Środki uchwalane przez radnych na organizację wycieczek z funduszu osiedlowego, to działanie niezgodne z prawem. Tak twierdzi sekretarz gminy Teodor Pryka. Mieszkańcy będą musieli ponownie się zebrać i dokonać zmian w podziale środków. Ta sama sytuacja dotyczy wydatków z funduszu sołeckiego.
9 marca samorząd mieszkańców osiedla nr 2 w Mogilnie złożył wniosek do burmistrza o zmianę wykazu wydatków finansowanych z budżetu gminy w ramach funduszu osiedlowego w 2017 r. Jedną z tych zmian było zorganizowanie 2-dniowej wycieczki, 16 i 17 czerwca na Mazury. Na zorganizowanie wyjazdu zaplanowana była kwota 9.000 zł, z czego 3.000 zł miałoby stanowić dofinansowanie z budżetu gminy, a 6.000 zł wkład własny. Z kolei 10 marca podobny wniosek złożył samorząd osiedla nr 3 w Mogilnie. W tym przypadku mieszkańcy chcieli sfinansować letnią wycieczkę integracyjną dla dzieci i rodzin mieszkających na osiedlu nr 3 w kwocie 2.000 zł oraz sfinansować wycieczkę integracyjnej dla osób starszych w kwocie 1.000 zł.
Organizowanie wycieczek ze środków funduszu osiedlowego nie spodobało się przewodniczącej Rady Miejskiej Teresie Kujawy, a szeroka dyskusja na ten temat wywiązała się podczas komisji 20 marca.
Jak mówiła przewodnicząca Kujawa, często jest tak, że podczas zebrań w sprawie podziału funduszu osiedlowego uczestniczy tylko garstka mieszkańców, a później reszta, nieobecna ma pretensje co do podziału środków. Takie pretensje do przewodniczącej wpłynęły właśnie w sprawie organizacji z tych środków wycieczek. - Przekonują mnie mieszkańcy, żeby nie finansować wycieczek, bo to jest mała grupa mieszkańców. Na 2.000 mieszkańców jedzie iluś tam, no ale to jest zgodne z prawem - tłumaczyła przewodnicząca.
W tym momencie wtrącił się sekretarz gminy Teodor Pryka. - Właśnie, że nie jest zgodne z prawem - powiedział. Radny Karol Nawrot dopytywał zatem, jak radni mają uchwalić zmiany proponowane przez osiedlowe samorządy. Teodor Pryka tłumaczył: - Chodzi o zadania własne gminy, które są określone. Jeżeli jest wycieczka, to musi być ona otwarta dla wszystkich i co? Jeśli 1.000 osób się zgłosi to zrobicie tę wycieczkę? No nie ma takiej możliwości.
Dalej swoją irytację związaną z organizacji wycieczek z gminnych pieniędzy wyrażała przewodnicząca Kujawa. - Wycieczka jest dla wybranych osób, a jak chcą jechać sobie na tę wycieczkę - to niech za tę wycieczkę zapłacą. Dlatego mam pani skarbnik tutaj wątpliwości, od początku wydawało mi się coś tutaj nie tak - mówiła wzburzona przewodnicząca.
Rozwiązanie tej sprawy wskazywał radny Łukasz Drzazgowski. Proponował, aby uchwałę zarządu osiedla skierować z powrotem do mieszkańców osiedla z zastrzeżeniem, że takiego zadania radni uchwalić w zmianach budżetowych nie mogą.
Sekretarz Teodor Pryka zwracał uwagę, że problem wynika z tego, że od wielu lat było przyzwolenie na tego typu imprezy.
Radny Janusz Myszkowski dopytywał zatem: - Jeżeli lata wstecz takie wycieczki były organizowane, to było to robione nieprawnie? Sekretarz nie pozostawiał wątpliwości. Od lat jednak nikt tego również nie kontrolował. - Jeżeli RIO to sprawdzi... Na razie nikt tego nie sprawdził. Na razie kontroli tego nie było - tłumaczył radnym sekretarz.
O zdanie w tej sprawie radni poprosili również przewodniczącego komisji budżetu i finansów radnego Konrada Andrzejewskiego. - Ja bym tego nie przyjął. Powinniśmy to cofnąć do poprawki - mówił radny Andrzejewski.
Prośby radnych wysłuchała skarbnik gminy Emilia Gałęzewska. Zmiany budżetowe odnośnie obu funduszów osiedlowych zostały ze środowej sesji wycofane.
Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1310 (12/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze