Reklama

Mogileńskie taśmy

Część radnych patrzyła najpierw jak głosują koledzy, by dopiero samemu podnieść rękę
    Mogileńskie taśmy
    Do wyróżniających się radnych kadencji 2002-2006 należeli: Stanisław Grela z SFP, niezależny radny lewicy Jan Thiede, Grzegorz Stochliński i Leszek Duszyński ze Wspólnoty. Najsłabsi radni to: Alina Dobersztyn, Tadeusz Filipczak i Marian Górczewski z SLD oraz Michał Gajewicz i Stanisław Redmann z PSL.

    RĘKA PODNOSZONA POWOLI
    W sesjach rad uczestniczę jako reporter od 16 lat. Przez ostatnie 4 lata nie opuściłem praktycznie żadnej komisji i sesji Rady Miejskiej. Mam swoje zdanie na temat, kto jest dobrym, a kto słabym radnym. Oczywiście nie liczy się tutaj żadne kryterium polityczne.
    Dobry radny to taki, który przygotowuje się do komisji i sesji, co bardzo łatwo wyczuć, gdy ktoś zabiera głos. Dobry radny pyta o wiele rzeczy, zgłasza wnioski i interpelacje. Dobry radny zadaje wiele pytań, bo przecież radny nie musi się na wszystkim znać, a burmistrz i urzędnicy są od tego, by na te pytania odpowiadać. Dobry radny to także taki, który ma odwagę zagłosować nawet wbrew interesom własnego klubu, bo ważniejszy jest interes miasta, gminy, osiedla. Słaby radny to taki, który siedzi i przez 4 lata nic nie mówi. A jak przychodzi głosowanie to rozgląda się nerwowo naokoło, żeby zobaczyć jak głosują koledzy, a potem samemu niepewnie podnieść rękę. To była prawdziwa choroba mogileńskiej Rady Miejskiej kadencji 2002-2006. Radni niezdecydowani, niemający własnego zdania. Podnoszący rękę tak, że liczący głosy nie mogli dokładnie policzyć i przewodniczący Rady często zarządzał powtórki głosowania.
    Weźmy radną Klubu SLD Alinę Dobersztyn. Na pewno raz odezwała się w sprawie nakrycia głowy na basenie. Jej zdaniem powinno się na mogileńskim basenie pływać w czepkach i wtedy jej opinia była odmienną do opinii wiceburmistrza Majcherkiewicza. Więcej wystąpień radnej nie utkwiło mi w głowie.
    Radny PSL Stanisław Redmann mówił o potrzebie budowy chodnika wzdłuż drogi do Gębic od strony Mogilna oraz o zbiórce zboża dla pogorzelców. Na pewno powiedział coś jeszcze w sprawie pracowników interwencyjnych oraz o podziale pieniędzy na sport i rekreację. Jak na 4 lata to bardzo mało.
    Czy radny SLD Marian Górczewski coś mówił w tej kadencji - nie wiem. Nie jestem pewien, ale coś wspominał o utwardzeniu zejścia od ul. Kościuszki do parku przy muszli koncertowej. Nie dałbym jednak głowy, czy nie było to czasami w poprzedniej kadencji 1998-2002.
Radnego SLD z Wylatowa Tadeusza Filipczaka interesowały ewentualne środki z Urzędu Marszałkowskiego na badania kręgów i UFO w Wylatowie oraz konieczność naprawy drogi wzdłuż szkoły (nie chodzi o krajówkę).
    INICJATYWA UCHWAŁODAWCZA
    Radni w liczbie 3, Kluby Radnych i przewodniczący Rady Miejskiej też mają inicjatywę uchwałodawczą. Skorzystali z tego tylko członkowie Klubu Radnych Wspólnota, którzy zaproponowali projekt uchwały: o cięciu ilości komisji z 7 do 4 oraz ilości wiceprzewodniczących z 2 do 1. Projekt nazywany był planem Duszyńskiego i po długim leżakowaniu w komisjach i różnych szufladach biurek zyskał większość w Radzie. Radni niezbyt chętnie chcieli rozstawać się z dietami za stanowiska przewodniczących komisji.
    Drugą inicjatywą uchwałodawczą Wspólnoty był pomysł Leszka Duszyńskiego, by inicjatywę zgłaszania projektów uchwał rozciągnąć także na mieszkańców gminy w liczbie 100. Pomysł nie przeszedł. Osobiście uważam to za dużą porażkę demokracji w Mogilnie. Radni nie chcieli podzielić się władzą z mieszkańcami, mówiąc: Władza to my.
Był też pomysł lidera Wspólnoty poszerzenia granic miasta przez wchłonięcie podmogileńskich wiosek, które już w tej chwili bardziej są podmiejskimi osiedlami niż sensu stricto wioskami. Zakończyło się na dyskusji, gdzie szczególnie ostro pomysł atakowali radni PSL (Paweł Molenda z Padniewka) i burmistrz Kraśny.
Pozostałe kluby radnych nie wniosły w tej kadencji ani jednego projektu uchwał. Oglądali się na to, co zaproponuje burmistrz.
    INTERESOWALI SIĘ SPRAWAMI GMINY
    Dwaj radni: niezależny radny lewicy Jan Thiede i radny Wspólnoty Grzegorz Stochliński to radni, którzy zgłaszali najwięcej uwag, propozycji konkretnych rozwiązań, wnosili dużo interpelacji.
Jan Thiede mówił m.in. o skate parku dla młodzieży. Burmistrz obiecał od początku kadencji, że powstanie - nie powstał. Mówił o ścieżce rowerowej do Wiecanowa (podobnie jak radny Jan Sumisławski) - nie powstała, bo na dzień dzisiejszy to za droga inwestycja. O konieczności remontu przedłużenia ul. Kausa, o zamontowaniu tam oświetlenia (wniosek został zrealizowany), o napowietrzaniu jeziora. Był także autorem stanowiska przyjętego przez radnych, mówiącego ogólnie o ochronie terenów gminnych w centrum miasta. Stanowisko zostało uchylone po kilku wnioskach radnego Duszyńskiego i wniosku burmistrza Kraśnego. Radny mówił o potrzebie odnowy elewacji ratusza, był wielkim zwolennikiem zamiany gruntów z Quatro Sys i przeniesienia targowiska miejskiego na ul. Kasprowicza. Złożył wniosek o nadanie proboszczowi parafii pw. MBNP ks. Eugeniuszowi Jaworskiemu tytułu Honorowego Obywatela Miasta Mogilna.
    Grzegorz Stochliński był jedynym radnym, który analizował wszelkie informacje zamieszczane w BiP przez gminę, stąd często pytał o przetargi, przeniesienia kwot w budżecie, o różne zarządzenia burmistrza. Wnioskował m.in. o ochronę kasztanowców w gminie, rozwiązanie sprawy płotu, który utrudnia życie przy bloku na ul. 900-lecia. Wielokrotnie odnosił się do angażowania się gminy w Wylatowie. Po jego stwierdzeniach, że gmina dofinansowała Festiwal UFO w Wylatowie robiony m.in. przez prywatną fundację, której szefem był naczelnik Rafał Lukstaedt, narażając się tym samym na konflikt interesów, naczelnik trzaskając drzwiami (mówił potem, że był przeciąg) opuścił komisję rady i złożył rezygnację z funkcji naczelnika. Jacek Kraśny w wyniku ogłaszanych konkursów nie znalazł jednak odpowiedniego kandydata na to miejsce. W tym roku festiwal UFO nie był już organizowany.
    PERSONALNY KONFLIKT
    Gdy patrzy się na pracę Rady Miejskiej z perspektywy 4 lat jasno widać, że zdominował ją personalny konflikt przewodniczącego Rady Miejskiej Jana Barteckiego z burmistrzem Mogilna Jackiem Kraśnym. Panowie, pomimo że czasami stwarzali grę pozorów i mówili do siebie Jacek, Janek, potrafili bezpardonowo atakować się na sesjach. Prym wiódł w atakach przewodniczący Bartecki. Do historii mogileńskiego samorządu przejdzie stwierdzenie Jana Barteckiego, że burmistrz Kraśny nigdy nie był, nie jest i nie będzie samorządowcem.
    KOALICJA TRWAŁA 3,5 ROKU
    Żeby zrozumieć genezę tego konfliktu trzeba wrócić do wyborów 10 listopada 2002. PSL popierał wtedy Stanisława Łaganowskiego na burmistrza Mogilna. Jednak samorządowa arytmetyka była nieubłagana. Koalicję zawiązali radni Przymierza i PSL. Wkrótce jednak po tym, jak burmistrz Kraśny zaproponował na szefa Przymierza Jacka Ziemnickiego (dziś już nieobecny w polityce), Leszek Duszyński z trójką radnych wyszli z Przymierza i byli radnymi niezależnymi. Tym samym jedyny reprezentant Przymierza radna Elżbieta Sarnowska znalazła się formalnie poza koalicją.
PSL i radni niezależni w umowie koalicyjnej z 2002 r. mieli jednak zapis o popieraniu działań burmistrza Kraśnego. Koalicja przetrwała 3,5 roku. 13 lipca 2005 r. burmistrz zerwał koalicję. Zrobił to po tym, jak 6 i 7 lipca na zebraniu koalicji jego pomysły były ostro atakowane przez radnych Grzegorza Stochlińskiego i Barteckiego. Burmistrz wysłał tam swego zastępcę Przemysława Majcherkiewicza. Miał on powiedzieć, że jeżeli nie przekona radnych, by radni podjęli pozytywną decyzję co do wpłacenia wadium na kupno budynku banku przy ul. Kościuszki i co do kupna bloku w Marcinkowie, to on miał w rewanżu zwolnić Majcherkiewicza i naczelnika Tadeusza Szymańskiego z pracy. Duszyński już na zebraniu koalicji zaproponował cofnięcie poparcia dla Kraśnego, nie godząc się na szantażowanie radnych ze strony burmistrza. PSL nie poparła pomysłu, bo chcieli jeszcze rozmawiać. 11 lipca na pierwszej części sesji roboczej Duszyński rzucił w kierunku Kraśnego: - Miał pan być gospodarzem gminy, a zachowuje się jak jej właściciel.
13 lipca Kraśny przeszedł do kontrofensywy, zarzucając Duszyńskiemu dwulicowość, przez cały czas grę polityczną, która miała na celu wpuszczanie go w maliny. Zaatakował również ostro Barteckiego. Mówił, że jest głównym hamulcowym w Radzie wszelkich pomysłów, które przecież mają także dobrze służyć mogileńskiej wsi. Duszyński: - Robiłem wszystko, żeby miał pan komfort rządzenia. Stochliński: - My nie pozwolimy sobą manipulować panie Kraśny.
    TAŚMY PRAWDY
    Kolejną symboliczną datą układania relacji Rada - burmistrz była tegoroczna lipcowa komisja rolnictwa w gabinecie burmistrza. Wtedy już na komisji rolnictwa padały pod adresem burmistrza i naczelnika Rafała Lukstaedta (pod ich nieobecność) ostre sformułowania. Po komisji w gabinecie burmistrza zostało dwóch radnych z PSL: Paweł Molenda i Jan Bartecki oraz wiceburmistrz Przemysław Majcherkiewicz. Ta część rozmowy została nagrana przez urzędowy cyfrowy dyktafon. Gdy zebrani zorientowali się, co się stało, Majcherkiewicz zarządził zmazanie ostatnich 10 minut nagrania, by to o czym mówili po komisji zniknęło.
Po ujawnieniu w Pałukach sprawa dotarła do burmistrza, a Przemysław Majcherkiewicz został odwołany z funkcji zastępcy burmistrza. Do dziś jednak nie wiadomo, czy ostatnie 10 minut rozmów po komisji zostały zachowane czy nie. Raz burmistrz mówi, że nie, innym razem, że tak, ale on sam wolałby nie słuchać tego, co tam zostało wypowiedziane. Jeszcze innym razem mówi, że ujawni zapis rozmów, ale po wyborach samorządowych.
    MOŻE OD LISTOPADA
    Jeden z zapisów programu Przymierza mówił o tym, że sesje Rady będą odbywać się w godzinach popołudniowych. Nigdy ten wniosek nie został zrealizowany. Odbyło się co prawda kilka sesji w tym terminie, ale nie stało się to zwyczajem mogileńskich radnych. Kilka razy publicznie pytał o to jedynie radny Duszyński. Ostatnio usłyszał od Jana Barteckiego: W następnej kadencji panie radny.

Marek Holak

Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 767 (43/2006)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości