Reklama

Na ślepy mail w sprawie suszy

Burmistrz Leszek Duszyński wskazuje, że osobą odpowiedzialną jest jedna z urzędniczek wydziału dyrektora Grobelskiego. - Ta osoba będzie pracować w urzędzie do końca roku - zapewniał wczoraj na sesji. My ustaliliśmy, że wojewoda mógł przesłać maile w sprawie komisji suszowej na adres [email protected], którego od 1 stycznia tego roku burmistrz nie używa.

     KOMISJI NIE POWOŁANO
     W gminie Mogilno nie została powołana przez wojewodę kujawsko - pomorskiego komisja suszowa do szacowania strat w uprawach rolników spowodowanych tegoroczną suszą. Spróbowaliśmy ustalić, jak do tego doszło, tym bardziej, że wielu rolników, przez ostatnie tygodnie pytało nas, dlaczego taka komisja nie pracowała na polach. Rolnicy chodzili do ratusza i dopytywali się, ale nikt nic nie wiedział.
     Jak ustaliliśmy 11 października w tej sprawie u burmistrza Leszka Duszyńskiego zjawili się przedstawiciele Izby Rolniczej - Jerzy Molenda z Padniewka i Stanisław Borowiak z Goryszewa oraz radna Rady Miejskiej Małgorzata Źrałka z Marcinkowa. To po tym spotkaniu burmistrz wystąpił do wojewody o powołanie komisji. Wtedy było już jednak na to za późno.
     Nieco więcej powiedziano podczas październikowej sesji Rady Miejskiej. Przewodnicząca komisji rolnictwa Małgorzata Źrałka tłumaczyła, że na podstawie raportów Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach w gminie Mogilno wystąpiło zagrożenie suszą dla uprawy w zbożach jarych na glebach I i II kategorii, na zbożach ozimych dla I kategorii gleb, dla krzewów owocowych przy I kategorii gleb oraz dla truskawek na glebach I kategorii.
     - GDZIE BYLI PRACOWNICY RATUSZA?
     Pytała publicznie burmistrza Leszka Duszyńskiego, czy pracownik referatu rolnictwa interesował się raportami IUNG w Puławach, śledził komunikaty i czy wystąpił z zapytaniem do wojewody? Radna pytała również co w przypadku, kiedy rolnicy przychodzili i pytali o możliwość składania wniosków. Radna ostro atakowała burmistrza.
     - Z tego co mi wiadomo to rolnicy pytali się, sama też odsyłałam do gminy. Żałuję tylko jednego, że oficjalnie nie złożyliśmy pisma w tej sprawie. Proszę mi nie mówić że takich sytuacji nie było, bo nawet rolnicy złożyli wnioski i właśnie... Na jakiej podstawie odpowiedział pan na piśmie w miesiącu sierpniu że „gmina Mogilno nie jest objęta klęską suszy”? - pytała burmistrza radna Źrałka.
     Dalej radna krytykowała referat rolnictwa w Urzędzie Gminy. - Uwagi co do działania referatu rolnictwa, a konkretnie pracownika są nie od dziś. Nie chodzi tu tylko o rolnictwo, ale też o inne zadania, którymi ten referat powinien się zajmować. To urząd powinien być dla petenta pomocny, a nie petent czuć się osobą niechcianą w urzędzie - mówiła radna.
     Burmistrza prosiła o kontrolowanie pracy podległych urzędników.
     - To pan jest pracodawcą dla pracowników, a nie komisja ma wnosić uwagi i oceniać pracowników - zwracała burmistrzowi uwagę,
     WINNY PRACOWNIK
     Nazwisko pracownika referatu rolnictwa na sesji nie padło. Burmistrz Leszek Duszyński nie bronił swojego urzędnika podczas sesji. Wręcz przeciwnie. Mówił, że w urzędzie są konieczne zmiany i wyciągnie konsekwencje z urzędniczych błędów.
     - Jako kierownik jednostki, zakładu pracy odpowiadam za pracowników i za to państwa bardzo serdecznie przepraszam, jeżeli zaszły nieporozumienia. Chcę powiedzieć, że zmiany w urzędzie są konieczne, one zostaną bardzo szybko wprowadzone, nie tylko w tym wydziale. Jeżeli państwo pytacie o ten wydział to ta osoba, która zajmowała się rolnictwem będzie pełniła stanowisko w Urzędzie Miejskim tylko do końca roku. Jeżeli komuś się nie chce pracować to w Urzędzie Miejskim w Mogilnie nie będzie pracował - mówił burmistrz Duszyński.
     Również sekretarz gminy Teodor Pryka mówił o tym, że jest konieczność wzmocnienia wydziału dyrektora Arkadiusza Grobelskiego. Sam sekretarz zainteresował się tematem komisji suszowej, ponieważ pracownik referatu rolnictwa za mało się tym tematem interesował.
     Również radna Barbara Lech wielokrotnie w urzędzie pytała o powołanie komisji suszowej. - Była odpowiedź, że nie ma. Że jak będzie, będziemy wiedzieli. Żniwa minęły, nie było informacji i mamy efekt - mówiła radna Lech.
     WINNY E-MAIL BURMISTRZA
     24 października, pięć dni po sesji odbyło się z Urzędzie Miejskim posiedzenie komisji rolnictwa (nie wiedzieliśmy o niej), w którym uczestniczyli sekretarz Teodor Pryka, dyrektor Grobelski, Jerzy Molenda i Stanisław Borowiak, wiceprezes Gminnego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych Małgorzata Małecka, radny Konrad Andrzejewski, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej - Karol Nawrot i Ewa Szarzyńska, a także członkowie komisji rolnictwa. Tematem posiedzenia było: Jak to się stało, że w gminie Mogilno nie została powołana komisja ds. szacowania skutków suszy i jakie wdrożyć działania, aby takiej sytuacji uniknąć w przyszłości.
     Burmistrz Leszek Duszyński wcześniej poinformował, że nie będzie mógł uczestniczyć w tej komisji.
     Co ciekawe, podczas komisji znaleziono już innego winnego niepowołania komisji ds. suszy w gminie Mogilno. Sekretarz gminy Teodor Pryka miał powiedzieć radnym i gościom, że to nie wina pracownika referatu rolnictwa, a kwestia nie używanego przez burmistrza Leszka Duszyńskiego adresu e-mail, na który przychodziły komunikaty od wojewody. Słowa sekretarza potwierdziliśmy u Ewy Szarzyńskiej i Małgorzaty Źrałki.
     Radnej Małgorzacie Źrałce sekretarz Teodor Pryka odpowiedział w e-mailu, że: - Jak się okazało pismo przesłano na mail: [email protected], którego od kilku lat burmistrz nie używa. Natomiast aktualny adres to [email protected]. Prawdopodobnie w bazie, której użyto w Urzędzie Wojewódzkim nie dokonano zmian aktualizacyjnych. Przygotowujemy informację do Urzędu Wojewódzkiego o dokonanie takich zmian.
     Tę kwestię wyjaśniano jeszcze w podobnym składzie na spotkaniu u burmistrza Leszka Duszyńskiego 25 października. Tam dyrektor wydziału promocji Marcin Zieliński tłumaczył, że przy zmianie operatora internetowego ten adres poczty internetowej widocznie nie został zlikwidowany.
     NIE ODBIERA TELEFONU
     Z kolei podczas połączonych komisji Rady Miejskiej 21 listopada radna Małgorzata Źrałka dopytywała czy Urząd Miejski dostał informacje od Urzędu Wojewódzkiego w formie papierowej. Burmistrz początkowo odpowiedział, że raczej nie, ale zostanie to sprawdzone. Później jednak ta informacja została potwierdzona. Wcześniej dochodziły do radnych informacje o tym, że taka wersja papierowa była. Okazało się jednak, że to referaty rolnictwa poszczególnych urzędów same drukowały tę informację i przedstawiały włodarzom gmin.
     Burmistrza Leszka Duszyńskiego chcieliśmy w środę 23 listopada zapytać o dwie sprawy. Kto jest winny w zaistniałej sytuacji oraz czy w momencie październikowej sesji wiedział o sytuacji z mailem? Burmistrz Leszek Duszyński od reportera Pałuk nie odebrał jednak telefonu.
     NA PRZEŁOMIE ROKU
     23 listopada dyrektor Marcin Zieliński tłumaczył nam, że na przełomie roku nastąpiła zmiana operatora internetowego. Wraz ze zmianą nastąpiła zmiana w hostingach, czyli adresach e-mail. Adres [email protected] był przed zmianą operatora połączony z e-mailem [email protected] i wiadomości były przesyłane automatycznie z jednego na drugi. Po zmianie operatora na LH e-maile nie były już ze sobą połączone i wiadomości z jednego na drugi adres przestały przechodzić. Wygląda na to zatem, że do wyjaśnienia tej sytuacji, wojewoda w żaden sposób drogą elektroniczną nie kontaktował się z burmistrzem Leszkiem Duszyńskim.
     Podczas środowej sesji 23 listopada radna Małgorzata Źrałka przypominała, że burmistrz na jednej z poprzednich komisji był ciekawy, jak sytuacja odnośnie wniosków wyglądała w gminie Strzelno, ponieważ większość z wniosków i tak miała być odrzucona. Radna sama odpowiedziała burmistrzowi podczas sesji. W gminie Strzelno 15 rolników ma otrzymać pomoc od wojewody, a aż 170 rolników tzw. pomoc de minimis.
     WINNY URZĘDNIK
     Radna Źrałka po raz kolejny pytała również, kto personalnie poniesie za tę sytuację wszelkie konsekwencje. Burmistrz po raz kolejny odpowiedział: - Ta osoba będzie pracować w urzędzie do końca roku.
     Słuchając tej wypowiedzi można by odnieść wrażenie, że urzędniczka straci pracę od 1 stycznia 2017 r. Nic bardziej mylnego. Z naszych informacji wynika, że urzędniczka odchodzi od 1 stycznia na emeryturę. I jest to odejście już wcześniej zaplanowane.
     Do tematu wrócimy w Pałukach.

Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1293 (47/2016)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości