Reklama

Nadal bez funduszu sołeckiego

Jerzy Burzyński był zdania, że projekt uchwały przedstawiony przez wójta o niewyodrębnianiu funduszu soleckiego, jest uchwałą aspołeczną

      fot. Paweł Lachowicz

Sołtysi, fundusz sołecki, budowa, świetlice
     Nadal bez funduszu sołeckiego
     Tylko Aneta Bemke i Jerzy Burzyński byli za tym, by fundusz sołecki w gminie Jeziora Wielkie uchwalić. Większość 9 radnych utożsamiała się z poglądem wójta Zbysława Woźniakowskiego, że lepiej robić w ciągu roku jedną inwestycję a konkretnie. W tym roku ma być modernizowana świetlica w Wójcinie.

     W gminie Jeziora Wielkie fundusz sołecki był uchwalony tylko raz, i to w pierwszym roku wejścia w życie ustawy, kiedy wójtem był Marek Maruszak. Potem już nie był uchwalany.
     Kierownik Referatu Rolnictwa, Ochrony Środowiska, Gospodarki Przestrzennej i Komunalnej Julian Borys na posiedzeniu komisji 18 marca tłumaczył radnym, czym podyktowana jest decyzja, by z budżetu gminy nie wydzielać środków na fundusz sołecki. Tym, że pewne inwestycje na wsiach są przygotowywane, jest to m.in. budowa świetlic. Gdyby wyodrębniony został fundusz sołecki, wówczas automatycznie musiałyby zostać zmniejszone środki na inwestycje.
     Wójt Zbysław Woźniakowski mówił, że na fundusz gmina musiałaby zarezerwować w budżecie 260.000 zł. A dokładnie taka sama kwota jest zabezpieczona na rozbudowę świetlicy w Wójcinie. W tym roku został już opracowany kosztorys i jest pozwolenie na rozbudowę świetlicy. Zgodnie z kosztorysem inwestycja pochłonie 398.600 zł. Gmina i tak musi dołożyć do tej inwestycji 138.600 zł. - Ale powstanie w Wójcinie coś wspaniałego - mówił wójt. Na dzień dzisiejszy zostało tylko złożenie wniosku na dofinansowanie tego zadania.

Aneta Bemke tłumaczyła, że świetlica w Lubstówku jest najlepiej zadbaną świetlicą na terenie nadgoplańskim, lecz potrzebuje jeszcze wiele remontów. Dlatego też jej zdaniem fundusz sołecki jest potrzebny

Reklama

     fot. Paweł Lachowicz

     ŚWIETLICA WYMAGA NAKŁADÓW
     Radna i sołtys Lubstówka Aneta Bemke przypomniała wójtowi o złożonych do gminy w 2011 roku wnioskach sołtysów o realizację zadań, które miały być wykonane w 2012 r. - Ile z tych wniosków udało się zrealizować? One były w zamian za to, że nie było funduszu sołeckiego - pytała radna Bemke.
     Wójt Woźniakowski przyznał, że takie było postanowienie, ale dodał, że szkoda pieniędzy, a gmina nie może sobie pozwolić na rozrzutność.
     Radna Bemke zwróciła uwagę, że na terenie nadgoplańskim jedyną zadbaną świetlicą jest świetlica w Lubstówku. Przypomniała, że wraz z radą sołecką złożyła wniosek o wymianę drzwi w świetlicy. Sołtys mówi, że KGW zakupiło dużo sprzętów elektrycznych i elektronicznych. - Przy minus 250C na zewnątrz, w środku jest minus 100C i to wszystko po prostu niszczy się. I mamy dylemat, czy kupować cokolwiek i czy unowocześniać tą salę, gdzie w ferie zimowe dzieci nie mogły przebywać, bo co tam robić przy minus 100C. Kupiliśmy nagrzewnicę olejową za 1.100 zł. Owszem jest trochę cieplej, ale jest hałas i są spaliny, niebezpieczeństwo, że ktoś może się poparzyć. Ja się cieszę że w Jeziorach się robi czy w Wójcinie, ale tu naprawdę taka prosta sprawa jak drzwi - mówiła radna Bemke.
     Jej zdaniem fundusz sołecki wyliczony co roku na kwotę 7.000 zł wystarczyłby w Lubstówku, żeby te drzwi zrobić. Zdaniem radnej, w świetlicy trzeba też wymienić elektrykę i centralne ogrzewanie. Trzeba także ocieplić dach. - Jak byś co roku włożyła te 7.000 zł, to byś miała wszystko zrobione - mówił radny Waldemar Ciesielczyk.
Wój Woźniakowski pytał: - Dlaczego nie można poczekać 2 czy 3 lata i zrobić to jak należy. Może to kosztować 200.000 zł, a wszystko będzie zrobione za jednym zamachem. W ramach funduszu będzie to pani robić przez 15 lat i ciągle będzie źle.
     W SPRAWIE TOPOLI CISZA
     Także radny Roman Skowron przypomniał, że w Krzywym Kolanie w ramach złożonych zapotrzebowań w sołectwie, w zamian za pieniądze z funduszu sołeckiego, była zaplanowana wycinka drzew wokół boiska. - Sam pan wójt powiedział, że jest to prawie bezkosztowa sprawa. I na razie przez dwa lata nic nie zrobiono - mówił radny Skowron.
     Wójt tłumaczył, że na ponad 8-hektarowej działce w Krzywym Kolanie jest do wycięcia ponad 50 topoli. - Jak zakończymy studium uwarunkowań, to może się okazać, że jest to atrakcyjna działka i znajdziemy takiego kupca, który sam te drzewa wytnie i możemy jeszcze ten rok poczekać - mówił wójt Woźniakowski.
     3 DRZEWA ZOSTAWILI
     Również radny, sołtys Siemionek Jerzy Burzyński przypomniał wójtowi o wniosku jego sołectwa na wycinkę drzew w Sierakowie. - Walczyłem 3 lata. Wniosek złożyłem w terminie na wycinkę 8 drzew, po dużych problemach usunięte zostało 5 z nich. I śmieszne jest to, bo wyborcy mi się pytają, dlaczego 3 drzewa zostały - pytał radny Burzyński.
     Julian Borys tłumaczył, że akurat te 3 drzewa rosną w pasie drogi powiatowej. Mówił, że w przypadku drzew rosnących przy drogach istnieje zupełnie inna procedura postępowania. Musi być sporządzony wykaz oraz wykonane oględziny komisyjne. Wtedy wniosek taki trafia to do regionalnego dyrektora ochrony środowiska, i to on decyduje, czy można te drzewa usunąć. A wniosek składa Zarząd Dróg Powiatowych.
     ASPOŁECZNA UCHWAŁA PRZESZŁA
     Na sesji Rady Gminy 27 marca Jerzy Burzyński twierdził, że uchwała jest aspołeczna. - Z tego względu, że zgodnie z ustawą od 20% do 30% funduszu budżet państwa zwraca. W ciągu roku mamy około 60.000 zł zwrotu. W ciągu 4 lat kadencji to jest 240.000 zł zwrotu, jest to koszt modernizacji wiejskiej w Wójcinie.
     Przewodniczący Rady Gminy Jarosław Graczyk ripostował: - Chciałbym zauważyć, że najpierw trzeba ten milion wydać.
     - Pan powiedział że trzeba wydać. Oczywiście wydajemy, a po roku dostajemy zwrot. Tak samo było 4 lata temu i też niektórzy radni byli przeciwni, ale 60.000 zł do kasy budżetu gminnego wpłynęło. I niestety pan to rozdysponował - komentował radny Burzyński.
     Uchwała została przegłosowana większością głosów. 9 radnych: Leszek Mielcarek, Roman Skowron, Andrzej Jędrzejewski, Elżbieta Liczbińska, Grażyna Zwolińska, Jarosław Graczyk, Sławomir Jendrzejczak, Jacek Studziński, Rafał Żuchowski zagłosowało za nie wyodrębnianiem funduszu sołeckiego. 2 osoby: Jerzy Burzyński oraz Aneta Bemke byli przeciwni oraz 2 radnych - Waldemar Ciesielczyk oraz Eugeniusz Wojtasik wstrzymało się od głosu. Na sesji nie było radnych Łukasza Ciesielczyka oraz Marcina Czaplickiego.

Reklama

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1103 (14/2013)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości