To zdjęcie zrobiliśmy 25 lutego. Sprzedaż nadal odbywała się na pl. św. Wojciecha, mimo że handlujący nie opłacili opłaty targowej
fot. Roman Wolek
Trzemeszno, handel, targ, stawka, centrum, miasto
Nadal handlują, ale wyższej stawki nie płacą
Trzemeszeńskim samorządowcom nadal nie udało się zniechęcić osób targujących w centrum miasta do zaprzestania tam handlu.
HANDLOWAĆ NA TARGU
Władze gminy już od kilku miesięcy chcą wyegzekwować, aby handel prowadzony był tylko na targowisku przy ul. Mogileńskiej. Na modernizację tego targowiska wydano w ubiegłym roku 1.190.997,40 zł. Gmina pozyskała na ten cel dofinansowanie z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich w wysokości 724.348 zł.
27 listopada ubiegłego roku Rada Miejska podjęła uchwałę, w której zapisano stawkę opłaty 200 zł za handlowanie poza wyznaczonym targowiskiem. Miało to zachęcić osoby handlujące dotychczas w innych miejscach, szczególnie w centrum na pl. św. Wojciecha, do zaprzestania prowadzenia tam sprzedaży. Jednak pod koniec roku Regionalna Izba Obrachunkowa w Poznaniu stwierdziła nieważność tej uchwały. Izba stwierdziła bowiem, że uchwalenie stawki 200 zł za handlowanie poza wyznaczonym targowiskiem jest sprzeczne z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej. Według RIO, narusza to zapis mówiący o tym, że wszyscy są wobec prawa równi oraz mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Wcześniej skargę na uchwałę Rady Miejskiej złożyła Ewa Borys, czyli jedna z osób handlujących na pl. św. Wojciecha. Wysłała ją najpierw do wojewody, a dalej wniosek ten skierowany został do RIO i dzięki temu instytucja ta unieważniła treść uchwały.
UCHWAŁA JEST WAŻNA
W związku z tym na sesję Rady Miejskiej 29 stycznia burmistrz Krzysztof Dereziński przygotował kolejny projekt uchwały. Tym razem zapisano w nim, że opłata za handlowanie poza wyznaczonym targowiskiem ma wynosić 50 zł. I radni przyjęli zaproponowaną przez burmistrza uchwałę. Poparło ją 9 radnych: Wiesław Pokorski, Maria Dziel, Tomasz Bauza, Grzegorz Koperski, Tadeusz Kostka, Teresa Maćkowiak, Krzysztof Szapował, Maria Kiełpińska i Przemysław Woźny. Przeciw było 4 radnych: Zbigniew Matelski, Maciej Adamski, Ludwik Macioł i Leszek Figaj.
Uchwała ta powinna wejść w życie w terminie 14 dni od dnia ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Wielkopolskiego.
Opublikowana tam została 3 lutego. Zaczęła więc obowiązywać od wtorku 18 lutego. Zgodnie z jej zapisami, opłaty są teraz zbierane przez pracowników Trzemeszeńskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego.
NIE CHCĄ PŁACIĆ
18 lutego trzej handlujący nadal jednak wystawili swój towar do sprzedaży na pl. św. Wojciecha. Na miejscu pracownicy TPK próbowali więc wyegzekwować od tych osób opłatę w wysokości 50 zł. Handlujący się jednak nie zgodzili i nie zapłacili. Sytuacja ta powtórzyła się już kilkakrotnie w ciągu kolejnych dni. Handel jest nadal prowadzony na pl. św. Wojciecha, a osoby tam targujące regularnie odmawiają zapłacenia 50 zł za prowadzenie sprzedaży poza wyznaczonym targowiskiem. Każdy przypadek takiej odmowy został udokumentowany. Sporządzone zostały notatki służbowe. TPK przekazało także do trzemeszeńskiego ratusza pismo, w którym wskazano dni w jakich doszło do takich sytuacji oraz nazwiska osób, które odmówiły zapłaty 50 zł.
JEST POSTĘPOWANIE
Wiceburmistrz Dariusz Jankowski powiedział nam, że w związku z tym wszczęte zostanie postępowanie administracyjne w tej sprawie. Najprawdopodobniej zakończy się ono wydaniem decyzji administracyjnych dla poszczególnych osób handlujących nadal na pl. św. Wojciecha w których określona zostanie łączna wysokość opłaty należnej za wszystkie dni prowadzenia sprzedaży poza targowiskiem od 18 lutego, czyli po 50 zł za każdy dzień. Jeśli nie zapłacą oni wskazanej kwoty gmina będzie musiała wszcząć postępowanie egzekucyjne.
Ewa Borys w imieniu osób handlujących nadal na pl. św. Wojciecha powiedziała nam, że targujący od 18 lutego chcieli inkasentom zapłacić po 12 zł, czyli tyle ile płacili dotychczas.
Jak nam wyjaśniła, 31 stycznia skierowała do Regionalnej Izby Obrachunkowej skargę na uchwałę Rady Miejskiej z 29 stycznia, wprowadzającą stawkę 50 zł za handel poza targowiskiem i jak na razie nie otrzymała na nią odpowiedzi. Ewa Borys tłumaczy, że osoby handlujące w centrum, nie będą płacić po 50 zł, gdyż skarga ta nie została rozpatrzona, więc handlujący nie mają podstaw, żeby uznać stawkę 50 zł za obowiązującą.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1150 (9/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze