Wewnątrz świątyni w Trzemesznie zamontowane zostaną anteny
Modlitwa i sygnał Plusa popłyną z wież bazyliki
Radni gadali, gadali i nie zgodzili się, by stacja bazowa telefonii komórkowej powstała na SP 1, na przychodni lekarskiej lub na terenie oczyszczalni ścieków. Polkomtel nie czekał i sprawę załatwił z Kurią. Teraz radni nie mają już nic do gadania.
Wewnątrz dwóch bocznych wież trzemeszeńskiej bazyliki umieszczone zostaną anteny, szafy techniczne, drabiny, instalacje zasilające i uziemiające stacji bazowej telefonii komórkowej Już wkrótce w trzemeszeńskiej bazylice, czyli w samym centrum miasta, ma powstać stacja bazowa telefonii komórkowej. Stację wybuduje firma Polkomtel, operator sieci telefonii komórkowej Plus. Instalacja ma zostać ulokowana we wnętrzu obydwu wież kościoła. Oprócz anten w wieżach mają zostać zainstalowane m.in. szafy techniczne, drabiny, instalacje zasilające i uziemiające. W oknach wieżowych mają zostać zamontowane drewniane żaluzje. Pozwolenia na wykonanie stacji bazowej wydał już Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Poznaniu. Prace w celu lokalizacji stacji bazowej w bazylice mogą zostać rozpoczęte od nowego roku i powinny zostać zakończone nie później niż do 30 marca 2011 r.
Aleksander Starzyński, Wielkopolski Wojewódzki Konserwator Zabytków powiedział Pałukom, że podpisuje tak wielkie ilości dokumentów, iż nawet już nie pamięta, czy wydawał zgodę na budowę stacji bazowej telefonii komórkowej w bazylice w Trzemesznie. Przyznał, że rzadko zdarza się, aby instalacje takie powstawały w obiektach sakralnych.
Ks. prałat Bronisław Michalski poinformował nas, że sprawą budowy stacji bazowej w bazylice zajmuje się Kuria Metropolitarna w Gnieźnie. - Ja się tą sprawą nie interesuję. Mi to zwisa i powiewa. Jestem za stary, żeby kłaść palce między drzwi - mówi ks. prałat Michalski. Taką wypowiedź powtórzył nam prałat dwa razy. Dodał także, że obecnie trudno jest się obejść bez sprzętu powodującego powstawanie fali elektromagnetycznych. - Musielibyśmy wyłączyć wszystkie rzeczy, które powodują powstawanie takich fal, bo niby mają szkodzić. Musielibyśmy cofnąć się do czasów sprzed 300 lat. To jest cena cywilizacji - komentuje ks. prałat Bronisław Michalski.
Mimo wielu prób nie udało się nam porozmawiać na temat budowy stacji bazowej z przedstawicielem firmy Polkomtel.
NIE DOGADALI SIĘ
Zanim firma Polkomtel doszła do porozumienia co do lokalizacji stacji bazowej z Kurią Gnieźnieńską, odbyła długą i bezowocną batalię w tej sprawie z trzemeszeńskim samorządem. Już w 2007 r. firma występowała do władz gminy wskazując dwie propozycje ewentualnej lokalizacji stacji. Miała ona stanąć na terenie Szkoły Podstawowej nr 1 lub też na przychodni lekarskiej na ul. Langiewicza, gdzie znajduje się już od kilku lat stacja innej firmy telekomunikacyjnej. Jednak obydwie propozycje lokalizacji zostały odrzucone. Władze gminy nie zgodziły się na nie po tym, gdy opinie negatywne na ten temat wydały merytoryczne komisje Rady Miasta. W przypadku szkoły zgody nie udzielili także rodzice uczniów, rada pedagogiczna i dyrekcja placówki. Głównym powodem decyzji odmownych była obawa dotycząca wpływu takiej stacji bazowej na zdrowie osób znajdujących się w jej pobliżu. W przypadku lokalizacji stacji w szkole lub przychodni firma Polkomtel oferowała wtedy płacenie miesięcznego czynszu w wysokości 1.400 zł.
Kilka miesięcy później po raz kolejny firma ta podjęła próbę zlokalizowania w Trzemesznie stacji bazowej. Według tej trzeciej propozycji firmy, baza miała powstać na terenie oczyszczalni ścieków, czyli na obrzeżach miasta. Firma Polkomtel chciała wynająć na budowę i użytkowanie takiej stacji teren o powierzchni 20 na 20 metrów. W zamian proponowała miastu płacenie miesięcznego czynszu w wysokości 1.000 zł netto.
RADNI NIERYCHLIWI
Wstępnie na usytuowanie stacji przekaźnikowej na terenie oczyszczalni ścieków zgodził się ówczesny dyrektor Trzemeszeńskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego Hieronim Stopczyński, proponując kwotę czynszu miesięcznego w wysokości 2.500 zł. Sprawa ta jednak na długo ugrzęzła w komisjach Rady Miejskiej. Najpierw była omawiana na posiedzeniu komisji komunalnej 11 stycznia 2008 r. Radni wyrazili wtedy wiele obaw co do ewentualnego wpływu stacji na zdrowie mieszkańców, zażądali od inwestora dostarczenia informacji związanych m.in. z oddziaływaniem stacji na otoczenie i zakończyli debatę nie podejmując żadnej decyzji w tej sprawie. Po raz kolejny wrócili do tematu na sesji 24 września 2008 r. i postanowili odroczyć podjęcie uchwały. 27 października na wspólnym posiedzeniu komisji społecznej i finansowej radni mieli już do wglądu dokumentację dotyczącą wpływu stacji na otoczenie. Informacji na ten temat udzielał także przybyły na obrady przedstawiciel Polkomtela, który zauważył, że dla jego firmy lokalizacja stacji bazowej w centrum miasta byłaby dużo bardziej korzystna. Radni jednak także i tym razem nie podjęli żadnej decyzji.
Dopiero na sesji 30 grudnia 2008 r. Rada Miejska zagłosowała przeciwko wyrażeniu zgody na dzierżawę terenu w oczyszczalni ścieków pod lokalizację stacji telefonii. Tylko 4 radnych było za, przy 2 głosach wstrzymujących i 7 głosach przeciw wyrażeniu zgody na dzierżawę.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 931 (50/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze