Reklama

Nie tylko komunalne mieszkania. Mogileńskie Domy zajmą się zielenią w parku miejskim

Wiceburmistrz Jarosław Ciesielski ma nadzieję, że codzienna opieka nad parkiem przywróci mu świetność sprzed kilku lat. Nie będzie już ogłaszanego przetargu na wybór zewnętrznej firmy: - W którym wykonawca bierze w przetargu wszystko, bo daje najniższą cenę. No i powiedzmy sobie szczerze, nie dba o ten park. Wpadnie na chwilę, wykosi, wyniszczy jeszcze część zieleni i znika.

Burmistrz Leszek Duszyński przygotował na ostatnią sesję Rady Miejskiej projekt uchwały, w której przekazywał zadanie utrzymania zieleni w parku miejskim zakładowi budżetowemu Mogileńskie Domy. Radny Przemysław Majcherkiewicz uznał, że poszerzenie zadań w statucie, którymi do tej pory zajmował się zakład budżetowy Mogileńskie Domy, o utrzymanie zieleni w parku miejskim - to duże wyzwanie. - Aż tak mocna firma nie jest chyba i przewidziane jest zatrudnienie osób, które tą zieleń potrafią zrozumieć - mówił. Jego zdaniem zieleń w parku wymaga codziennie systematycznej pracy. W związku z tym być może zakład planuje zatrudnić ogrodnika czy leśnika.

Radny zaproponował także, by wśród spraw, którymi zajmują się Mogileńskie Domy dopisać jeszcze bieżące utrzymanie oraz opiekę nad miejscami pamięci narodowej na terenie miasta i gminy Mogilno. Radny mówił, że często jest tak, iż uroczystości już dawno minęły, a pod pomnikami walają się wypalone znicze, suche wiązanki kwiatów. Mówił tu na przykład o Pomniku Powstańców Wielkopolskich na cmentarzu. - Kiedyś był dobry zwyczaj, że szkoły się tym zajmowały. teraz tak nie jest pewnie za wyjątkiem szkoły w Padniewie, która dba o miejsce zamordowania obrońców Mogilna w Lesie Babskim - mówił radny.

- Zajmowanie się parkiem miejskim będzie dla nas dużym wyzwaniem. Na ten moment nie planujemy zwiększenia zatrudnienia w zakładzie - mówiła dyrektor Mogileńskich Domów Beata Łuców.

Wiceburmistrz Jarosław Ciesielski tak komentował: - Będę szczery. To nie chodzi o to, żeby "Mogileńskie Domy" przejęły opiekę nad zielenią miejską. Chodzi tylko o to, by uwolnić spod rygorów przetargu park miejski, który został zapuszczony (...) Chodzi tylko, aby był to opiekun szczególny do parku i żeby ten park odzyskał świetność jak kiedyś. Przed tym nieszczęsnym okresem, w którym mamy zewnętrznego wykonawcę, który bierze w przetargu wszystko bo daje najniższą cenę. No i powiedzmy sobie szczerze, nie dba o ten park. Wpadnie na chwilę, wykosi, wyniszczy jeszcze część zieleni i znika. Wiceburmistrz zgodził się z radnym Majcherkiewiczem, że praca przy utrzymaniu zieleni to praca codziennie po kilka godzin, żeby to było miejsce, gdzie się chce mieszkańcom zajrzeć i odpoczywać.

Dyrektor Beata Łuców dodała, że przy utrzymaniu parku pewnie będą się posiłkować firmami zewnętrznymi. Wiceburmistrz zapewnił, że środki, które są w budżecie zabezpieczone na utrzymanie zieleni w parku będą przeniesione do Mogileńskich Domów.

Dyrektor ZOSiP Jarosław Lorek mówił, że z tego co się orientuje, to tradycja opiekowania się miejscami pamięci narodowej przez szkoły jest podtrzymywana i zachowana. Radna Wioleta Michalak potwierdziła to, mówiąc, że często widzi uczniów SP 1 przy porządkowaniu obelisku na Sójczym Wzgórzu. O tablicę na ul. 900-lecia dba SP 3, a o tablicę na pl. Wolności SP nr 2.

Ostatecznie radni przegłosowali projekt uchwały, który poszerza obowiązki Mogileńskich Domów tylko o utrzymanie zieleni w parku miejskim.

Gmina Mogilno nie będzie organizowała już przetargu na całoroczne utrzymanie zieleni w parku miejskim. Na zdjęciu jeden z parkowych stawów. fot. Marek Holak

Marek Holak

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości