Radni próbowali wyjaśnić, dlaczego i w jakim trybie pracami przy rozbudowie monitoringu zajmował się pracownik Urzędu Miejskiego Grzegorz Sienkiewicz. Czy zajmował się tym w godzinach pracy, czy po pracy? Kto mu za pracę płacił?
UMOWA Z PUP
Monitoring w Strzelnie nie działał od kwietnia ubiegłego roku. Podczas sesji 27 grudnia burmistrz Ewaryst Matczak poinformował, że dzięki podpisanej umowie pomiędzy starostą mogileńskim reprezentowanym przez dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Mogilnie Ewą Strzelecką i PFRON, w Strzelnie zostało uruchomione stanowisko dla osoby niepełnosprawnej, która zatrudniona jest konkretnie do obsługi miejskiego monitoringu. W ramach umowy z pozyskanych pieniędzy oprócz stanowiska pracy były też pieniądze na zakup czterech kamer. Warunkiem przyznania środków jest to, że gmina przez 3 lata będzie zatrudniać osobę niepełnosprawną w pełnym wymiarze godzin. Na stanowisku obsługi monitoringu, który mieści się w Straży Miejskiej, zatrudniony został Krzysztof Łepski ze Strzelna.
Kamery obrotowe zostały zamontowane na placu przy dworcu autobusowym i na Osiedlu Piastowskim. Nowa kamera znalazła swoje miejsce również na hotelu przy placu Daszyńskiego i na Rynku. Kamera znajdująca się na budynku Przedszkola nr 1 skierowana jest na przejście dla pieszych pomiędzy przedszkolem a Przychodnią Medica i z drugiej strony na przejście dla pieszych i parking przy markecie Mila. - Zobaczymy, co się uda z tego sprzętu, który zdjęliśmy, pozyskać, więc będziemy próbowali nowe lokalizacje z tych starych kamer powiesić. Pan informatyk kończy i myślę, że przyszły tydzień to będzie taki okres, kiedy będzie przekazany do obsługi. Podłączymy jeszcze do monitoringu Zakład Aktywności Zawodowej w Przyjezierzu. On ma własny monitoring i jego podgląd będzie tutaj w Straży Miejskiej - tłumaczył sekretarz gminy Jarosław Marek. Dodał, że zostanie też wymieniona kamera w parku przy Urzędzie Miejskim. Założona zostanie tam kamera obrotowa, bo dotychczasowa była kierunkowa i nie do końca spełniała swoją rolę. - Założymy tę, która była wcześniej na Osiedlu Piastowskim i ten obraz powinien być lepszy - dodał Jarosław Marek.
DODATKOWE 20.000 ZŁOTYCH
Tymczasem na sesję 25 kwietnia burmistrz przygotował zmiany do budżetu, gdzie 20.000 zł zaproponował na monitoring miejski. Podczas połączonych komisji Rady Miejskiej 24 kwietnia radny Ryszard Chudziński pytał, na co te 20.000 zł będzie konkretnie przeznaczone.
Skarbnik Dorota Rawska wyjaśniła, że budowany jest monitoring w ramach utworzenia stanowiska pracy z Urzędu Pracy, jako wydatek bieżący. - Jeżeli był to wydatek bieżący od początku, to teraz musimy to konsekwentnie prowadzić. Pan burmistrz zaproponował w tym punkcie zmianę 20.000 zł na monitoring [wcześniej było 10.000 zł - przyp. pal]. Trudno mi powiedzieć, na co 10.000 jest, czy na materiały, czy na usługi. Ja w tym momencie nie wiem, czy więcej wyjdzie na materiały czy usługi - mówiła Dorota Rawska.
Sekretarz Jarosław Marek tłumaczył, że pieniądze, które były wcześniej przeznaczone na monitoring, były na zakup kamer, a same kamery to nie wszystko. - Musi być do tego osprzęt i jeszcze monitor musimy dokupić. Te 30.000, które otrzymaliśmy z Urzędu Pracy, są już wykorzystane. Obecny monitor jest mały, on pokazuje w częściach i jest to uciążliwe dla obsługującego monitoring.
Radni dopytywali, jaka firma zajęła się rozbudową monitoringu. Burmistrz odpowiedział, że jest to firma z Jezior Wielkich, ale nie wie, jak się ona nazywa. Natomiast podwykonawcami są pracownicy strzeleńskiego Urzędu Miejskiego.
Ryszard Chudziński dopytywał, jaki pracownik z Urzędu wykonuje te prace. Burmistrz odpowiedział, że informatyk Grzegorz Sienkiewicz.
- Po co zatem brać firmę z Jezior Wielkich, jak Grzegorz Sienkiewicz zrobiłby to taniej - mówił radny Robert Pruczkowski.
Natomiast radnego Chudzińskiego interesowało, w jakim czasie pan Sienkiewicz wykonuje te prace, bo chyba nie w czasie wykonywania swoich obowiązków w Urzędzie. Pytał, czy 10.000 zł to ma być koszt zainstalowania kamer. Burmistrz stwierdził, że informatyk z Urzędu wykonuje te prace po godzinach, a 10.000 zł przeznaczone jest na uruchomienie systemu.
Radny Chudziński nadal drążył temat. Pytał, czy firma z Jezior Wielkich była jedyną firmą, która zgłosiła się do wykonania tego zadania. - Czy było więcej zapytań o cenę? - pytał radny Chudziński.
Radna Irena Mohylowska sprecyzowała pytanie radnego Chudzińskiego. Chodziło o to, czy pan Grzegorz Sienkiewicz będzie miał za tę pracę dodatkowo zapłacone. - On współpracuje z firmą, która jest wykonawcą. I my jemu płacić nie będziemy, tylko firma - odpowiedział burmistrz Matczak.
- On to robi w godzinach, czy po godzinach pracy? A pan co tam robił? - dopytywał sekretarza Jarosława Marka radny Ryszard Chudziński.
Jarosław Marek odpowiedział, że Grzegorz Sienkiewicz wykonywał prace przy monitoringu w czasie swojego urlopu. - Ja pomagałem też w czasie urlopu - odpowiedział Jarosław Marek, po czym próbował uzmysłowić radnym, jaki jest koszt montażu 15 kamer. - W Mogilnie było to 170.000 zł za montaż. U nas działają 4 kamery, te kierunkowe. 3 zamontowane są już małe niesterowane i dwie jeszcze będą dokupione. Zobaczymy, jakie będą potrzebne. Stare są w renowacji, zobaczymy, czy uda się je jeszcze uruchomić. Te kamery technologicznie nie są dostosowane do obecnych czasów. Tych starych kamer nie da się wpiąć w nowy system zarządzania. One będą zainstalowane na starym urządzeniu. Monitoring działa, dyżury mają pracownicy Straży Miejskiej oraz pracownik, który został zatrudniony - tłumaczył Jarosław Marek.
Burmistrz zaznaczył, że zamierza jeszcze zainstalować tablice informacyjne Miasto monitorowane na wjazdach do Strzelna.
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1317 (19/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze