Czterdziestokilkuletnia mieszkanka gminy Trzemeszno na początku kwietnia za pośrednictwem jednego z portali społecznościowych poznała mężczyznę. Twierdził on m.in. że wychował się w Domu Dziecka, a obecnie jego firma współpracuje z Organizacją Narodów Zjednoczonych. Dlatego też miał brać udział w wielu misjach na terenie całego świata. Oszust podawał się za właściciela firmy współpracującej z ONZ. Co było dalej?
40-kilku letnia mieszkanka gminy Trzemeszno padła ofiarą oszustwa internetowego. 18 sierpnia powiadomiła o tym policję. Na początku kwietnia za pośrednictwem jednego z portali społecznościowych poznała mężczyznę. Twierdził on m.in. że wychował się w Domu Dziecka, a obecnie jego firma współpracuje z Organizacją Narodów Zjednoczonych. Dlatego też miał brać udział w wielu misjach na terenie całego świata.
Twierdził, że przebywa aktualnie w Afganistanie Oboje nawiązali bliższą znajomość, ale tylko internetową. Mieszkance gm. Trzemeszno podał imię i nazwisko oraz wiek. Do spotkania między nimi nie doszło..Po pewnym czasie mężczyzna poprosił kobietę o odbiór jego majątku, a dokładnie sejfu z zawartością 430.000 dolarów amerykańskich. Jak stwierdził jednak, trzeba opłacić koszty przesyłki. Kobieta nieświadoma podstępu przelewała na jego konto kolejne kwoty opłat za opłacenie przesyłki, cła i itd. Mężczyzna obiecał, że poda jej numer szyfru do sejfu kiedy on do niej dojdzie.
Kilka dni temu kobieta otrzymała wiadomość z numeru telefonu należącego do mężczyzny od jego rzekomego znajomego, że zginął on podczas ataku na szpital. Wtedy kobieta zorientowała się, że została oszukana i powiadomiła policję. W sumie straciła prawie 77.000 zł. Obecnie policjanci wyjaśniają szczegóły i okoliczności tego przestępstwa.
Roma Wolek, 19 VIII 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze