Reklama

Naprawa szabli zbyt trudna

Trzemeszno, pomnik, pl. Kilińskiego, szabla, naprawa
     Naprawa szabli zbyt trudna
     Władze od prawie dwóch lat nie potrafią poradzić sobie z naprawą stojącego w centrum miasta pomnika najbardziej znanego trzemesznianina.

Wiceburmistrz Dariusz Jankowski był zaskoczony krytyką ze strony radnych fot. Roman Wolek

     DWA LATA BEZ SZABLI
     Pod koniec 2014 r. wizję lokalną na pl. Kilińskiego przeprowadzili Zbigniew Matelski i Sławomir Peno z komisji rewizyjnej Rady Miejskiej. Radni sprawdzali wykonanie modernizacji placu. Zwrócili uwagę, że od pewnego czasu wygląd pomnika Kilińskiego szpeci złamana szabla, choć odnowienie pomnika nie wchodziło w zakres prac modernizacyjnych placu. Pod koniec 2015 r. Artur Bilewski podczas zebrania osiedla nr 2 w Trzemesznie mówił, że w nomenklaturze oficerskiej złamana szabla chwały nie przynosi. Podkreślał, że wizerunkowo naprawa pomnika powinna być dla mieszkańców Trzemeszna priorytetowa.
     Jeszcze na początku lutego bieżącego roku wiceburmistrz Dariusz Jankowski zapewniał, że naprawa może zostać wykonana w ciągu kilku najbliższych dni, kiedy będą sprzyjające warunki atmosferyczne. Jak uzasadniał, przez kilka dni musi być mała wilgotność powietrza. Minęło jednak ponad pół roku, w tym także wiele dni z małą wilgotnością powietrza w okresie wiosennym i letnim, a pomnik nadal straszy złamaną szablą.
     Do tematu samorządowcy powrócili 31 sierpnia podczas wspólnych obrad komisji Rady Miejskiej. Wiceprzewodniczący RM Daniel Bisikiewicz pytał, co dalej w tej sprawie, podkreślając, że pomnik stoi w centrum miasta nadal bez szabli i taki widok kłuje w oczy. Przypomniał, że na początku wiosny wiceburmistrz Jankowski zapewniał, iż szuka firmy. Lato minęło, a Kiliński nadal nie ma szabli. Przypominał, że radny Przemysław Woźny wnioskował o 8.000 zł w budżecie na naprawę pomnika, ale nie zostało to zrealizowane.
     Zbigniew Matelski komentował, że w listopadzie może być druga rocznica braku działań w tej sprawie. Zapewniał, że nie będzie używał epitetów, ale ludzie mówią później, że i Rada, i burmistrz są winni.

Jak na razie nie widać szans na to, że w najbliższym czasie złamana szabla przestanie szpecić stojący w centrum Trzemeszna pomnik Jana Kilińskiego fot. Roman Wolek

     JEST WSTYD
     Dariusz Jankowski zapewniał, iż przyjmuje krytykę. Tłumaczył, że jest trudność ze znalezieniem wykonawcy. Pomnik jest wykonany z piaskowca i również z takiego samego materiału powinna być wykonana szabla. Dariusz Jankowski dziwił się, że jakoś nie było krytyki, gdy wiele lat temu, jak się wyraził - była zrobiona profanacja pomnika, gdy szablę uzupełniono z betonu. Wyjaśnił, że władze gminy nie chcą ponownie profanować pomnika Kilińskiego, dlatego szukano profesjonalnej firmy. Wiceburmistrz tłumaczył również, że kwota 8.000 zł w budżecie na odbudowę szabli nie była zabezpieczona. Podkreślał, iż szabla jest zespolona z rzeźbą, więc trzeba z rozwagą podchodzić do naprawy.
     - Czy panu nie jest wstyd, że to tak długo trwa? - pytał Daniel Bisikiewicz dodając, że powinno się dążyć, żeby jak najszybciej to zrealizować, bo wpływa to na wizerunek miasta. Również radny Matelski komentował, że jest wstyd, iż tego nie wykonano.
     Takimi komentarzami poruszony był wiceburmistrz Jankowski i pytał, czy intencją radnych jest obrzucanie go inwektywami. - To nie są inwektywy panie burmistrzu. Mieszkańcy pytają nas. Wystarczy powiedzieć - państwo radni, postaramy się naprawić, za tydzień, za dwa, za dwa miesiące i to by wystarczyło - tłumaczył przewodniczący Rady Sławomir Peno.

Reklama

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1282 (36/2016)

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości