Nadleśnictwo w Miradzu (gm. Strzelno) zadbało o bezpieczeństwo odwiedzających las, wprowadzając na jego terenie organizację ruchu. Jest to unikalny w skali kraju projekt, w ramach którego w środku lasu znajdują się bezpieczne przejścia dla pieszych oraz pionowe i poziome znaki drogowe pionowe.
Nadleśnictwo w Miradzu z roku na rok rozwija się pod kątem turystyki, wypoczynku i dydaktyki. Leśnicy są otwarci na turystów pieszych, krajoznawcze wycieczki szkolne, rajdy piesze i rowerowe. Na terenie Nadleśnictwa znajdują się dydaktyczne ścieżki. W ubiegłym roku dokonano otwarcia nowej ścieżki dydaktycznej Kamienne miasto, która obejmuje zwiedzanie grobowców megalitycznych. W związku z rozbudową trzeba było zająć się inwestycjami drogowymi w lesie. Tym bardziej, że jedna ze ścieżek przecina biegnącą w lesie drogę od Miradza do Wronowych.

Na drodze odbywa się ruch samochodowy, rowerowy jak również pieszy. Powstałe tam bezpieczne przejścia dla pieszych są imponujące. Do tego postawione zostały znaki drogowe informujące o przejściu dla pieszych fot. Paweł Lachowicz
Aby zagwarantować bezpieczeństwo turystów i do minimum ograniczyć możliwość jakiegokolwiek wypadku drogowego Nadleśnictwo z nadleśniczym Wojciechem Wojtasińskim na czele zadbali o bezpieczeństwo odwiedzających las na jego terenie wprowadzając organizację ruchu. Jest to unikalny w skali kraju projekt, w ramach którego w środku lasu znajdują się bezpieczne przejścia dla pieszych i pionowe i poziome znaki drogowe pionowe.
- Jest to nasza droga wewnętrzna i ze względu na to, że jest tam duży ruch jak i na tych nowych ścieżkach zrobiliśmy projekt organizacji ruchu. Droga jest udostępniona na krótkim odcinku, jako dojazd do leśniczówki, ona nie jest publiczna. Więc, aby uniknąć i zadbać o tych naszych wszystkich turystów, to tak nam doradził projektant. Mam nadzieję, że spełni to nasze wszystkie wymagania. Jak na razie ludzie sobie chwalą. Nie chcieliśmy też jakiś wielkich spowalniaczy zakładać, bo nawet nie można ze względu na warunki leśne, ale, aby dla rowerów było przejezdne i dla rolkarzy, aby kierowcom dawało do myślenia, że jest to ciąg turystyczny często odwiedzany. Tam obowiązuje 30 km/h, a nie wszyscy jednak to respektują. Bezpieczeństwo jest jednak najważniejsze, zwłaszcza tych naszych pieszych i chcieliśmy, aby co niektórzy przystopowali. To oznakowanie jest prawidłowe i pionowe i poziome tak, że myślę, że to powinno dać do myślenia niektórym. Jeżeli jest to droga wewnętrzna udostępniona do ruchu, to myślę, że tak to powinno wyglądać. A ludzi jest tam naprawdę sporo, widać to po samochodach przeważnie w weekendy - powiedział nam nadleśniczy Wojciech Wojtasiński.

Przed przejściem dla pieszych pojawiły się czerwone pasy spowalniające fot. Paweł Lachowicz
Droga na długości około 1.800 metrów została wyremontowana. Jest to droga częściowo udostępniona do ruchu publicznego, a jednocześnie jest to droga dojazdowa między Nadleśnictwem w Miradzu, a Leśnictwem Młyny. Koszt remontu wyniósł około 491.000 zł. brutto. Dodatkowo powstał projekt organizacji ruchu dotyczący oznakowania, czyli znaki pionowe, malowanie i poziome. Łączny koszt wraz z projektem sięga około 22.000 zł.
Organizacja ruchu polegała na ustawieniu znaków pionowych informujących o przejściach dla pieszych i ograniczeniu prędkości oraz malowania poziome pasów dla pieszych i gumowych progów spowalniających przez przejściami. - Są również światełka odblaskowe, jak się będzie jechało po zmroku. Zastosowanie oświetlenia zewnętrznego nie jest możliwe, ze względu na to, że jest to w lesie i nie ma prądu. Także na postawienie lamp solarnych są małe szanse, aby to w pełni działało - powiedział nam Maciej Sobczak, referent ds. administracji Nadleśnictwa Miradz.
Paweł Lachowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze