Reklama

- Na Sądową pan nigdy nie miał pieniędzy

Budowa parkingu w Mogilnie stoi w miejscu
     - Na Sądową pan nigdy nie miał pieniędzy
     Radny Majcherkiewicz zarzuca burmistrzowi, że pomysł budowy dużego miejskiego parkingu był rozdmuchany medialnie i: - Póki co spalił na panewce. Od 2 lat na placu nic się nie dzieje, a w budżecie na ten cel nigdy nie było ani złotówki. Burmistrz Duszyński mówi, że jak słyszy takie zarzuty, to od razu żałuje, że wydał w tym roku 1,1 mln zł na wymianę wodociągu w drodze powiatowej - ul. Kościuszki.

     - Co dalej z parkingiem przy ul. Sądowej? - to pytanie intryguje radnego Przemysława Majcherkiewicza od początku tej kadencji Rady Miejskiej w Mogilnie. Zadawał je na sesji 15 czerwca już po raz trzeci. W budżecie na 2011 r. na budowę parkingu burmistrz nie zaplanował ani złotówki.
     Radny PSL zwrócił uwagę, że od 2 lat, czyli od momentu kupienia nieruchomości przez gminę od prywatnego właściciela za 350.000 zł, nic przy ul. Sądowej się nie dzieje. Niektórzy mieszkańcy stawiają tam już swoje samochody, nie patrząc na to, że jest to w tej chwili tylko niezagospodarowany plac. Część - na co zwróciła uwagę radna Teresa Kujawa - wjeżdża od strony wybrukowanej alei Armii Krajowej, niszcząc nie tak dawno położoną nową nawierzchnię alei. Od strony ul. Sądowej na plac nie można wjechać, gdyż blokuje wjazd zbyt wysoki krawężnik. Dla samochodów o niskim zawieszeniu wjazd jest dodatkowo utrudniony przez wystające ostre kamienie.
     Reporter był tam sprawdzić i okazało się, że nawierzchnia wybrukowanej alei nie jest wcale zniszczona. Zarwany jest za to chodnik biegnący przy ul. Sądowej, przez który wjeżdżają i wyjeżdżają auta na plac.
     - Co dalej - pytał radny Majcherkiewicz - bo w tegorocznym budżecie nie ma na ten cel ani złotówki? Szumnie mówiono o tym, że to taki wspaniały pomysł. Ale ten pomysł póki co spalił na panewce.
     - Przykro mi to słyszeć z ust pana Majcherkiewicza - muszę to powiedzieć - pracownika Starostwa Powiatowego - mówił burmistrz Leszek Duszyński.
     Przypomniał, że zakup działki i organizacja tam parkingu to był jego pomysł, który zaakceptowała poprzednia Rada Miejska. Debata była publiczna i według burmistrza, cena działki z tego powodu od razu skoczyła z 240.000 zł na 350.000 zł. Został wykonany przez gminę Mogilno projekt parkingu na około 90 miejsc. Ponadto gmina wystąpiła do Starostwa Powiatowego w Mogilnie o przekazanie terenu za sądem na poszerzenie parkingu. Miałby on mieć docelowo ponad 300 miejsc parkingowych.
     Burmistrz Duszyński tłumaczył, dlaczego nie prowadzi budowy parkingu. Mówił, że najpierw na prośbę starosty postanowił przychylić się do współfinansowania powiatowej inwestycji modernizacji ul. Niezłomnych w ramach tzw. schetynówki. Wniosek starostwa nie został jednak zaakceptowany. Na ten cel miało pójść z budżetu gminy 1,2 mln zł.
     - Właśnie te pieniądze miały teraz iść na budowę parkingu - mówił burmistrz. Jednak starosta i Zarząd Powiatu zwrócili się do burmistrza o ewentualną wymianę sieci wodociągowej w modernizowanej przez powiat z uwzględnieniem środków unijnych ul. Kościuszki. I burmistrz Duszyński na to przystał, wydając na ten cel około 1,1 mln zł. Wymiana została już wykonana.
     - I teraz żałuję, jak słyszę takie pytania - zwracał się do radnego Majcherkiewicza.
     Radny przypomniał, że ani poprzedni Zarząd Gminy Mogilno, ani kolejni burmistrzowie nie myśleli perspektywicznie, aby rozwiązać palący problem braku miejsc do parkowania. Zwrócił uwagę, że na przykład w centrum miasta, przy głównym skrzyżowaniu, pozwolono na budowę baru Fuks, kiedy za nim można było budować olbrzymi parking.
     - My chcemy patrzeć perspektywicznie - mówił burmistrz Duszyński. Dlatego między innymi wystąpił do Zarządu Powiatu, aby przekazał gminie jako darowiznę teren za sądem na poszerzenie parkingu. Ostatecznie Zarząd Powiatu podjął decyzję, że oddaje ten teren, ale w użyczenie gminie na okres 30 lat.
     Obecny na sesji wicestarosta Tadeusz Szymański powiedział, iż myśli, że forma przekazania gruntu pod parking przez powiat nie jest zasadniczą przeszkodą w realizacji budowy parkingu. A tak, to jego zdaniem, mogło tu na sesji z wypowiedzi burmistrza zostać odebrane. Dodał również, że radny Majcherkiewicz nie reprezentuje starostwa na sesji, gdyż nie został tu przez nikogo delegowany, a jest z woli wyborców.
     Burmistrz powiedział jeszcze raz, że obecna władza ma pewną wizję rozwoju miasta i gminy. - Nieważne, czy to się będzie komuś podobało czy nie, będziemy ją realizować - zapewnił radnych Leszek Duszyński.
     Według radnego Majcherkiewicza: - To tak wygląda, jakbyśmy byli tu niepotrzebni i nie mogli zadawać pytań. Radny tłumaczył, że tak jak duszyniówki burmistrz realizuje etapami co roku po 500 metrów, tak samo etapami powinien wykonywać parking, zaczynając od części, na którą jest już gotowy projekt (około 90 miejsc parkingowych).
     - Pan mówi, że pan dał pieniądze na pomoc w budowie ul. Niezłomnych. Bardzo dobrze. Potem pan przerzucił na ul. Kościuszki. Bardzo dobrze. Ale na Sądową pan nigdy nie miał pieniędzy - twardo stawiał sprawę radny z ul. Ustronie.
Teresa Kujawa była zdania: - Dobra. Skończmy tę dyskusję. Fakt, że w budżecie to nie było zaplanowane.
     Burmistrza próbował tłumaczyć radny PO Grzegorz Stochliński. Jego zdaniem, nigdy nie jest tak, że wszystkie inwestycje mogą być od razu realizowane. Wybiera się jedne, a inne odkłada na później.
     Zwrócił się jednak do burmistrza Duszyńskiego, by ze spłaty pieniędzy z podatku VAT za budowę hali sportowo-widowiskowej zacząć budować parking.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1010 (25/2011)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości