W ubiegłym tygodniu, 27 grudnia strażacy gasili pożar pustostanu na ul. Sądowej 10, a dzisiaj w nocy z 5 na 6 stycznia gasili pożar w pustostanie przy ul. 900-lecia.
PUSTOSTAN PRZY ULICY 900-LECIA
W nocy z piątku na sobotę (z 5 na 6 stycznia), 5 jednostek straży pożarnej uczestniczyło w akcji gaszenia pożaru przy ul. 900-lecia - 2 jednostki z JRG w Mogilnie, 2 zastępy z OSP Gębice i zastęp OSP z Kwieciszewa.
Pustostan znajduje się po prawej stronie ulicy patrząc z kierunku centrum miasta. Od dłuższego czasu przebywali tam bezdomni. Wchodzili przez furtkę i od strony ogrodu wchodzili do budynku.
OGIEŃ NA PARCELI PRZY ULICY SĄDOWEJ
Nie jest to pierwszy pożar pustostanu, jaki wybuchł w ostatnim czasie w Mogilnie.
W ubiegłym tygodniu, w środę 27 grudnia o 18.35 dyżurny KP PSP otrzymał zgłoszenie o pożarze pustostanu na ul. Sądowej 10, na działce gdzie przed II wojną światową mieściła się synagoga. Patrol policji poinformował strażaków, że w budynku prawdopodobnie nie ma żadnych osoby, chociaż w ostatnim czasie bywali tam widziani bezdomni. W budynku występowało silne zadymienie. Do akcji ratowniczej skierowano aż 6 jednostek: 2 z JRG w Mogilnie oraz OSP z Kwieciszewa, Gębic, Padniewa i z Niestronna. Ulica Sądowa to samo centrum miasta i przy zwartej zabudowie istniało niebezpieczeństwo rozszerzenia się pożaru na sąsiednie budynki.

Tak po pożarze wygląda pomieszczenie na parterze budynku przy ul. Sądowej 10 fot. Marek Holak
Ogień i zadymienie wydostawało się z pomieszczenia o powierzchni około 10 m kw na parterze. Jedna rota strażaków skierowała właśnie swe działania gaśnicze na parter. Druga rota przy pomocy drabiny dostała się od strony podwórza na piętro. Przeszukano wszystkie pomieszczenia, nie było tam jednak ogniska ognia i zagrożenia pożarowego.
Na parterze strażacy gasili wodą palące się śmieci, przewietrzyli też budynek przy użyciu wentylatora. Z budynku wynieśli na podwórko nadpalone śmieci i fotel, i przelali je wodą. Rozebrano także fragment drewnianego stropu i sprawdzono cały budynek kamerą termowizyjną w celu wykluczenia ukrytych ognisk pożaru. Ze względu na dużą ilości śmieci, łóżek i pościeli na koniec przeszukano jeszcze raz cały budynek - nikogo nie znaleziono.

Budynek przy ul. Sadowej 10, gdzie na parterze doszło do pożaru fot. Marek Holak
Od wielu miesięcy prywatną działkę - pozostałości po pomieszczeniach gospodarczych i pustostan po budynku mieszkalnym, zajmują bezdomni. W centrum miasta z tego miejsca zrobili śmietnik. Radny Przemysław Majcherkiewicz wielokrotnie zwracał uwagę na komisjach i sesjach Rady Miejskiej, że to profanacja miejsca, które jest elementem historii i mogileńskiego dziedzictwa. Komendant Straży Miejskiej Mirosław Kuss przestrzegał właściciela, który mieszka we Włocławku, że może tam dojść kiedyś do zaprószenia ognia.
Marek Holak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze