Reklama

Musi dać warunki zabudowy na przemysłowy tucz świń

Burmistrz Mogilna Leszek Duszyński nie ma już wyjścia
    Musi dać warunki zabudowy na przemysłowy tucz świń
    Burmistrz Duszyński już dwa razy odmawiał rolnikom z Żabienka wydania warunków zabudowy na przekształcenie owczarni w Palędziu Kościelnym w świniarnię. Samorządowe Kolegium Odwoławcze mówi wprost - na tym etapie inwestycji protesty mieszkańców (osób trzecich) nie mogą być brane pod uwagę. Kolejna odmowa burmistrza mogłaby zakończyć się w sądzie.

Budynki w Palędziu Dolnym, gdzie kiedyś była popegeerowska owczarnia, nadal stoją puste. Inwestorzy z Żabienka chcieliby umieścić tutaj przemysłowy tucz świń. fot. Paweł Lachowicz

    Po raz trzeci powraca sprawa przemysłowego tuczu świń, który chcą uruchomić w Palędziu Kościelnym (gm. Mogilno) Elżbieta i Sławomir Kusiowie z Żabienka (gm. Mogilno). Przypomnijmy, że hodowla miałaby zostać rozpoczęta w pomieszczeniach po byłej pegeerowskiej owczarni. Wniosek o wydanie warunków zabudowy złożyło małżeństwo Kusiów 1 października 2007 r. Wniosek dotyczy powierzchni 20.910 m2. Hodowanych będzie około 3.000 tuczników w jednym rzucie.
    Burmistrz Mogilna Leszek Duszyński dwukrotnie już nie zgodził się na wydanie warunków zabudowy. Bezpośrednią przyczyną takich decyzji były ostre protesty mieszkańców Palędzia Kościelnego, Józefowa i okolicznych wiosek. Do burmistrza kilkakrotnie listy pisał ks. Stanisław Zywert, proboszcz w Palędziu Kościelnym, gdyż plebania, kościół i cmentarz leżą w bezpośredniej bliskości budynków byłej owczarni. Pisał m.in.: (...) Polscy katolicy gromadzący się w kościele, na cmentarzu czy plebanii będą stale zatruwani, także ci, którzy będą chcieli po pracy wypoczywać nad jeziorem, także z Mogilna i okolic (...) W ciągu roku są wiatry zachodnie i zapachy będą przenosić się na te tereny, chyba, że państwo Kuś, którzy chcą tam hodowlę prowadzić wybudują 30-metrowe kominy. Czy po to teraz w wolnej Polsce żyjemy, by sąsiadów uśmiercać? (...). Pod jednym z pism podpisali się także członkowie Rady Duszpasterskiej i Ekonomicznej parafii w Palędziu Kościelnym: Czesława Olejnik, Stanisław Bielewicz, Zenon Zieliński, Jan Wołowicz i Cecylia Wołowicz.
    Protestowali także radni PSL z tamtego terenu. Radny powiatowy Jan Bartecki ostrzegał, że: - Ludzie na wsi zaczynają się bać, że wielkie fermy będą zagrożeniem dla małych rolników. Radny gminny Paweł Molenda prosił o wydanie negatywnej decyzji, a inny radny gminny Zenon Zieliński apelował, by nie robić z kościoła chlewu. Swój protest 30 listopada 2007 r. wyraziła także Rada Powiatowa Izby Rolniczej w Mogilnie, sołtys i Rady Sołeckie z tego terenu. Przewodniczący Izby Rolniczej Grzegorz Nalewaj prosił burmistrza: - Prosimy o niedopuszczenie do zaistnienia takiej sytuacji, gdyż rozchwiany rynek trzody chlewnej doprowadza do zapaści naszych gospodarstw rolnych, a wpuszczenie na rynek lokalny kolejnego podmiotu o charakterze przemysłowym tą zapaść pogłębi.
    Leszek Duszyński w grudniu 2007 r. zapowiedział: - Nie podejmę żadnej decyzji wbrew woli mieszkańców.  I rzeczywiście, 13 grudnia 2007 r. odmówił wydania decyzji o warunkach zabudowy dla planowanej inwestycji tuczu przemysłowego w Palędziu Kościelnym. Jednak 21 stycznia 2008 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzję burmistrza uchyliło po odwołaniu się od niej inwestorów. Skład orzekający zwracał wtedy uwagę Leszkowi Duszyńskiemu, że do wydania pozytywnej decyzji o warunkach zabudowy nie jest wymagana zgoda stron, tym bardziej takich, którym status strony nie przysługuje, czyli w tym przypadku radnym i mieszkańcom, bezpośrednio ze sprawą nie związanym.
    Leszek Duszyński ponownie jednak odmówił wydania warunków zabudowy po rozpatrzeniu wniosku inwestorów, co uczynił 16 maja 2008 r., uzasadniając decyzję możliwością szkodliwego oddziaływania inwestycji na nieruchomości sąsiednie.
    Odwołanie od tej decyzji wnieśli ponownie inwestorzy, przy czym wyrazili już zdumienie ponownym negatywnym rozpatrzeniem ich wniosku. Uważają w piśmie do SKO, że uzasadnienie odmowy jest niezrozumiałe i stronnicze. Ich zdaniem decyzja ustalająca warunki zabudowy nie ma nic wspólnego z wydaniem pozwolenia na budowę, a dopiero wtedy podnoszone przez burmistrza kwestie mogą być rozstrzygane, chociażby w decyzji środowiskowej.
    4 lipca 2008 r. do SKO wpłynęło także pismo od proboszcza ks. Stanisława Zywerta, do którego dołączone były artykuły prasowe, potwierdzające sprzeciw okolicznej ludności wobec planowanej inwestycji.
    Ostatecznie 15 lipca Samorządowe Kolegium Odwoławcze ponownie uchyliło decyzję burmistrza Mogilna, odmawiającą ustalenia warunków zabudowy dla inwestycji polegającej na zmianie sposobu użytkowania i przebudowie budynków inwentarskich-owczarni na chlewnie wraz z budową niezbędnych urządzeń budowlanych na działce.
    SKO tłumaczy, że odmowa decyzji burmistrza powinna zawierać uzasadnienie prawne, a takiej nie było zarówno w pierwszej decyzji z 13 grudnia 2007 r. jak i z 16 maja 2008 r. SKO stwierdza, że ustalenie warunków zabudowy następuje zawsze na wniosek zainteresowanego, który nie zawsze jest zbieżny z interesem społecznym czy interesem osób trzecich. A zdaniem SKO właśnie na ich interes burmistrz powołuje się w odmownych decyzjach. Należy także stanowczo zaznaczyć, że w postępowaniu dotyczącym ustalenia warunków zabudowy nie jest wymagana zgoda stron, ani tym bardziej podmiotów, którym nie przysługuje status strony, do wydania pozytywnej dla wnioskodawcy decyzji. Sprzeciw okolicznych mieszkańców, jakkolwiek byłby doniosły, lecz nie poparty jednocześnie wykazaniem naruszenia normy prawnej, nie może stanowić przeszkody w ustaleniu warunków zabudowy.
    SKO zwróciło również uwagę, że inwestor starający się o warunki zabudowy nie dopełnił wszystkich formalności. Jak dowiedzieliśmy się, te formalności błyskawicznie zostały już przez Elżbietę i Sławomira Kusiów uzupełnione.
    Burmistrz Leszek Duszyński nie ma już wyjścia - warunki zabudowy musi wydać. Następny etap należeć już będzie do Starostwa Powiatowego w Mogilnie, gdzie inwestor starać się będzie o pozwolenie na budowę. Wtedy okaże się, czy inwestycja musi mieć wykonany raport oddziaływania na środowisko. Wtedy także mogą być brane pod uwagę protesty mieszkańców okolicznych.

 Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 861 (33/2008)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości