siwek z SLD.
Uchwały nie zostały na tej sesji podjęte, ale mimo to radnego gminnego z Woli Kożuszkowej Waldemara Ciesielczyka do dziś nurtuje głosowanie podczas tej sesji radnego powiatowego Andrzeja Siwka. Z ironią w głosie pytał na sesji Rady Gminy 24 lutego radnego Andrzeja Siwka, jakie jest właściwie jego stanowisko w sprawie reorganizacji opieki zdrowotnej w powiecie mogileńskim.
- Jak nam było wiadomo dużo wcześniej z prasy lokalnej, na początku pana stanowisko było - zlikwidować szpital w Strzelnie. W głosowaniu, które się tam odbyło, był pan za. Pytam się jakie jest dzisiaj pana stanowisko - pytał radny Ciesielczyk.
Radny Andrzej Siwek tłumaczył stanowczo, że zawsze był za szpitalem w Strzelnie. - Stanowisko moje było zawsze za szpitalem w Strzelnie. Od młodych lat jestem związany z tym szpitalem i jestem za tym, żeby Strzelno było - odpowiedział Andrzej Siwek. Radny Ciesielczyk ironizował: - Czyli media kłamią, „Pałuki” kłamią odnośnie głosowania, ale mniejsza z tym.
Radny powiatowy z Wójcina nie zgadzał się z tym, że głosowanie nad sposobem oddania w użytkowanie majątku trwałego SPZOZ ewentualnemu dzierżawcy było jednoznaczne z tym, że jest on za likwidacją szpitala w Strzelnie. Podkreślił, że tak jak inni radni szuka dobrego rozwiązania, lecz sam jako jedyny radny z Jezior Wielkich nie jest w stanie nic zdziałać. Uważa również, że uchwały o określeniu zasad nie mówią jeszcze o przekazaniu majątku, a tym bardziej o likwidacji szpitala w Strzelnie.
Radny Ciesielczyk pytał również Andrzeja Siwka, dlaczego jako radny powiatowy nie kontrolował wydatkowania środków unijnych na rozbudowę szpitala w Strzelnie. - Były środki unijne na szpital w Strzelnie, a nie zostały do końca wykorzystane. Dlaczego? - pytał Waldemar Ciesielczyk. Sugerował, że przez cztery lata kadencji nic się w tym kierunku nie zrobiło. - Dlaczego od początku pan nie bronił tego szpitala i pan był za likwidacją szpitala? - kontynuował radny Ciesielczyk.
- Ja zawsze byłem za Strzelnem i jestem za Strzelnem - podtrzymywał radny Siwek. Natomiast o środkach unijnych odpowiedzi radnemu Ciesielczykowi udzielił wicestarosta Tadeusz Szymański.
- Bardzo mnie dziwi pana głos, kiedy pan mówi, że w Strzelnie nic nie zostało zrobione. A jeśli chodzi o środki unijne, to one są dalej w ruchu do 2015 r. Zapewniam pana, że one będą wykorzystane, mamy projekt na klatkę schodową. Mamy projekt na modernizację sali operacyjnej. Mamy zamiar te środki wykorzystać, dlatego proszę nie mówić, że nic nie zostało w Strzelnie zrobione - powiedział Szymański. Radny ponownie powoływał się na media, że opisywały o niewykorzystaniu środków unijnych przez powiat.
Gdy po raz kolejny wspomniał, że radny Andrzej Siwek głosuje w różny sposób - raz za szpitalem w Strzelnie, raz przeciw - radny Roman Skowron nie wytrzymał i rzucił w jego kierunku, by w końcu przestał czepiać się radnego Siwka. Wtórował mu Tadeusz Szymański.
- Jakiś taki wyjątkowy napór jest na pana Siwka. Myślę, że pan Siwek pochodzi stąd i będzie bronił państwa interesu. Ja jestem przekonany. Wielokrotnie na radach udowadniał, że bliski jest mu los tutejszych mieszkańców i Jeziora Wielkie, więc proszę nie zmuszać go do tego, żeby deklarował, jak będzie głosował - powiedział Tadeusz Szymański.
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1150 (9/2014)
Z listów
Zagłosuję przeciwko przeniesieniu oddziałów
W związku z zarzutami radnego Waldemara Ciesielczyka, które padły w kierunku mojej osoby na ostatniej sesji Rady Gminy w Jeziorach Wielkich, 24 lutego, że nie jestem za szpitalem w Strzelnie chciałem zdementować te informacje. Jako radny powiatowy gminy Jeziora Wielkie jestem cały czas za szpitalem w Strzelnie i zdania w tej sprawie nie zmienię. Jestem od dziecka związany z tym szpitalem i jak mogę być przeciwny, a z Wójcina do Strzelna jest żabi skok.
Jestem jedynym radnym z Jezior Wielkich i w tej sytuacji nic nie zrobię. Nie zagłosuję za przeniesieniem oddziałów do Mogilna.
z poważaniem
Andrzej Siwek
Wójcin, 25 lutego 2014 r.
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1150 (9/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze